21 października 2021 r. Imieniny obchodzą: Urszuli, Celiny, Hilarego

Pogoda: Siedlce

Numer 42
21-27 października 2021r.

menu

NEWS

Spotkaliśmy Jezusa, więc głosimy - to hasło Światowego Dnia Misyjnego przypadającego 24 października. W jaki sposób możemy wspierać misje i misjonarzy?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Historia zaginionego obrazu

7 października 2021 r.

Zagadka goni zagadkę


fot. wikimedia.commons

O dziejach zespołu pałacowo-parkowego w Neplach i jego kolejnych właścicielach można nakręcić dobry film. Dziś o tym zabytkowym kompleksie znów zrobiło się nieco głośniej, a wszystko za sprawą… kradzieży.

Na początku września opinię publiczną obiegła wieść o zniknięciu portretu papieża Juliusza II przechowywanego w domku letniskowym na terenie parku Mierzejewskich. - Obraz był reprodukcją dzieła Rafaela Santi. Wykonała go zaprzyjaźniona z nami ukraińska malarka Wiktoria Popova - wyjaśnia Mirosław Grabowski z Fundacji „Stare Zaburze”, dzierżawiącej od kilku lat nepelski kompleks. - Portret był namalowany kilka tygodni temu. Został zawerniksowany i powoli wysychał. Czekał też na drewniane ramy. 18 września miał być uroczyście przeniesiony do grobowej kaplicy mieszczącej się na terenie parku. Niestety, ktoś go ukradł i musieliśmy odwołać zaplanowane uroczystości.

Domek, w którym był umieszczony, pełni rolę pracowni artystycznej. Jest on otwarty dla wszystkich zwiedzających i dla osób, które w tym pięknym otoczeniu chcą tworzyć swoje obrazy i rzeźby - dopowiada. 

Dużo niewiadomych
- Nie wiemy, kiedy dokładnie zniknął nasz obraz. Do kradzieży prawdopodobnie doszło na przełomie sierpnia i września. To dla nas duża strata. Portret jest wyceniony na 12 tys. zł. O kradzieży powiadomiliśmy policję - zaznacza Anna Drabik z Fundacji „Stare Zaburze”. 
Nowa reprodukcja miała zająć miejsce pierwszego portretu papieża Juliusza II, który również został skradziony. Przedstawiciele fundacji podają, że obraz zniknął w latach 80 ubiegłego wieku, z kolei Lech Łukaszuk, autor kilku publikacji o Neplach, twierdzi, że do kradzieży doszło wcześniej, bo w latach 70.
- Próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o tym obrazie. Pytaliśmy o niego w archiwach i u konserwatora zabytków. Niestety, nikt nie potrafił powiedzieć, kto był jego autorem, nikt nie miał także jego fotografii - mówi M. Grabowski, by po chwili rozpocząć opowieść o zabytkowej kaplicy grobowej, która jako jedyna z założenia parkowo-pałacowego w Neplach zachowała się w całości do naszych czasów. 

Sekretny romans
Neple w połowie XVII w. trafiły w ręce rodu Niemcewiczów, a w 1817 r. przeszły na własność rodziny Mierzejewskich. Dzięki ich staraniom wzniesiono tutaj pałac. Kalikst był wielkim miłośnikiem roślin i zwierząt, więc postarał się także o wybudowanie oranżerii i założenie zwierzyńca. Sprowadzał i sadził wiele egzotycznych drzew, krzewów i kwiatów. Hodował daniele i żubry. Z małżonką Julią doczekał się pięciu córek i dwóch synów. Jednym z nich był Juliusz August. Chłopiec urodził się w 1817 r. Jego ojcem chrzestnym był… car Aleksander I Romanow. 
- Nie jest tajemnicą, że władca Rosji przynajmniej kilkukrotnie odwiedzał Neple. Z myślą o tak szczególnym gościu Kalikst Mierzejewski wybudował nawet specjalny pawilon zwany biwakiem. Mówi się, że car miał romans z piękną Julią i Juliusz August był jego owocem - zaznacza M. Grabowski.
Chrzest chłopca odbył się dopiero w 1825 r. Juliusz miał wtedy osiem lat. Trzy lata później wydarzył się tragiczny w skutkach wypadek. Syn Mierzejewskich, spadając z konia, doznał bardzo niebezpiecznego złamania kości. Trafił do szpitala w Terespolu. Zmarł po 35 dniach. 

Nie tylko grobowa
Juliana pochowano na cmentarzu w Neplach. Zrozpaczeni rodzice w miejscu wypadku postawili pamiątkowy krzyż i ogromny głaz, który sprowadzili prawdopodobnie z Wołynia. Krucyfiks opatrzony napisami można oglądać do dziś. Wznieśli też neogotycką kaplicę grobową. Ulokowali ją na terenie parku. Obiekt wybudowano rok po śmierci chłopca, a więc w 1829 r. Jego ciało ekshumowano i przeniesiono do podziemi kaplicy. Po latach obok Juliusza spoczął także Kalikst. Ks. Zdzisław Oziębło, wieloletni proboszcz parafii w Neplach i miłośnik historii, w artykule do „Gońca Terespolskiego” (19/1991) napisał, że kaplica grobowa Mierzejewskich przynajmniej do wybuchu I wojny światowej służyła do odprawiania nabożeństw. Była odpowiednio wyposażona do sprawowania kultu. Znajdował się w niej m.in. pozłacany srebrny kielich, który zaginął w 1915 r. Ks. Z. Oziębło przypuszczał, że naczynie zostało zrabowane przez żołnierzy rosyjskich. Po latach odnaleziono je w… Stanach Zjednoczonych.

Naruszony spokój
W kaplicy wisiał także portret papieża Juliusza II.
- Było tak do czasu, aż ktoś wyciął go z ram i zabrał. Okoliczni mieszkańcy opowiadali mi, że portret był przestrzelony dwoma kulami - dodaje M. Grabowski. 
Być może owe otwory były pamiątką po grasujących po Neplach żołnierzach. Przygotowując się do napisania tego artykułu, natrafiłam na informację o drugim splądrowaniu kaplicy, dokonanym przez żołnierzy radzieckich. Nieproszeni goście w poszukiwaniu skarbów „przetrzęśli” wszystkie dworskie zabudowania. Nie ominęli nawet krypty grobowej. Podobno rozbili trumny, a nie znajdując kosztowności, ze złości wyrzucili szczątki Mierzejewskich poza kaplicę (źródło: „Architektura neogotycka na Lubelszczyźnie”, Jerzy Żywicki). Z kolei Lech Łukaszuk w książce „Neple wczoraj i dziś” zaznacza, że do przypadków naruszenia spokoju zmarłych pogrzebanych w parkowej kaplicy dochodziło też w latach 60 i 70 poprzedniego wieku. Podkreślał również, że obraz papieża Juliusza II „był w bardzo złym stanie i wymagał renowacji. Przetrwał czasy wojny i widziany był w kaplicy do początku lat 70 XX wieku. Niestety, prac konserwatorskich nie wykonano i zaraz po tym obraz zaginął. Zostały same ramy”.

Smutna pamiątka
Dziś kaplica jest pusta. Na nagich, zniszczonych ścianach widać pozostałości dawnych, bardzo misternych przestrzennych dekoracji. Ktoś zawiesił tam dwa współczesne obrazy. Na stoliku ustawiono kilka starych wizerunków Matki Bożej. Obchodząc kaplicę od zewnątrz, można natknąć się na pamiątkową kamienną tablicę. Informuje ona o datach narodzin, chrztu i śmierci małego Juliusza. Dodatkowo napisano na niej: „Rodzice Kalikst i Julia z Orzeszków Mierzejewscy kochanemu dziecięciu swojemu, cnotliwemu chłopczynie, przykładnemu i dobremu, na wieczną pamiątkę żalu swego po nim kamień ten stawiają. Kto był ojcem i matką, a stracił ostatniego syna pojmie ich smutek”.
W tym miejscu warto dodać, że Mierzejewscy stracili obu synów. Wcześniej, bo w 1826 r. pochowali niespełna trzyletniego Cezara Aleksandra. Dziecko spoczęło na nepelskim cmentarzu. Ks. Z. Oziembło dotarł do aktów chrztu i zgonów obu chłopców. Odnalazł je w archiwach parafialnych w Malowej Górze.

Sekretne listy
Skąd informacje o wizytach cara w Neplach i pewność, że z Julią Mierzejewską łączyło go coś więcej niż zwykła znajomość? Do 1915 r. w pawilonie zwanym „biwakiem” wisiały dwie marmurowe tablice z francuskimi napisami. Na jednej można było przeczytać: „Biwak Jego Cesarskiej Mości Aleksandra I”, a na drugiej: „Szczęśliwy biwaku, pod twym sklepionym dachem spoczywał cesarz Aleksander I, któremu Europa zawdzięcza pokój, a Polska swe istnienie”.
Do dziś krążą też opowieści mówiące o tym, że kiedy w 1854 r. posiadłość Mierzejewskich nawiedził pożar (spaliły się wtedy dwór, oranżeria oraz część parku), Julia w pierwszej kolejności ratowała od ognia listy miłosne przysłane przez cara. Wiadomości o intymnej korespondencji nie były jednak plotką. Ks. Z. Oziembło w artykule „O Neplach nad Bugiem” („Podlaski Kwartalnik Kulturalny” 2/1996) zaznaczył: „podczas remontu pałacu w Neplach (około 1910 r.) służący znalazł pod podłogą dużego salonu kilka paczek listów miłosnych, które były pisane przez cara do Julii Mierzejewskiej”.

Wielkie marzenia
Warto nadmienić, że Kalikst Mierzejewski zdążył jeszcze odbudować dwór po pożarze, ale nie był on już tak piękny jak poprzedni. Po śmierci męża Julia sprzedała nepelską posiadłość. Zabytkowy zespół na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci przechodził w różne ręce. Przez ponad 20 lat (od 1962 r.) pełnił funkcję ośrodka wypoczynkowego. Później dzierżawiło go biuro turystyczne, a następnie Caritas naszej diecezji. Instytucja organizowała tam letnie kolonie dla dzieci. Do dziś po kompleksie pozostał tylko tzw. skarbczyk (lamus), „biwak”, kaplica grobowa i tzw. biały dworek. Fundacja „Stare Zaburze” chce przywrócić świetność temu miejscu, jednak aby tego dokonać, potrzebne są ogromne środki.
- Zaczęliśmy od oczyszczania i sprzątania. Marzymy o odbudowaniu pałacu. Zależy nam, by to miejsce znów tętniło życiem - podsumowuje A. Drabik.

Agnieszka Wawryniuk

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uczcili 40 rocznicę stanu wojennego


Mural na murze siedleckiego więzienia składa się z trzech części i swoją symboliką nawiązuje do czasu stanu wojennego. Pierwsza z nich łączy charakterystyczne dla Siedlec obiekty - bramę oraz wieżę ratusza z „Jackiem” i czołg, czyli symbol grudnia 1981 r. Na drugiej części znalazł się symbol orła wplątanego w kotwicę Solidarności, a także znak victorii. Trzecia to portret ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez SB kapelana Solidarności.

FOTOGALERIA

Nocne Czuwanie Młodych


Tematem Nocnego Czuwania Młodych, które odbyło się 8 października w Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Siedleckiej przy ul. Brzeskiej, były słowa św. Jana Pawła II: „Różaniec to skarb, który trzeba odkryć”. W spotkaniu uczestniczyła młodzież z siedleckich parafii, a także ze Zbuczyna, Kłoczewa i Adamowa, która przyjechała wraz ze swoimi duszpasterzami.

PATRONAT "ECHO"


Olimpiada wiedzy o św. Maksymilianie
W roku szkolnym 2021/2022 już po raz 16 ruszą zapisy do Ogólnopolskiej Franciszkańskiej Olimpiady Wiedzy o św. Maksymilianie. Organizatorzy już teraz zapraszają do udziału uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
więcej »
Konkurs poetycki dla młodzieży
​Opowiedzmy strofami o życiu oblackiego męczennika! Ruszyła druga edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. sługi Bożego o. Ludwika Wrodarczyka OMI.
więcej »
Cantate Deo
Finał VI Powiatowego Konkursu Piosenki Religijnej „Cantate Deo” pt. „To jest Twój czas” odbędzie się 26 października. Termin zbierania zgłoszeń upływa 20 października.
więcej »
Warsztaty rękodzielnicze
W ramach projektu „...bo Niepoległa jest dla wszystkich” we wtorki 19 i 26 października, od 18.00 do 20.00, planowane są warsztaty rękodzielnicze dla seniorów.
więcej »
Warsztaty plastyczne dla dzieci
Cykl warsztatów plastycznych dla dzieci „Kto Ty jesteś?” odbędzie się 21, 22 i 29 października. Organizatorem spotkań jest Gminne Centrum Kultury w Kobylanach.
więcej »
 

POLECAMY


W drodze z piękną Miriam
Wiara podpowiada nam, że Maryja od początku była i jest cała piękna. Co chcemy jednak powiedzieć, kiedy mówimy o Niej, że jest cała piękna?
więcej »
Przesłanie nadziei i ocalenia
Wydawałoby się, że w obliczu „wielkich” objawień te z Ekwadoru zostają zepchnięte na dalszy plan. Co tym razem chciała nam przekazać Maryja?
więcej »
 

SONDA

 

Jak możemy pomóc misjonarzom?

najskuteczniejszą formą pomocy jest modlitwa,

misjonarze potrzebują naszego wsparcia finansowego,

jako uczniowie Chrystusa powinniśmy być misjonarzami w naszych rodzinach, pracy, środowisku życia itp.,

mówmy dobrze o misjach, opowiadajmy o działaniach misjonarzy,

włączajmy się w inicjatywy podejmowane w Tygodniu Misyjnym.



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR