21 października 2021 r. Imieniny obchodzą: Urszuli, Celiny, Hilarego

Pogoda: Siedlce

Numer 42
21-27 października 2021r.

menu

NEWS

Spotkaliśmy Jezusa, więc głosimy - to hasło Światowego Dnia Misyjnego przypadającego 24 października. W jaki sposób możemy wspierać misje i misjonarzy?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Rozmowy ECHA

7 października 2021 r.

Prymuska w szkole Ducha Świętego


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z ks. Krzysztofem Krzaczkiem, asystentem KSM Archidiecezji Lubelskiej, duszpasterzem w Centrum Duszpasterstwa Młodzieży AL i dyrektorem DSNE „Miriam”.

Jakie miejsce powinna zajmować Matka Boża w formacji ludzi młodych?

Maryja jest mocnym akcentem dla naszej duchowości. Myśląc też o mojej drodze kapłańskiej i chrześcijańskiej, dostrzegam, że może być „podnośnikiem” w wierze. Patrząc na Nią, widzimy, że świętość jest możliwa i osiągalna. Maryja jest konkretną osobą, która pomimo swoich uwarunkowań życiowych oraz wielu niewiadomych weszła na drogę Bożą i napełniała się Duchem Świętym. Dziś wstawia się za nami w niebie. To daje dużo nadziei i światła. Warto przypominać o tym, że każdy z nas może wejść w relację z Maryją.

Matka Boża jest dobrym „startem” do poznania Trójcy Świętej, do nawiązania relacji z Bogiem Ojcem, Jezusem i Duchem Świętym. Z drugiej strony dzieje się też tak, że ci, którzy odkrywają Pana Boga czy słowo Boże, prędzej czy później zbliżą się także do Maryi, która jest wzorem chrześcijanina. Przyjaźń z Matką Chrystusa jest katalizatorem dalszych procesów duchowych w naszym życiu.

 

Jak młodzi postrzegają Matkę Bożą?

 

Wszystko zależy od tego, na jakim są etapie i skąd pochodzą, z jakiego domu. Kluczowe są tu relacje z mamą i tatą. Więzi z rodzicami wpływają na budowanie relacji z innymi ludźmi, ale też ze świętymi i z Bogiem. Młodzi uważnie obserwują pobożność i relacje dorosłych. Ważne jest również, na kogo trafili w swoim życiu, to, jaką duchowość miały bliskie im osoby, te, które są autorytetami, które ich kochały. Są tacy młodzi, którzy Matkę Bożą dostali od kogoś „w testamencie” i teraz nim żyją. Dawniej modlili się z babcią, dziadkiem czy rodzicami na różańcu i obecnie ciągle powtarzają to we własnym życiu. Dla innych Matka Boża jest jakimś novum, bo coś ważnego wydarzyło się w ich życiu, bo np. byli na pielgrzymce w Medjugorje czy innym miejscu, bo szczególnie doświadczyli Jej obecności i są wierni temu, co otrzymali. Są przekonani, że tego daru w postaci Maryi nie dostali z zewnątrz, od kogoś, ale samego od Pan Boga, który ich w jakiś sposób mocno dotknął.

 

Wielu rodziców i kapłanów pyta zapewne samych siebie o to, jak przybliżyć młodzieży osobę Matki Bożej...

 

Trzeba tę mariologię własciwie umiejscowić, bo Maryja jest jak dobry tryb w machinie naszej duchowości, Ona ją napędza, kieruje ku uzdrowieniu, ku napełnieniu Duchem Świętym. Matka Boża nie zakrywa Trójcy Świętej. Szanuję tych, którzy idą za mariologią maksymalistyczną; to pięknie, bo pokazuje ich serce i oddanie Matce Chrystusa, ale w przypadku rodziców zachęcałbym, żeby zaczęli mówić o Maryi trochę z innego poziomu. Pokażmy młodym Maryję, która jest zakorzeniona w Biblii, mówmy, że jest Córką Boga Ojca, pierwszą Uczennicą Jezusa i Misjonarką Ducha Świętego, że jest Tą, która słucha słowa Bożego i wypełnia je swoim życiem i - co ważne - jest obok nas.
Jako kilkunastoletni ministrant miałem ciekawe doświadczenie. Byłem na nabożeństwie majowym i w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, jak to jest: na ołtarzu mamy Jezusa, a modlimy się do Matki Bożej? Zaczęło mnie to intelektualnie drażnić. Owszem, podobała mi się melodia litanii, znałem na pamięć jej tekst, ale coś mi tu nie pasowało. Modliłem się i pytałem Boga, o co w tym chodzi. Otrzymałem duchowe poznanie. Poczułem pewność, że Maryja klęczy obok mnie przed Jezusem. Zrozumiałem, że kiedy śpiewam litanię, to tak jakby mówił do koleżanki będącej obok: módl się za mną! Doświadczyłem ogromnej bliskości Maryi i to mnie przekonało, że jest moją „starszą Koleżanką”, prymuską w szkole Ducha Świętego, że daje mi duchowe korepetycje, wspomaga mnie, opiekuje się mną.
Jeśli w taki sposób pokażemy młodym Maryję, to oni są spokojniejsi w swoim duchowym wzrastaniu. Pokażmy, że Matka Boża nie była na starcie w Nazarecie „gotowym produktem”, ale że przez całe życie wzrastała w procesie wiary. Jeśli to pominiemy, utracimy ważny tryb w rozwoju duchowym. Zachęcałbym także, aby jednak wszystkiego nie „przemaryjniać”. Dajmy młodym szansę na wzrastanie, na dochodzenie do pewnych rzeczy w swoim rytmie.

 

A jak przybliżyć im formy maryjnego kultu? Jak im o nim mówić?

 

Jeśli młodzi mają „maryjność” w domu, to trzeba ją ożywiać. Trzeba pokazywać, że to, co wynieśli z domu, jest super. Warto podkreślać: skoro rodzice czy dziadkowie nauczyli was relacji z Maryją, nauczyli modlitwy różańcowej czy litanii, to mieliście mądrych nauczycieli! Kontynuujmy to z młodymi. 
Warto też pokazywać, że Maryja prowadzi do Trójcy Świętej. Wtedy nauczą się, że np. Różaniec automatycznie będzie ich prowadził do Eucharystii, do spowiedzi, do sakramentów. Relacja z Maryją jest jednokierunkowa, Matka Chrystusa zawsze będzie nas wiodła w stronę bycia w Kościele, uczestniczenia w Mszy. Ten, komu została dobrze pokazana ta duchowość, idąc do Jezusa, do słuchania Jego słowa, zawsze będzie powtarzał: Matko Boża bądź ze mną! To wezwanie można powtarzać przed medytacją słowa Bożego, przed uwielbieniem. Trwając przed Jezusem, wołajmy: „Maryjo, bądź z nami, przytul nas, pokaż nam Jezusa, naucz mnie uwielbiać, naucz, jak się mówi Magnificat, nawet gdy jest ciężko. Maryjo, pokaż mi jak przejść przez krzyż, bo Ty też tego doświadczyłaś, weź mnie za rękę”.

 

Czas bierzmowania jest okazją do pokazania młodym bogactwa naszej wiary...

 

Z mojego doświadczenia wiem, w tym okresie trzeba młodym pokazać cały świat. To nie działa tak, że damy młodym narzędzie, np. śrubokręt, i oni sami skręcą samochód. Formatorzy duchowni i świeccy mają za zadanie wprowadzić ich w dorosłe życie. Spotkania dla kandydatów, podczas których zaplanowano tylko konferencję, są bez sensu. Młodzi nie szukają kolejnej konferencji, ale kogoś, kto jest autorytetem, kto swoim stylem życia i modlitwą umie pociągnąć. W tych przygotowaniach musimy być kreatywni, musimy też porzucić metody, które sprawdzały się przed laty. Do młodych nie przemówią ludzie w powyciąganych swetrach, niepoukładani życiowo. Takiemu „nieogarniętemu” człowiekowi młodzież powie: „Jeśli nie radzisz sobie ze swoim wyglądem i życiem, to nic mi nie tłumacz. Najpierw sam doprowadź się do porządku, bądź człowiekiem na poziomie!”.
Nastolatkowie są trudni. Tu trzeba nastawić się na walkę duchową, trzeba wydobyć z siebie spore pokłady miłości i wyrozumiałości. Wiem, że wielu moich uczniów nie zobaczę teraz jako ludzi modlących się i praktykujących, ale wierzę, że Bóg ich znajdzie, i prędzej czy później mój wysiłek zaowocuje.
Czas przygotowań do bierzmowania jest dobrym momentem na mówienie o Maryi. Matka Boża pomogła zarówno mi, jak i wielu osobom, które znam. Moja historia z duchowością maryjną zaczęła się od rekolekcji zawierzenia Matce Bożej (na podstawie Traktatu św. Ludwika). To było w seminarium. Kiedy zawierzyłem się Maryi, w moim życiu zaczęły się dziać ciekawe rzeczy, zacząłem spotykać ciekawych ludzi, dochodziłem do ważnych wniosków, otrzymywałem nowe bodźce, pojawiły się serie dziwnych „przypadków”. Poczułem się ewidentnie zaopiekowany przez Matkę Bożą. Trafiłem na kurs ewangelizacyjny „Paweł” i tam zobaczyłem, że moją drogą jest nowa ewangelizacja; dziś to sens mojego życia. Zobaczyłem że Maryja jest najlepszą formatorką ewangelizatorów, i poszedłem w tą stronę.

 

Bóg zapłać za rozmowę!


Br. Kacper Galiński O.Carm 

Krótko przed rozpoczęciem przygotowania do bierzmowania przyjąłem brązowy szkaplerz i muszę przyznać, że od tego momentu moje życie powoli się zmieniało. Odkryłem różaniec jako osobistą modlitwę, zacząłem regularnie się spowiadać, częściej chodzić na Msze Święte w tygodniu, zaglądałem do Pisma Świętego. Do bierzmowania przygotowywaliśmy się przez rok, więc czasu było dość dużo. Spotykaliśmy się raz w miesiącu na konferencję i wspólną modlitwę, ale wiem, że w tym wszystkim byłem jeszcze przez Kogoś prowadzony. Widzę to wyraźnie dopiero z perspektywy czasu, że moje bierzmowanie było w gruncie rzeczy głęboko maryjne. Takie jest zresztą doświadczenie Kościoła - apostołowie czuwali na modlitwie z Maryją, Matką Jezusa. Warto dodać, że to wszystko było preludium do rozeznawania powołania. Sakrament umocnił pragnienie pójścia za natchnieniem Ducha Świętego i teraz jestem tu, gdzie jestem, czyli u karmelitów. 

Agnieszka Wawryniuk

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uczcili 40 rocznicę stanu wojennego


Mural na murze siedleckiego więzienia składa się z trzech części i swoją symboliką nawiązuje do czasu stanu wojennego. Pierwsza z nich łączy charakterystyczne dla Siedlec obiekty - bramę oraz wieżę ratusza z „Jackiem” i czołg, czyli symbol grudnia 1981 r. Na drugiej części znalazł się symbol orła wplątanego w kotwicę Solidarności, a także znak victorii. Trzecia to portret ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez SB kapelana Solidarności.

FOTOGALERIA

Nocne Czuwanie Młodych


Tematem Nocnego Czuwania Młodych, które odbyło się 8 października w Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Siedleckiej przy ul. Brzeskiej, były słowa św. Jana Pawła II: „Różaniec to skarb, który trzeba odkryć”. W spotkaniu uczestniczyła młodzież z siedleckich parafii, a także ze Zbuczyna, Kłoczewa i Adamowa, która przyjechała wraz ze swoimi duszpasterzami.

PATRONAT "ECHO"


Olimpiada wiedzy o św. Maksymilianie
W roku szkolnym 2021/2022 już po raz 16 ruszą zapisy do Ogólnopolskiej Franciszkańskiej Olimpiady Wiedzy o św. Maksymilianie. Organizatorzy już teraz zapraszają do udziału uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
więcej »
Konkurs poetycki dla młodzieży
​Opowiedzmy strofami o życiu oblackiego męczennika! Ruszyła druga edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. sługi Bożego o. Ludwika Wrodarczyka OMI.
więcej »
Cantate Deo
Finał VI Powiatowego Konkursu Piosenki Religijnej „Cantate Deo” pt. „To jest Twój czas” odbędzie się 26 października. Termin zbierania zgłoszeń upływa 20 października.
więcej »
Warsztaty rękodzielnicze
W ramach projektu „...bo Niepoległa jest dla wszystkich” we wtorki 19 i 26 października, od 18.00 do 20.00, planowane są warsztaty rękodzielnicze dla seniorów.
więcej »
Warsztaty plastyczne dla dzieci
Cykl warsztatów plastycznych dla dzieci „Kto Ty jesteś?” odbędzie się 21, 22 i 29 października. Organizatorem spotkań jest Gminne Centrum Kultury w Kobylanach.
więcej »
 

POLECAMY


W drodze z piękną Miriam
Wiara podpowiada nam, że Maryja od początku była i jest cała piękna. Co chcemy jednak powiedzieć, kiedy mówimy o Niej, że jest cała piękna?
więcej »
Przesłanie nadziei i ocalenia
Wydawałoby się, że w obliczu „wielkich” objawień te z Ekwadoru zostają zepchnięte na dalszy plan. Co tym razem chciała nam przekazać Maryja?
więcej »
 

SONDA

 

Jak możemy pomóc misjonarzom?

najskuteczniejszą formą pomocy jest modlitwa,

misjonarze potrzebują naszego wsparcia finansowego,

jako uczniowie Chrystusa powinniśmy być misjonarzami w naszych rodzinach, pracy, środowisku życia itp.,

mówmy dobrze o misjach, opowiadajmy o działaniach misjonarzy,

włączajmy się w inicjatywy podejmowane w Tygodniu Misyjnym.



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR