18 czerwca 2021 r. Imieniny obchodzą: Elżbieta, Paula, Marek

Pogoda: Siedlce

Numer 24
17-23 czerwca 2021r.

menu

NEWS

Porzucenie Kościoła to najdramatyczniej-sza decyzja życia. Jak ratować wiarę tych, którzy myślą o apostazji?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Film o Prymasie Tysiąclecia

2 czerwca 2021 r.

Prawdziwy ojciec


fot. ARCHIWUM

Pierwszy klaps już padł, ale do ukończenia filmu o prymasie Stefanie Wyszyńskim jeszcze daleko. Producenci chcą zdążyć z premierą na beatyfikację, którą zaplanowano na 12 września.

„Prorok” - nowy film w reżyserii Michała Kondrata - to historia duchowego przywódcy i wizjonera, który przez wiarę, propagowanie miłości, wolności, poszanowania praw człowieka i godności jednostki próbuje podźwignąć pokaleczony moralnie i emocjonalnie naród z narzuconego po wojnie jarzma komunizmu. Rząd wszelkimi metodami stara się mu w tym przeszkodzić, dążąc do całkowitej ateizacji kraju. Niezachwiana wiara i konsekwentna postawa duchownego, społecznika, ale też polityka przynosi zwycięstwo. To prolog do upadku komunizmu. Jednak film pokazuje Prymasa Tysiąclecia nie tylko poprzez pryzmat jego stanowczej postawy wobec komunistów, ale także relacje z osobami, które były mu bliskie. „Prorok” to debiut fabularny M. Kondrata, który odpowiada za takie obrazy, jak „Czyściec”, „Miłość i Miłosierdzie”, „Dwie korony”. Jak zauważają aktorzy i reżyser, największą trudnością filmu było atrakcyjne pokazanie kogoś, kto był idealny. - Przyglądając się osobie prymasa w tym filmie, można dowiedzieć się nowych rzeczy, czasami imponujących - przyznaje Sławomir Grzymkowski, odtwórca głównej roli.

- Wielkich zaskoczeń nie ma, bo w moim pokoleniu ta postać wciąż istnieje i autorytet prymasa był widoczny. Jednak za takie zaskoczenie mógłbym uznać historię jego relacji z Ósemkami, czyli kobietami, które w pewien sposób istniały z nim i on z nimi. Ta relacja była naprawdę wyjątkowa i rzadko spotykana. Niesamowicie zaimponowała mi też odpowiedzialność, jaką musiał czuć, prowadząc negocjacje z komunistami. Stał sam naprzeciwko całej machiny represji, Związku Radzieckiego i systemu PRL - zdradza swoje odczucia z planu. - Początkowo postrzegałem go jako osobę bardzo ciepłą, potrafiącą słuchać, doradzić - zdradza S. Grzymkowski, dodając, że w trakcie pracy nad rolą pojawiły się zupełnie inne barwy, a mianowicie ogromna determinacja, siła i bezkompromisowość. - Potrafił powiedzieć: biorę odpowiedzialność za wszystkie moje czyny, decyzje, was będę chronił. Nie każdy taką postawę mógłby przyjąć - dzieli się swoją refleksją.

 

Silne kobiety
Ponieważ SB nic nie mogła znaleźć na prymasa, uderzano w osoby z najbliższego otoczenia. Ci ludzie cierpieli, a on widział to i nie mógł nic zrobić, bo nie mógł się ugiąć. Dlatego w filmie będzie można zobaczyć relacje, jakie miał z najbliższymi współpracownikami. Jednym z filmowych wątków jest ten dotyczący Ósemek, których pomysłodawczynią była Maria Okońska, z czasem osoba bardzo bliska prymasowi. Ta silna kobieta całe swoje życie poświeciła duchowej pracy na rzecz Wyszyńskiego. W filmie w jej rolę wciela się Małgorzata Buczkowska-Szenkier. Pytana o relację swojej bohaterki z prymasem, kto dla kogo częściej był ratunkiem, odpowiada, że żyli w głębokiej symbiozie duchowej. - Wspierali się nawzajem w równym stopniu - podkreśla, dodając, że znała tę postać bardzo ogólnie, jednak zmieniła to lektura jej wspomnień. - Polecam wszystkim, bo mam wrażenie, że brakuje dziś autorytetów kobiecych, a ona mogłaby takim być nawet w naszych czasach - podkreśla, akcentując, że nie była to osoba, która od początku miała głęboką duchową więź z Maryją. Ta była efektem nawrócenia podczas jednego z obozów u zakonnic, a od tego czasu jej życiową dewizą stały się słowa „poprzez Maryję do Jezusa”. Brzmi znajomo…

 

Film o człowieku
- Fascynujący jest tytuł filmu - stwierdza ks. Grzegorz Michalczyk, krajowy duszpasterz środowisk twórczych. - Bo w biblijnym sensie prorok to nie jest ktoś, kto przewiduje przyszłość, tylko ktoś, kto mówi, jaka jest wola Boga na dzisiaj i z tego powodu cierpi. A Wyszyński był w takiej sytuacji - zauważa i przyznaje, że wielokrotnie pojawiało się pytanie, co zrobić, by postać Wyszyńskiego, który wielu osobom dzisiaj jest kompletnie nieznany, stała się bliższa. - Ten film stanowi szansę, ale też poważne wyzwanie. Chciałabym, by był to film o człowieku. Nie o świętym, ale o człowieku, bo najpierw jest się człowiekiem. To niełatwe, gdyż pojawia się ryzyko, że będzie robiony „na kolanach”, a to nie jest dobry pomysł - zaznacza, przyznając, że pamięta śmierć Prymasa Tysiąclecia i swoje autentyczne łzy. - To, że nazywano go „ojciec”, potwierdzało, iż miał prawdziwy autorytet i był ważny w naszym życiu. 


Czy Prymas Tysiąclecia to materiał na bestseller?

 

PYTAMY Michała Kondrata, reżysera filmu 


Co sprawiło, że tym razem wziął Pan „na warsztat” osobę Prymasa Tysiąclecia?


Generalnie staram się podnosić sobie poprzeczkę i wybierać trudne tematy. Wiele osób namawiało mnie do podjęcia tego i wówczas zdałem sobie sprawę, że sam dobrze nie znam kard. Stefana Wyszyńskiego. Kiedy zapoznałem się z jego biografią, zrozumiałem, jak trudna to postać do zobrazowania. Rzeczywiście wiele osób, zwłaszcza młodsze pokolenia, nie potrafi dziś praktycznie nic powiedzieć o nim. A ponieważ jest osobą niezwykłą, dlatego postanowiłem podjąć się tematu i pokazać go w odpowiedni sposób.

 

Odpowiedni, czyli jaki?


Wybrałem okres jego życia od roku 1956 do 1970, czyli ten czas, kiedy miał do zrealizowania bardzo trudne zadanie: po trzyletnim internowaniu musi przeprowadzić Kościół i naród przez czasy komunizmu, ataków na Kościół. W tym okresie prowadzi pewnego rodzaju pertraktacje z rządem, przypominające partię szachów. To coś niezwykle wielkiego, ponieważ te negocjacje, które prowadził z Władysławem Gomułką, Józefem Cyrankiewiczem, często były wielogodzinne, bardzo stresujące, wyczerpujące. Wielu negocjatorów nie wytrzymałoby takiego obciążenia i presji, natomiast prymas pozostawał spokojny i nieugięty, mimo że był tam sam. Potrafił rozegrać te szachy w taki sposób, że ostateczny wynik był korzystny dla Kościoła i naszego narodu.

 

Co nowego ten film powie nam o prymasie?


Scenarzystki, które dwa lata temu poprosiłem o napisanie scenariusza, robiły bardzo długi research, sprawdzały zarówno dokumenty w IPN, jak i memoriały, które jeszcze nie zostały wydane. Także na pewno trochę zaskoczeń będzie, także dla tych osób, którym wydaje się, że prymasa znają.

 

Skąd tytuł „Prorok”? Celem tego filmu jest poszukiwanie dowodów na to, że Wyszyński był prorokiem?


W pewnym sensie był prorokiem. W 1963 r. stworzono akcję służb bezpieczeństwa przeciwko Wyszyńskiemu o kryptonimie „Prorok”. Polegała ona na tym, że ok. 70 agentów, również ludzi wprowadzonych w najbliższe otoczenie prymasa, śledziło każdy jego ruch, korespondencję, osoby go odwiedzające. Niezwykłe jest to, że mimo tak dużej inwigilacji, która przecież trwała do śmierci prymasa, nie znaleziono na niego kompletnie nic. Dlaczego? Bo nie miał nic do ukrycia. To jest ta jego wielkość, niezwykłość i być może nawet dowód na świętość.

 

Kino religijne, choć coraz chętniej oglądane, wciąż spotyka się z ignorancją ze strony dużych sponsorów. Jednak wam się udaje produkować kolejne filmy?


„Prorok” nie jest kinem religijnym. To gatunek biograficzny, historyczny czy obyczajowy, ale z pewnością ignorancją byłoby go określić religijnym. Fundacja Filmowa im. św. Maksymiliana Kolbe produkuje filmy przede wszystkim z przychodów ze sprzedaży poprzednich i zbiórek publicznych. Ludzie wpłacają darowizny na produkcję filmów, które chcą, żeby powstały, choć według mnie powinny to finansować instytucje do tego powołane. W przypadku filmu „Prorok” na szczęście jest nieco inaczej. Fundacja z własnych środków wyprodukowała 25 minut filmu, które zaprezentowaliśmy w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. Projekt został wysoko oceniony i uzyskał dofinansowanie. Pojawili się też potencjalni sponsorzy i koproducenci. Na brakującą kwotę otworzyliśmy zbiórkę publiczną na stronie www.kolbe.org.pl/prorok, gdzie każdy może złożyć darowiznę i stać się współtwórcą filmu mającego upamiętnić Prymasa Tysiąclecia w roku jego beatyfikacji.

 

Dziękuję za rozmowę.

JAG

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezja ma nowych kapłanów


W sobotę 12 czerwca bp Kazimierz Gurda udzielił święceń prezbiteratu dziewięciu diakonom. Uroczystą Mszę św. wraz z biskupem koncelebrowali: ks. kan. Piotr Paćkowski - rektor Wyższego Seminarium Duchownego naszej diecezji, oraz ks. Maciej Majek - ojciec duchowny kleryków. Nowi księża diecezji siedleckiej to: ks. Damian Gadamer z par. pw. św. Jadwigi w Mokobodach, ks. Adrian Gendek z par. pw. św. Józefa w Trąbkach, ks. Grzegorz Góraj z par. Najświętszego Zbawiciela w Rykach, ks. Paweł Konieczny z par. Trójcy Przenajświętszej w Staninie, ks. Patryk Krzymowski z par. pw. św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim, ks. Adrian Kubak z par. Świętej Rodziny w Sobolewie, ks. Łukasz Kwasowiec z par. pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podl., ks. Kacper Osak z par. Chrystusa Króla w Międzyrzecu Podlaskim, ks. Robert Piegdoń z par. Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie.

FOTOGALERIA

Święcenia diakonatu


Wypełniając chętnie wolę Bożą, w duchu miłości służcie z radością Bogu i ludziom - mówił bp Grzegorz Suchodolski w homilii podczas święceń diakonatu. Święcenia diakonatu przyjęli trzej alumni Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej: Mateusz Pasek z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zarzeczu Łukowskim, Bartosz Švăbik z parafii Najświętszego Zbawiciela w Rykach oraz Jakub Wąsowski z parafii św. Jana Chrzciciela w Parczewie.

PATRONAT "ECHO"


...bo Niepodległa jest dla wszystkich
Gminne Centrum Kultury w Kobylanach realizuje projekt pt. „... bo Niepodległa jest dla wszystkich”.
więcej »
41 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę
W święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła ogłoszone zostały tegoroczne logo oraz plakat pielgrzymkowy. Pątnikom towarzyszyć będzie w tym roku hasło: „Z wiarą i męstwem” - nawiązujące do bohaterskiej postawy Męczenników Podlaskich, którzy z oddaniem bronili wiary katolickiej.
więcej »
Charytatywna gra krajoznawcza
20 czerwca, między 10.00 a 18.00, na ulicach Siedlec i w okolicach odbędzie się Charytatywna Rowerowa Gra Krajoznawcza „Jednośladem powstań śladem”. Jest to kolejna akcja w ramach kampanii #małysprzętWIELKAPOMOC, w ramach której Fundacja Le Natiga zbiera pieniądze na mobilne USG.
więcej »
 

POLECAMY


Po pierwsze miłość
Przyjaźń, zakochanie, narzeczeństwo, małżeństwo, rodzicielstwo - większość z nas choć raz doświadczyła którejś z tych rzeczywistości.
więcej »
Nadzieja i ocalenie
W tym roku będziemy świętować wielkie jubileusze poświęcone Sercu Jezusowemu. Sto lat temu, 3 czerwca 1921 r., po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, biskupi dokonali aktu poświęcenia ojczyzny Najświętszemu Sercu Jezusa.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR