22 września 2021 r. Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy

Pogoda: Siedlce

Numer 37
16-22 września 2021r.

menu

NEWS

W najnowszym numerze: beatyfikacja kard. Wyszyńskiego i matki Czackiej w relacjach przedstawicieli naszej diecezji.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Rozmowy ECHA

1 września 2021 r.

Walka z polskim Kościołem trwa


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z Sebastianem Karczewskim, dziennikarzem, autorem książki „Pedofilią w Kościół. Oblicza kłamstwa”.

10 sierpnia na ulice Warszawy wyjechał antyhomofobus, czyli furgonetka z hasłem „Pedofile grasują najczęściej w Kościele i w tradycyjnej rodzinie”. Już nie tylko Kościół ma się kojarzyć z pedofilią?

Tego antyhomofobusa nie wiedziałem, ale słyszałem o nim. Co do oskarżenia, jakie zawarto w tym haśle, to nie przypadek, bo Kościół i rodzina są ze sobą ściśle powiązane. Dziś Kościół katolicki jest chyba ostatnią instytucją stającą w obronie rodziny. Patrząc na całokształt tego, co się w ostatnim czasie dzieje, czyli jednoczesny atak na Kościół i rodzinę, takie hasło mnie już nie dziwi. To zachowanie pokazuje główne cele środowisk antykatolickich, lewicowych, z którymi mamy do czynienia nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

W innych krajach Europy możemy w zasadzie powiedzieć o przejściu tego ataku, skutkiem czego Kościół, np. w krajach anglosaskich, nie jest już taki sam jak 30-40 lat temu. Teraz przyszedł czas na Polskę. Myślę, że to kolejny etap uderzenia w ostatni bastion katolickiej Europy, bo, póki co, Polska nim jeszcze pozostaje.

 

Między słowami pedofilia i Kościół wiele osób stawia dziś znak równości - to efekt tych wieloletnich działań? A może zaniedbań Kościoła, by się rozliczyć i oczyścić?

 

Oczywiście nie można zaprzeczać, że takiego rodzaju przestępstwa zdarzają się wśród duchowieństwa i nie można wobec tego przechodzić obojętnie - to oczywiste. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że zdecydowana większość oskarżeń - powielanych przez media publicznie - jest bezpodstawna i fałszywa. Są wytaczane jedynie w celu skompromitowania konkretnych kapłanów czy biskupów.

Joseph Goebbels, minister propagandy III Rzeszy, twierdził, że kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. Pracuję ponad 20 lat w mediach i przyglądam się pracy dziennikarzy. Dostrzegam, że wielu z nich stosuje w tej sprawie właśnie taką strategię. Skąd to wiem i dlaczego tak twierdzę? Bo od kilkunastu lat zajmuję się również sprawami tego rodzaju oskarżeń, zarówno w Polsce, jak i Watykanie. Uczestniczę m.in. w rozprawach sądowych. Widzę, jak to wszystko wygląda. Widzę, co się dzieje w sądzie, widzę, co się dzieje w środkach społecznego przekazu. To bardzo wymowne, że z ostatnio publikowanych w mediach oskarżeń ponad 90% to oskarżenia bezpodstawne lub fałszywe.

Jeśli chodzi o Kościół, nie używałbym też zwrotu „zaniedbania”, bo zawiera on pewne uogólnienie i może wprowadzać w błąd. Jeżeli my wierzymy, że Kościół to lud Boży i mistyczne ciało Chrystusa, to nie uważam, że ten lud Boży coś zaniedbał w tych sprawach. Jeżeli mówi się o zaniedbaniach, to ze strony niektórych instytucji kościelnych lub osób będących częścią Kościoła. Takie rzeczy oczywiście się zdarzały i temu nie sposób zaprzeczyć. Ale nie jest to norma. To sprawy marginalne, natomiast media usiłują przedstawiać je jako normę i to jest bardzo krzywdzące dla Kościoła.

 

Wielokrotnie, czytając komentarze pod internetowymi artykułami, można zauważyć te zupełnie niedotyczące treści czy artykułu, a odnoszące się właśnie do kapłanów i obrażające ich. To celowe działanie, by ten stereotyp utrwalić w świadomości?

 

Sam często przeglądam te komentarze i wydaje mi się, że takie działanie nie tyle jest celowe, co wynika z przekonania tych, którzy je tam zamieszczają. Ci ludzi są przekonani, że to, co mówią, piszą, to oczywista prawda. Ale winę za to ponoszą dziennikarze, którzy nie przekazują informacji prawdziwych, tylko sugerują pewne fakty, które w rzeczywistości nie miały miejsca. I nie dziwię się, że ludzie ulegają tej atmosferze, nawet osoby blisko związane z Kościołem. To też nasza wina - przedstawicieli Kościoła, kościelnych instytucji - że mało stanowczo reagujemy na fałszywe oskarżenia pod adresem Kościoła. Zazwyczaj to tylko oświadczenie, którego i tak nikt nie opublikuje, a w świadomości ludzi zostaje to, co powiedziały media.

 

Tak było w przypadku raportu państwowej komisji ds. pedofilii?

 

Ten raport wprowadził opinię publiczną w błąd, bo zawierał informacje nieprawdziwe. W głowach ludzi pozostało to, co podały media… Ponieważ ta komisja jest organem państwowym, należałoby oczekiwać sprostowania tych fałszywych informacji. Ja sam po jego publikacji, ponad dwa tygodnie temu, poprosiłem o wyjaśnienie kilku kwestii i nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. To budzi moje poważne wątpliwości co do działania tej komisji. Bo jeżeli organ państwowy świadomie przekazuje fałszywe informacje na temat rzeczywistości, to działa na szkodę interesu społecznego.

 

Podobnie dużo niejasności jest wokół sprawy kard. Henryka Gulbinowicza. Został oskarżony przez jedną osobę o molestowanie w momencie, gdy jego stan zdrowia był już bardzo zły. Szybko ogłoszono decyzję Watykanu, że zostaje pozbawiony tytułów, godności itp., choć nikt go nie przesłuchał. Wkrótce potem zmarł, a wokół sprawy pojawiło się wiele wątpliwości.

 

Rzeczywiście to budząca wiele wątpliwości kwestia, bo nikt nie widział tej decyzji Watykanu. Informacja o niej pojawiła się w mediach, ale nikt, nawet w Watykanie, nic nie wie o istnieniu takiego dokumentu. Oficjalnie zwróciłem się do biura prasowego Stolicy Apostolskiej o informację na ten temat i otrzymałem odpowiedź, że nic nie wiedzą. Skontaktowałem się też z przyjaciółmi, którzy pracują w watykańskich kongregacjach i nikt tam o niczym nie wie, by jakakolwiek kongregacja zajmowała się sprawą kard. Gulbinowicza, prowadziła proces lub wydała dekret. Zwróciłem się również dwukrotnie do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie o wyjaśnienie tej sytuacji, ale do dziś nie otrzymałem odpowiedzi. Nie sądziłem, że możemy dojść do takiej sytuacji, gdy będziemy przyklaskiwać informacjom ewidentnie fałszywym albo nie będziemy w stanie w strukturach kościelnych zweryfikować kłamstwa.

 

Kilka miesięcy po śmierci kard. Gulbinowicza rozpoczął Pan dziennikarskie śledztwo w tej kwestii. Co udało się ustalić?

 

Co pewien czas jeżdżę na Dolny Śląsk, rozmawiam ze świadkami, zadaję pytania, przeglądam dokumenty, fotografie. Ludzie są wstrząśnięci, nie spodziewali się czegoś takiego. Osoby, które znały dobrze kardynała, są zdumione, że jako świadków nikt ich o nic nie pytał, nawet nie rozmawiał z nimi. To też dowód, że nie było uczciwego i rzetelnego postępowania. Środowiska rzemieślników Śląska, Solidarności pisały listy z prośbą o okazanie dowodów na winę kardynała. Również inni kierują do mnie zapytania, co mogą zrobić, by otrzymać informacje w tej kwestii.

Moim zdaniem sprawa została celowo sprowokowana, by uderzyć w Kościół w Polsce i ośmieszyć poprzez puszczenie „w obieg” fałszywych informacji. I to się powiodło. Bo jak można ogłosić takie środki dyscyplinarne bez przeprowadzenia jakiekolwiek procesu?

Podobnie ma się sytuacja co do oskarżenia o współpracę ze Służbami Bezpieczeństwa - historycy wprost wypowiedzieli się, że nie ma żadnego dowodu na taką współpracę kardynała. Ze śledztwa, które prowadzę, wiem, iż zostały pominięte jeszcze inne wątki działające na korzyść kardynała, a o których nikt dziś nie wspomina. Rozmawiałem z kilkudziesięcioma świadkami, których istotne relacje, potwierdzone dokumentacją, bardzo wiele mówią o tej sytuacji. Dlaczego zostały pominięte w sprawie? To jest wielki znak zapytania. Ta sprawa wymaga wyjaśnienia do końca i my - jako katolicy - musimy się domagać „przedstawienia dowodów, opartych o jednoznaczne fakty, a nie domniemania czy pomówienia”. Bo to nie jest tylko sprawa kard. Gulbinowicza i jego rodziny, a sprawa całej wspólnoty Kościoła katolickiego.

 

Prawdziwości tego oskarżenia nikt nie weryfikował?

 

Oczywiście, że nie. Pozostaje pytanie: z jakich powodów? Osobiście uważam, że od samego początku tej sprawy było zbyt dużo dowodów na to, że oskarżenie jest fałszywe. Ze świadkami, którzy chcieli i mają dowody na fałszywość tego oskarżenia, nikt nie chciał i do dziś nie chce rozmawiać. Dlatego nie było procesu, bo weryfikacja zrujnowałaby oskarżenie i cały plan by nie wypalił. Zaskakujący jest też brak reakcji KEP w tej sprawie. Cisza, jaka ma miejsce wokół tej niesprawiedliwości, jest mocno zastanawiająca.

 

Jedną z osób, które doświadczyły tego typu działań, jest również bp Jan Szkodoń?

 

Tak, on również został oskarżony o molestowanie. Jednak bp Szkodoń miał możliwość obrony, co nie miało miejsca w przypadku kard. Gulbinowicza, bo w tym ostatnim przypadku oskarżenie padło, gdy był na łożu śmierci. Rozmawiałem z wieloletnim lekarzem kardynała, który potwierdził, że nie był on nawet w stanie w żaden sposób się bronić i ktoś o tym doskonale wiedział.

Jeśli chodzi o bp. Szkodonia, mógł on się bronić, choć od początku mu to utrudniano. Dowody na jego niewinność były znane już w październiku ubiegłego roku. Sprawa się zakończyła, choć komunikat podany przez Nuncjaturę jest kuriozalny, bo nie stwierdzono winy, ale mowa jest o pokucie Media oczywiście to podchwyciły i zaczęły lansować fałszywą tezę, że nie stwierdzono winy, ale nie znaczy to, że biskup jest niewinny. To absurd! Tej sprawy również nie można tak pozostawić, bo za oskarżeniem stała osoba, która oskarżała fałszywie, mając tego świadomość. Za to grozi odpowiedzialność karna. Jeżeli pozostawiamy takie sytuacje bez wyjaśnienia, pociągnięcia do odpowiedzialności, to nigdy się nie skończy.

 

Czy oskarżenia kapłanów o pedofilię wpłynęły na sytuację Kościoła w Polsce? Ataki na Jana Pawła II, że krył pedofilów, to ewidentne obalanie kolejnych pomników. Kto następny? Czy beatyfikacja prymasa Stefana Wyszyńskiego też stanie się okazją do uderzenia?

 

W przypadku Prymasa Tysiąclecia już była próba podważenia jego autorytetu - chodzi o kwestię poparcia dla kard. Gulbinowicza właśnie. Bo to Wyszyński wybronił nominację kardynała, mimo wątpliwości Stolicy Apostolskiej. Można powiedzieć, że w tej sprawie Prymas Polski w pewien sposób sprzeciwił się papieżowi Pawłowi VI i na siebie wziął całkowitą odpowiedzialność za tę nominację . Tak więc to w pewnym sensie jest również uderzenie w Stefana Wyszyńskiego.

Jeśli chodzi o Jana Pawła II, ktoś słusznie zauważył, że z jego nauczaniem nikt argumentami nie wygra. W ciągu 27 lat pontyfikatu Papież Polak otworzył szeroko bramy Kościoła, wskazał drogę i opisał ją dokładnie. Jedyny argument, jaki mają osoby walczące z nim, to argument siły, czyli: skompromitujmy postać, a wtedy wszyscy przestaną go słuchać. O to właśnie chodzi w tej sprawie. I właśnie dlatego jesteśmy świadkami takiego ataku na Kościół, który jest w Polsce. Te zarzuty, które się pojawiają, że rzekomo Ojciec Święty nałożył kary na tego czy innego biskupa, nie mają miejsca w żadnym innym kraju. Dlaczego? Czyżby tam nie było takich sytuacji? Nie. Powinniśmy więc stawiać pytanie: co jest tego przyczyną? To, o czym powiedziałem na samym początku: Polska jest ostatnim bastionem zachodniego chrześcijaństwa. To żadne górnolotne stwierdzenie, to jest widoczne jak na dłoni. Dlatego uderza się w ten Kościół, walczy się z nim, by go wyeliminować z debaty publicznej w naszym kraju. Bo jeżeli to się uda, możliwe będzie wprowadzenie wszystkich antykatolickich, sprzeciwiających się prawu Bożemu pomysłów. Kościół nie będzie miał już głosu, gdyż nie będzie już wiarygodny.

 

Dziękuję za rozmowę.

JAG

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Rolnicza wystawa


Międzynarodowe Dni z Doradztwem Rolniczym, połączone z Dniami Siedlec, za nami! Jedną z większych imprez wystawienniczych w regionie można było odwiedzać przez dwa dni - 11 i 12 września. [fot. IZU]

FOTOGALERIA

Hosanna Festival


W dniach 17-19 września w Siedlcach odbył się XXVIII Ogólnopolski Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej „Hosanna Festival”. [fot. JAG]

PATRONAT "ECHO"


Olimpiada wiedzy o św. Maksymilianie
W roku szkolnym 2021/2022 już po raz 16 ruszą zapisy do Ogólnopolskiej Franciszkańskiej Olimpiady Wiedzy o św. Maksymilianie. Organizatorzy już teraz zapraszają do udziału uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
więcej »
V Festiwal Katolickiej Nauki Społecznej
Wykład, debaty eksperckie, bloki warsztatów - to wszystko czeka na uczestników V Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej organizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, który odbędzie się 24 i 25 września w Warszawie.
więcej »
II Kongres Kultury Diecezji Siedleckiej
21 września w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Siedleckiej im. Jana Pawła II w Nowym Opolu odbędzie się II Kongres Kultury Diecezji Siedleckiej.
więcej »
Konkurs poetycki dla młodzieży
​Opowiedzmy strofami o życiu oblackiego męczennika! Ruszyła druga edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. sługi Bożego o. Ludwika Wrodarczyka OMI.
więcej »
 

POLECAMY


Autorytet i wsparcie
Beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia stanowi doskonała okazję do poznania jego osoby.
więcej »
Fatima
Film „Fatima” - inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, poruszająca opowieść o objawieniach fatimskich, które dały siłę milionom chrześcijan - najbardziej przekonująca adaptacja objawień w kinach już od 1 października!
więcej »
 

SONDA

 

Czy pamiętamy o weteranach walk o wolną Polskę?

tak, ich obecność uświetnia uroczystości państwowe

nie, należy patrzeć w przyszłość, a nie skupiać się na tym, co minęło...

poszanowanie historii jest obowiązkiem każdego patrioty

patriotyzm to pusty slogan

nie mam zdania



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR