15 stycznia 2021 r. Imieniny obchodzą: Paweł, Izydor, Aleksander

Pogoda: Siedlce

Numer 2
14-20 stycznia 2021r.

menu

NEWS

W bieżącym wydaniu ECHA - m.in. odpowiedź na pytanie, co powinna zrobić osoba, u której zdiagnozowano chorobę otępienną, by zabezpieczyć swoją przyszłość...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Kiedy człowiek ginie bez wieści

6 stycznia 2021 r.

Obawa, tęsknota i niewiedza


fot. PIXABAY.COM

Puste miejsce przy stole, wiszące ubrania w szafie, buty wciąż stojące przy drzwiach… Rodziny osób zaginionych nie tracą nadziei, czekając na powrót najbliższych.

Ostatnie tygodnie pokazały, że szybkie działania rodziny i policji pozwalają na odnalezienie zaginionej osoby. Jednak nie zawsze poszukiwania mają jakiekolwiek zakończenie. Najbliżsi często podkreślają, że niewiedza bywa gorsza od złych wiadomości. - Obecnie Komenda Miejska Policji w Siedlcach poszukuje dziewięciu zaginionych osób. Najstarsza sprawa pochodzi z 2004 r. - mówi kom. Agnieszka Świerczewska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. - W bieżącym roku na terenie KMP w Siedlcach zaginęło 68 dorosłych osób i wszystkie zostały odnalezione. To wynik szybkiej reakcji na zgłoszenie zaginięcia, intensywnej pracy policjantów, ale także zaangażowania mieszkańców oraz lokalnych mediów - podkreśla. Zaginięcie należy zgłosić niezwłocznie, gdy stwierdzimy brak kontaktu z osobą. - Może to zrobić członek rodziny lub opiekun prawny, osoba pozostająca w związku.

Zaginięcie zgłaszamy w najbliższej jednostce policji, podając szczegółowe dane dotyczące zaginionego, powinniśmy także dysponować jego aktualnym zdjęciem. Nie ma takich przepisów, które kazałyby czekać ze zgłoszeniem, np. 48 godzin od chwili zniknięcia. Tu liczy się każda godzina - zaznacza kom. A. Świerczewska.

 

Małżeństwo czy wdowstwo?

Zniknięcie członka rodziny często niesie komplikacje, na które nikt nie jest przygotowany. Polskie prawo reguluje pewne kwestie, jak np. wspólny kredyt, mieszkanie. Także Kościół katolicki ma swoje wytyczne w tym zakresie. - Jeśli nie ma pewności co do śmierci osoby, nie można odprawiać jej pogrzebu, tym bardziej że prawo cywilne ściśle reguluje kwestie z nim związane - tłumaczy ks. kan. dr Tomasz Czarnocki, oficjał Sądu Biskupiego w Siedlcach. - Do pochowania zwłok w grobie konieczna jest karta zgonu wydana przez USC, która stanowi potwierdzenie śmierci - podkreśla, dodając, że największe konsekwencje natury prawnej rodzi zaginięcie osoby w kontekście spraw małżeńskich. - Możliwe jest zaistnienie sytuacji, w której jeden ze współmałżonków zmarł lub zaginął, a drugi pozostał przy życiu, zaś faktu śmierci nie można w sposób powszechnie uważany za pewny udowodnić - tłumaczy ks. T. Czarnocki. Osoba pozostała przy życiu jest faktycznie wdową lub wdowcem, ale nie może zawrzeć nowego małżeństwa, nie jest uważana za osobę wolną od węzła małżeńskiego. - Gdy nie ma możliwości przedstawienia autentycznego dokumentu stwierdzającego zgon, a współmałżonek pragnie zawrzeć nowe małżeństwo, Kościół stanowi specjalne normy regulujące orzeczenie domniemanej śmierci nieobecnego lub zaginionego małżonka - dodaje ks. T. Czarnocki. - Chodzi o udowodnienie rzeczywistej śmierci osoby przez wykazanie wielkiego jej prawdopodobieństwa. Biskup w takiej sytuacji może wydać deklarację o domniemanej śmierci, po osiągnięciu pewności moralnej na podstawie dochodzenia. Przez ostatnich kilka dekad w Kurii Diecezjalnej Siedleckiej czy Sądzie Biskupim sprawy o deklarowanie domniemania śmierci nie były rozpatrywane - dodaje.

 

Czas się zatrzymał

- W świetle przepisów po upłynięciu pięciu lat kończymy czynności poszukiwawcze, ale sprawa nadal pozostaje w zainteresowaniu naszych funkcjonariuszy - podkreśla kom. A. Świerczewska. - Jeżeli pojawią się jakiekolwiek nowe informacje, postępowanie jest natychmiast podejmowane. W przypadku osoby dorosłej po upływie 25 lat od dnia zaginięcia sprawa zostaje ostatecznie zakończona - dodaje.

Kiedy znika bliska osoba, wszystko się zmienia. Od tej pory członkowie rodziny, znajomi mają w życiu jeden cel i to on determinuje działania i decyzje. Najbliżsi zaginionych przyznają, że oprócz bólu związanego z niewiedzą, co dzieje się z najbliższą osobą, równie bolesne są komentarze otoczenia. - Kiedy słyszę lub czytam, że najwidoczniej było mu tak źle w domu, że wolał uciec, krew mi się burzy, mam ochotę uderzyć taką osobę - przyznaje pani Halina, która od 12 lat nie traci nadziei, że odnajdzie syna. - Nikt nie wie, nie zrozumie, przez co przechodzę, jak bardzo cierpię… Choć staram się być silna, przychodzą momenty zwątpienia, ale nigdy, przenigdy nie przemknęła mi myśl, że się poddam - dodaje. - Przecież nadzieja umiera ostatnia...


Jak pomagać rodzinom zaginionych?

 

PYTAMY Agatę Kalinowską, psychologa Fundacji ITAKA

 

Jednym z głównych obszarów waszej działalności jest wsparcie rodzin i bliskich osób zaginionych. Na czym ono polega?

 

Wsparcie oferowane przez ITAKĘ rodzinom i bliskim osób zaginionych polega przede wszystkim na działaniach poszukiwawczych, ale także na kompleksowej pomocy psychologicznej, a w razie potrzeby również prawnej i socjalnej. Sytuacja, kiedy ginie człowiek, jest niezwykle trudna, dlatego bardzo ważne staje się, by mieć możliwość rozmowy o tym, co się dzieje, z osobą, która ma doświadczenie w takim obszarze jak zaginięcia. Z wieloma rodzinami utrzymujemy kontakty latami. Sprawdzamy, czy pojawiły się jakieś nowe informacje, dzwonimy z zapytaniem, jak się czują i czy potrzebują rozmowy z naszym psychologiem. Często pełnimy rolę cenzora, doradzamy rodzinom, jakich informacji udzielać na temat zaginionego, a jakie lepiej zachować tylko dla policji. Jesteśmy od tego, żeby poszukiwać zaginionych, ale także od tego, żeby chronić rodziny przed sytuacjami, na które nie są przygotowane.

 

Na jakie problemy najczęściej wskazują rodziny zaginionych? Co jest dla nich najtrudniejsze w tym czasie?

 

Najczęściej pojawiającym się problemem jest obawa o życie i zdrowie osoby zaginionej, tęsknota, niewiedza. W drugiej kolejności pojawiają się trudności finansowe - gdy osoba zaginiona to główny żywiciel rodziny, współmałżonek z którym mamy np. wspólny kredyt na mieszkanie, samochód. W Polsce za osobę zmarłą można uznać zaginionego dopiero po dziesięciu latach od momentu zaginięcia. A co do tego czasu? Przecież trzeba jakoś żyć. Dlatego w fundacji mamy także prawnika, który podpowiada, jakie są możliwości w takiej sytuacji.

Wśród naszych zaginionych mamy osoby, które świadomie zdecydowały się na opuszczenie rodziny. Wówczas najtrudniejsze dla bliskich jest zrozumienie i zaakceptowanie takiego stanu rzeczy. Często mówią: chcemy tylko wiedzieć, czy żyje. Ale gdy już otrzymują potwierdzenie, że ich bliski żyje, chcą zrozumieć jego decyzję. A to jest trudne, gdy ktoś odmawia z nimi kontaktu.

 

A co mówią osoby, którym udało się odnaleźć swoich najbliższych - co pomogło im najbardziej?

 

Emocje są bardzo różne. Najczęściej pierwszym uczuciem jest ulga. Mówią o tym, że regularny kontakt z poszukiwaczami czy psychologami był dużą wartością w procesie poszukiwania. Poczucie, że nie są sami. Najbardziej dziękują za to, że włączyliśmy się w działania i byliśmy dla nich wsparciem.

 

Zniknięcie człowieka z jego dotychczasowego środowiska pociąga za sobą wiele konsekwencji, również natury prawnej.

 

Jeżeli chodzi o kwestie natury prawnej, to najczęściej zgłaszane są problemy finansowe, pozostawione długi czy umowy, które były podpisane przez osobę zaginioną. Pojawiają się także problemy dotyczące opieki nad wspólnymi dziećmi lub w zarządzaniu wspólną firmą czy majątkiem. Właśnie w takich sytuacjach pomaga nasz zespół prawny.

 

Czy macie informacje o osobach, które zaginęły i śledziły swoje poszukiwania?

 

Zdarzają się takie sytuacje, że kontaktują się z nami same osoby zaginione, ponieważ zobaczyły swój wizerunek. Ich reakcje są różne: od złości po zainteresowanie, a także radość, ulgę i wzruszenie, że ktoś ich szuka. Ilu zaginionych, tyle reakcji. Każdy z nas jest wolnym człowiekiem. Wystarczy, że osoba wylegitymuje się na komisariacie i poszukiwania zostają zamknięte. Jeśli poszukiwany zastrzeże, że nie chce informować rodziny o swoim miejscu pobytu, to ani my, ani policja takich informacji nie możemy udzielić.

 

Dziękuję za rozmowę.

JAG

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędnicy misyjni


W imieniu Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci wyrażam wdzięczność rodzicom i dzieciom, kapłanom i paniom katechetkom za kolędowanie misyjne na rzecz masajskich dzieci. Czas pandemii nie zatrzymał misyjnego zapału. W naszej diecezji były parafie, w których ta akcja została zrealizowana - mówi ks. Kazimierz Jóźwik, referent misyjny. Dziękujemy za nadesłane fotografie.

PATRONAT "ECHO"


Trwa głosowanie w konkursie „Spacer Orszakowy - Siedlce 2021”
Głosowanie rozpoczęło się 7 stycznia, od 12.00, i będzie trwało do 30 stycznia, do 12.00. Na każdego z uczestników można wysłać jeden głos dziennie z jednego adresu e-mail.
więcej »
 

POLECAMY


Pokażą nasze zabytki
W każdy piątek o 19.45 w TVP Warszawa emitowany jest program o zabytkach diecezji siedleckiej pt. „Sztuka cenniejsza niż czas”. W piątek 15 stycznia będziemy mogli obejrzeć odcinek o parafii Górki koło Łosic.
więcej »
Święty na trudne czasy
Św. Roch był pielgrzymem, który miał do spełnienia jedną misję: opiekować się chorymi podczas zarazy. Pandemia to doskonały czas do modlitwy za jego wstawiennictwem.
więcej »
Niedzielne gadanie o słowie
Nieodżałowany ks. Piotr Pawlukiewicz w jednym z wywiadów powiedział: „Z Szustakiem można się sprzeczać, nie zgadzać, ale to jest gość”.
więcej »
 

SONDA

 

Za co kochamy babcie i dziadków?

za ich bezgraniczną i bezinteresowną miłość;

za czas poświęcany wnukom;

za to, że zawsze można na nich liczyć;

za ich mądrość i doświadczenie;

za to, że są...



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR