21 października 2021 r. Imieniny obchodzą: Urszuli, Celiny, Hilarego

Pogoda: Siedlce

Numer 42
21-27 października 2021r.

menu

NEWS

Spotkaliśmy Jezusa, więc głosimy - to hasło Światowego Dnia Misyjnego przypadającego 24 października. W jaki sposób możemy wspierać misje i misjonarzy?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Dzień dziecka utraconego

7 października 2021 r.

Poczuć bliskość i wsparcie


fot. ARCHIWUM

Groby dzieci utraconych to nie tylko miejsce pochówku i ostatniego pożegnania. To także miejsce modlitwy jednoczące rodziców, którzy utracili dziecko.

15 października obchodzimy Dzień Dziecka Utraconego poświęcony pamięci wszystkich zmarłych dzieci, z którymi nie dane było rodzicom przeżyć wspólnego życia. Dla osieroconych małżonków to dzień wspólnoty w cierpieniu. Tego dnia odbywają się także pochówki szczątków dzieci w grobach dziecka utraconego. Wielu rodziców wciąż nie zdaje sobie sprawy, że jest możliwe pochowanie dziecka po poronieniu. - Spotykam się z tym bardzo często - przyznaje Anna Stephan, diecezjalna doradczyni życia rodzinnego, dodając, że coraz więcej szpitali, co cieszy, przekazuje rodzicom, którzy utracili dziecko, ulotki informujące o prawach, jakie im przysługują.

- Na tym polu mamy jeszcze dużo do zrobienia, bo nadal wiele placówek medycznych traktuje szczątki dzieci po poronieniu jak odpady medyczne, czyli je utylizuje. To nieludzkie. Każdemu ciału należy się szacunek - przekonuje A. Stephan, mimo że, jak przyznaje, wielu rodziców nie decyduje się na odbiór ciał dzieci po poronieniu.

W kilku szpitalach w regionie: Białej Podlaskiej, Siedlcach, Garwolinie czy Radzyniu Podlaskim udało się wypracować zasady, dzięki którym placówki przechowują szczątki aż do ich godnego pochówku. - Pogrzebem dzieci z poronienia, których rodzice zrzekli się prawa do ich pochowania, we współpracy ze szpitalami zajmują się miejskie ośrodki pomocy. Procedury są podobne jak w przypadku osoby bezdomnej, która nie ma rodziny i nie ma kto jej pochować - wyjaśnia doradczyni. W parafiach, na terenie których znajduje się grób dziecka utraconego, raz w roku organizowany jest pogrzeb. - Dlaczego wielu rodziców decyduje się na pochówek swoich utraconych dzieci w zbiorowym grobie? Myślę, że nie chcą przyznawać się do tego, że spodziewali się dziecka. Traktują to w kategorii życiowej porażki. Tak łatwiej. Podczas pochówku można zobaczyć rodziców z kwiatami, ze zniczami. Po tym można wnioskować, że żegnają swoje dziecko - zaznacza A. Stephan.

 

Pomóc w żałobie

Jak co roku, 15 października, o 12.00, w katedrze siedleckiej odprawiona zostanie Eucharystia pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy w intencji dzieci, które zmarły przed przyjściem na świat, oraz ich rodziców. Po Mszy św. trumny z doczesnymi szczątkami dzieci złożone zostaną do mogiły dziecka utraconego na cmentarzu przy ul. Janowskiej. Podobne pogrzeby na terenie diecezji odbędą się w Białej Podlaskiej w parafii pw. Bł. Honorata (12 października) i Garwolinie w parafii pw. Przemienienia Pańskiego (15 października).

Po raz pierwszy pochówek dzieci utraconych zostanie zorganizowany w Radzyniu Podlaskim w sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy (17 października). - Naszym zamiarem nie jest wyeliminowanie rodziców, którzy mają prawo pochować dzieci. Jednak często w obliczu tragedii nie wiedzą, co robić. Naszym zamiarem jest zająć się pochówkiem w przypadkach, gdy rodzice nie korzystają ze swego prawa - przekonywał ks. prałat Roman Wiszniewski, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim, podczas spotkania członków społecznego komitetu. - Szczególną troską ogarniemy te dzieci, które martwo się urodziły i których rodzice wyrażą zgodę, żeby były pochowane w zbiorowej mogile, przy pomniku, który będzie symbolizował ogromny ból i wzywał do współczucia dla rodziców, modlitwy w ich intencji - podkreślił. W pierwszym kwartale tego roku w radzyńskim szpitalu powiatowym było 13 poronień, tylko jedno ciało dziecka zostało pochowane przez rodzinę.

W Łosicach (parafia św. Zygmunta) i Łukowie (parafia Przemienienia Pańskiego), gdzie nie odbywają się pochówki, ale znajdują groby dziecka utraconego, na 15 października zaplanowano nabożeństwa w intencji rodziców, którzy utracili swoje pociechy. - W naszej parafii spotkania rodziców dzieci utraconych odbywają się nie tylko raz w roku, ale cyklicznie: w trzecią niedzielę miesiąca. Wracamy do nich po przerwie spowodowanej pandemią - informuje ks. Arkadiusz Śledź, wikariusz parafii Przemienienia Pańskiego w Łukowe, gdzie funkcjonuje wspólnota rodziców dzieci utraconych. - Strata dziecka wprowadza rodzinę w kryzys i ta wspólnota ma pomóc w jego przejściu, a także przeżyciu żałoby i straty w świetle wiary - zaznacza ks. A. Śledź i dodaje, że podczas Mszy św. w intencji rodziców wyczytywane są imiona znajdujące się w księdze imion dzieci utraconych. - Ta księga cały czas się powiększa, jak również liczba osób uczestniczących w spotkaniach - podkreśla kapłan.

 

Wyrazić ból

Symboliczne groby dzieci utraconych to ważne miejsce dla tych rodziców, którzy nie wiedzą, gdzie są ciała ich dzieci, nie zdecydowali się na pochówek lub strata nastąpiła wiele lat temu. - Pomimo upływu lat mają poczucie zawieszenia w próżni. Symboliczny pomnik czy realny grób, gdzie są chowane inne dzieci, to też miejsce pamięci dla ich dziecka, miejsce na wytchnienie, na oddanie swoich myśli, na spotkanie się z tym dzieckiem, swoją historią życia. Kiedy na cmentarzu widzę taki pomnik, to tam zawsze jest zapalony znicz - zwraca uwagę A. Stephan i podkreśla, że w takiej sytuacji potrzeba świadomego przeżycia żałoby, by dojść do etapu pogodzenia się ze stratą. - Miałam dziecko, nie mam dziecka. Nie ma grobu, nie ma śladu. Jeśli ten proces nie jest zakończony pogodzeniem się z tą sytuacją, to trudno dalej funkcjonować. W wielu przypadkach pojawia się nawet depresja - zaznacza. - Dzień Dziecka Utraconego to okazja do wyrażenia swoich uczuć, skrywanego bólu, niewypowiedzianego żalu i tęsknoty. Rodzice mogą przybyć na specjalnie odprawiane w tym dniu Msze św., podczas których inni pożegnają w trumienkach złożone ciała ich pociech, i duchowo złożyć w nich swoje utracone niegdyś maleństwa. Takie wydarzenia wzmacniają wiarę, pokrzepiają ducha. Pokazują, że nie jesteśmy sami, i dają nadzieję.


ŚWIADECTWO

Jesteśmy małżeństwem od 14 lat. Nasza droga do rodzicielstwa była bardzo trudna i kręta. Po wielu latach prób i wizyt u różnych lekarzy trafiliśmy w końcu na lekarza - naprotechnologa, który miał do zaproponowania o wiele więcej niż tylko in vitro (tej opcji nigdy nie braliśmy pod uwagę). Po kilku latach leczenia i po operacjach już właściwie straciliśmy nadzieję na powodzenie. Aż tu nagle w styczniu 2021 r. stał się cud. Dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w upragnionej, wymodlonej ciąży. Pokochaliśmy to dziecko od pierwszej chwili, w której się o nim dowiedzieliśmy. Płakaliśmy oboje ze szczęścia. Naszej radości nie da opisać się słowami, był to chyba najszczęśliwszy okres w naszym życiu. Wszystko prysło jak bańka mydlana w połowie marca. W czasie jednej z wizyt kontrolnych lekarz poinformował nas o tym, że serduszko naszego dziecka nie bije. Trudno wyrazić ból i szok, jaki nam wtedy towarzyszył. Wszystkie plany i marzenia legły w gruzach. Jakże ciężko powiedzieć w takiej chwili: „Bądź wola Twoja”. Jednakże mamy świadomość, że tylko wiara w Boga dała nam siłę do zniesienia tego wszystkiego. Czuliśmy obecność Boga, chociaż tak po ludzku nie potrafiliśmy tego zrozumieć. Bardzo pomogło nam w tym czasie wsparcie rodziny, znajomych i wspólnoty, którzy otoczyli nas modlitwą, rozmową, a czasem tylko krótkim smsem o treści: „myślę o was”. Poronienie jest niezwykle silnym przeżyciem emocjonalnym. Utrata kochanego dziecka stwarza poczucie niewyobrażalnej pustki oraz niezaspokojonej tęsknoty. Od naszego lekarza dowiedzieliśmy się, że możemy ustalić płeć dziecka i mamy możliwość zorganizowania pochówku. Że malutkie ciałko naszego dziecka wcale nie musi trafić do spalarni odpadów medycznych, tylko możemy je godnie pochować. Nawet przez chwilę nie mieliśmy wątpliwości, że chcemy to zrobić. Po badaniach okazało się, że to dziewczynka, nasza mała córeczka, o której tak marzyliśmy. Dzień pochówku był trudny, bolesny, ale też w naszym mniemaniu bardzo nam potrzebny. Mieliśmy i mamy poczucie, że z ludzkiego punktu widzenia zrobiliśmy wszystko, aby nasze dziecko godnie pożegnać. Oddaliśmy wszystko Bogu. Z Jego pomocą udało nam się powoli wrócić do normalnego funkcjonowania. Grób naszej córeczki, choć jest tylko miejscem symbolicznym, jest dla nas miejscem wyjątkowym. W „gorsze dni” jest dla nas miejscem, gdzie czujemy bliskość i obecność naszej córeczki, gdzie możemy z nią porozmawiać, a nierzadko cicho zapłakać. Po utracie naszego dziecka wiele osób z otoczenia przyznało, że również doświadczyło poronienia. Natomiast nie wiedzieli, nikt nie poinformował ich o tym, że mogą pochować swoje dziecko. Po kilku miesiącach dowiedzieliśmy się, że na cmentarzu w naszym mieście powstanie grób dzieci utraconych. Według nas jest to bardzo ważna inicjatywa. Dla wielu rodziców będzie ono symbolicznym miejscem pochówku ich dzieci. 15 października jest Dniem Dziecka Utraconego, my w tym roku będziemy go obchodzić po raz pierwszy. Będzie to dla nas bardzo ważny, choć z pewnością bolesny czas, tym bardziej że właśnie w połowie października urodziłoby się nasze ukochane maleństwo. Czas leczy rany, ale nasze dzieciątko będzie zawsze w naszych sercach i naszej pamięci. Pojawiło się w naszym życiu na pewno nie bez powodu. Mamy nadzieję, że po śmierci zrozumiemy, dlaczego tak się stało. Zabierając naszą córeczkę, Pan Bóg przewartościował nasze życie. Żyjemy teraz nadzieją, że dane nam będzie ją kiedyś spotkać i przytulić. Ktoś mądrze powiedział, że mamy teraz swoją prywatną świętą.

Do zobaczenia córeńko…

Tęsknimy…

Rodzice Aniołka z Radzynia Podlaskiego

HAH

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uczcili 40 rocznicę stanu wojennego


Mural na murze siedleckiego więzienia składa się z trzech części i swoją symboliką nawiązuje do czasu stanu wojennego. Pierwsza z nich łączy charakterystyczne dla Siedlec obiekty - bramę oraz wieżę ratusza z „Jackiem” i czołg, czyli symbol grudnia 1981 r. Na drugiej części znalazł się symbol orła wplątanego w kotwicę Solidarności, a także znak victorii. Trzecia to portret ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez SB kapelana Solidarności.

FOTOGALERIA

Nocne Czuwanie Młodych


Tematem Nocnego Czuwania Młodych, które odbyło się 8 października w Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Siedleckiej przy ul. Brzeskiej, były słowa św. Jana Pawła II: „Różaniec to skarb, który trzeba odkryć”. W spotkaniu uczestniczyła młodzież z siedleckich parafii, a także ze Zbuczyna, Kłoczewa i Adamowa, która przyjechała wraz ze swoimi duszpasterzami.

PATRONAT "ECHO"


Olimpiada wiedzy o św. Maksymilianie
W roku szkolnym 2021/2022 już po raz 16 ruszą zapisy do Ogólnopolskiej Franciszkańskiej Olimpiady Wiedzy o św. Maksymilianie. Organizatorzy już teraz zapraszają do udziału uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
więcej »
Konkurs poetycki dla młodzieży
​Opowiedzmy strofami o życiu oblackiego męczennika! Ruszyła druga edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. sługi Bożego o. Ludwika Wrodarczyka OMI.
więcej »
Cantate Deo
Finał VI Powiatowego Konkursu Piosenki Religijnej „Cantate Deo” pt. „To jest Twój czas” odbędzie się 26 października. Termin zbierania zgłoszeń upływa 20 października.
więcej »
Warsztaty rękodzielnicze
W ramach projektu „...bo Niepoległa jest dla wszystkich” we wtorki 19 i 26 października, od 18.00 do 20.00, planowane są warsztaty rękodzielnicze dla seniorów.
więcej »
Warsztaty plastyczne dla dzieci
Cykl warsztatów plastycznych dla dzieci „Kto Ty jesteś?” odbędzie się 21, 22 i 29 października. Organizatorem spotkań jest Gminne Centrum Kultury w Kobylanach.
więcej »
 

POLECAMY


W drodze z piękną Miriam
Wiara podpowiada nam, że Maryja od początku była i jest cała piękna. Co chcemy jednak powiedzieć, kiedy mówimy o Niej, że jest cała piękna?
więcej »
Przesłanie nadziei i ocalenia
Wydawałoby się, że w obliczu „wielkich” objawień te z Ekwadoru zostają zepchnięte na dalszy plan. Co tym razem chciała nam przekazać Maryja?
więcej »
 

SONDA

 

Jak możemy pomóc misjonarzom?

najskuteczniejszą formą pomocy jest modlitwa,

misjonarze potrzebują naszego wsparcia finansowego,

jako uczniowie Chrystusa powinniśmy być misjonarzami w naszych rodzinach, pracy, środowisku życia itp.,

mówmy dobrze o misjach, opowiadajmy o działaniach misjonarzy,

włączajmy się w inicjatywy podejmowane w Tygodniu Misyjnym.



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR