15 maja 2021 r. Imieniny obchodzą: Zofia, Jan, Izydor

Pogoda: Siedlce

Numer 19
13-19 maja 2021r.

menu

NEWS

22 maja w kościele Ducha Świętego w Siedlcach odbędzie się Diecezjalne Czuwanie Wspólnot, Ruchów, Stowarzyszeń przed Zesłaniem Ducha Świętego

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kultura

 
 

Zakopiański rzeźbiarz Henryk Burzec

10 listopada 2009 r.

Chciał, by rzeźby trafiły do Międzyrzeca


fot. BZ

Postanowił przekazać swojemu rodzinnemu miastu zbiór rzeźb. Chęć pozostawienia po sobie pamiątek wyraził już kilka lat temu. Dziś, cztery lata po jego śmierci, dzieła są w Międzyrzecu Podlaskim.

W 2000 r. rzeźby artysty były eksponowane na wystawie zbiorowej w międzyrzeckiej Galerii ES, rok później odbyła się w niej autorska wystawa Henryka Burzeca. Już wtedy artysta wyraził chęć i wolę, aby zbiór jego rzeźb trafił do Międzyrzeca. Gdy w 2005 r. zmarł, cały jego majątek przejęła córka Ludomira, która zabrała rzeźby ojca do Nieporętu, gdzie mieszka. Spełniła jednak jego wolę. Skontaktowała się z władzami Międzyrzeca i zaproponowała przekazanie miastu dzieł ojca.

- 19 października 59 dzieł przyjechało tirem do Międzyrzeca - informuje Andrzej Szczerbicki, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury. Miasto otrzymało je nieodpłatnie. Dla darczyńcy mają wartość artystyczną i sentymentalną, więc nie określano ich wartości materialnej. Różnorodność dzieł jest bardzo duża. Są rzeźby mające związek z historią Polski, polityką i wojną, takie jak np. „Piłsudski”, „Oświęcim” czy rzeźby nawiązujące do rodziny i miłości. Wszystkie one posiadają nadane przez autora nazwy, niektóre z nich mają nawet po kilkadziesiąt lat.

Na razie stoją w holu kina „Sława”, a pracownicy katalogują dzieła. Władze miejskie planują umieścić je w przyszłości w budynku starego spichlerza w zespole parkowo-pałacowym. Rzeźby są w różnym stanie. Część z nich wymaga woskowania, a na niektórych widać pęknięcia, które trzeba wypełnić. Wkrótce w holu zostanie stworzona ekspozycja. Stanie tam podest ze zdjęciami i biografią artysty, a każde dzieło otrzyma plakietkę z opisem - nazwą, wielkością i datą powstania rzeźby.

Talent po dziadku i wuju

H. Burzec urodził się 21 lutego 1919 r. w Międzyrzecu Podlaskim. Jego ojciec, Stanisław, był urzędnikiem kolejowym, a matka zajmowała się domem i wychowywaniem siedmiorga dzieci. Dziadek Henryka ze strony matki, Michał Filipowicz, a także jego syn Piotr byli rzeźbiarzami. Od młodzieńczych lat Henryk pragnął podążać śladami dziadka oraz wuja i kształcić się w kierunku rzeźbiarskim. Po szkole powszechnej ukończył trzyletnią rzemieślniczą szkołę stolarską w Brześciu nad Bugiem, gdzie powstawały jego pierwsze rzeźby. Jeden z nauczycieli zainteresował go opowieściami o górach, Zakopanem i zakopiańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego. Po przeczytaniu „Na przełęczy” Stanisława Ignacego Witkiewicza, 17-letni wówczas Henryk postanowił wyjechać do Zakopanego. W 1936 r. rozpoczął naukę w Szkole Przemysłu Drzewnego, gdzie przyswoił sobie solidne podstawy rzemiosła rzeźbiarskiego i wykonał wiele prac. Doceniono jego zaangażowanie i w 1938 r. został wyróżniony nagrodą przez Izbę Rzemieślniczą w Krakowie za szczególną pilność w nauce rzemiosła. Rok później ukończył szkołę i zafascynowany rzeźbiarstwem, planował rozpocząć studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Wybuch II wojny światowej pokrzyżował jednak jego plany.

Uczeń Xawerego Dunikowskiego

Burzec powrócił w rodzinne strony. Przez rok pracował w tartaku w Międzyrzecu Podlaskim. Za namową kolegi Antoniego Bieszczada wyjechał jednak do wsi Niedźwiada, gdzie się ożenił. Urodził mu się syn, który kilka lat później tragicznie zmarł. Po zakończeniu wojny Henryk postanowił kontynuować naukę. Rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego profesorem rzeźby był bardzo wymagający Xawery Dunikowski. Powierzał on Burzecowi szereg odpowiedzialnych prac. Henryk pracował m.in. przy głowach wawelskich.

Po ukończeniu studiów artysta zamieszkał na Śląsku, gdzie w miejscowości Rydułtowy, w ognisku plastycznym, został instruktorem rzeźby. Nie było to jego jedyne zajęcie. Przez parę lat pracował przy śląskich kościołach. Wykonywał wystroje, ołtarze lub pojedyncze rzeźby świętych. Sztuką sakralną Burzec zajmował się przez wiele kolejnych lat. W kościele pw. Matki Bolesnej w Brzęczkowicach, w kościele Cyryla i Metodego w Knurowie, w kościele Matki Boskiej Anielskiej w Ruptawie oraz w kościele Apostołów Piotra i Pawła w Mrzeżynie wykonał wystrój całych wnętrz. Natomiast w kościele św. Rocha w Białymstoku, św. Andrzeja w Leszczynach, w kościele Najświętszej Marii Panny Nieustającej Pomocy w Międzybrodziu Żywieckim i w kościele Wniebowstąpienia Matki Bożej w Krynicy czy w kaplicy ss. Boromeuszek w Zakopanem wykonał ołtarze i rzeźby.

Dziesięciometrowy Ikar z żelbetonu

Od 1954 r. H. Burzec był nauczycielem rzeźby w zakopiańskim Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Zamieszkał w pobliżu szkoły, przy ul. Piaseckiego 14, w przedwojennej pracowni malarza Teodora Axentowicza. W latach 60 zajął się sztuką plenerową. Wykonał m.in. kilka imponujących rzeźb dla Mielca. Dzieła: „Miotacz”, „Biegaczki”, „Lot”, „Radość życia” i „Tancerka”, wykonane zostały w żelbetonie. Olbrzymie rzeźby były realizacją marzeń Burzeca, który pragnął wypowiedzieć się artystycznie w monumentalnych formach. Największa z rzeźb - zatytułowana „Lot” - przedstawia wzbijającego się Ikara. Ma 10 m wysokości i 9 m rozpiętości skrzydeł. Do dziś też stoi przed mieleckimi zakładami lotniczymi. W Kielcach, w ramach pleneru rzeźbiarskiego, artysta wykonał w marmurze bolechowickim rzeźbę „Latorośl”. W latach 70 powstały kolejne plenerowe rzeźby w żelbetonie. W Zakopanem można było oglądać jego dzieła: „Orbity”, „Baca” oraz płaskorzeźbę „Pegaz”. W Łodzi stoją natomiast rzeźby: „Owoc”, „Pocałunek”, „Taniec”, „Wakacje”, „Koszykówka” i „Wiosna”.

Zmarł przy pracy

Rzeźbiarz jest także autorem pomników. W Ochotnicy Dolnej znajduje się pomnik jego autorstwa ku czci ofiar faszyzmu, w Zakopanem można zobaczyć wykonany w granitowym głazie pomnik nagrobny Andrzeja i Olgi Małkowskich, natomiast w Mrzygłodzie stoi pomnik powstańców bohaterów powstania styczniowego jego autorstwa. W 1971 r. H. Burzec ponownie się ożenił, a w 1972 r. urodziła się jego córka Ludomira. Począwszy od lat 70, artysta rzeźbił głównie w drewnie. Wykonał szereg rzeźb kameralnych, które prezentował od 1987 r. w prowadzonej przy ul. Piaseckiego 14 autorskiej galerii. Wraz ze swymi rzeźbami zwiedził Francję, Niemcy, Hiszpanię czy Słowację. Dzieła prezentował także w wielu polskich salonach wystawienniczych, m.in. w warszawskiej „Zachęcie”.

Henryk Burzec zmarł 31 października 2005 r. w Zakopanem, przeżywszy 86 lat. Nie skończył jednej ze swoich najlepszych rzeźb. Obecnie przed byłą zakopiańską galerią pozostały jedynie wykonane w żelbetonie dzieła: „Rodzina góralska”, „Taniec góralski”, „Millenium”, „Poranek”, „Syn nieba”, „Rakieta” oraz „Kosmonautka”. W tym roku jego córka Ludomira zbiór rzeźb, zgodnie z wolą ojca, przekazała Międzyrzecowi.

BZ

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 

11 maja 2021 r.

I Diecezjalny Kongres Służby Liturgicznej
22 maja, o 10.00, rozpocznie się I Diecezjalny Kongres Służby Liturgicznej. więcej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Rodziny


Trzeba przez pośrednictwo Maryi Królowej prosić Boga, aby w naszych rodzinach zapanowała miłość. Ona jest fundamentem i motywem każdego małżeństwa i każdej rodziny, szczególnie katolickiej - podkreślił bp Kazimierz Gurda podczas Diecezjalnego Dnia Rodziny, który odbył się w Parczewie. W niedzielę 9 maja do bazyliki mniejszej przybyli narzeczeni, małżeństwa i rodziny z dziećmi. Tego dnia obchodzono także 20 rocznicę koronacji cudownego obrazu MB Królowej Rodzin.

FOTOGALERIA

IV Ojcowski Poligon Duchowy


17 kwietnia w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie odbył się IV Ojcowski Poligon Duchowy. Organizatorami spotkania - ph. „Wychowanie do wiary i męstwa” - były Kluby Ojca z Siedlec, Łukowa i Łosic. W programie „poligonu” były m.in.: konferencja wygłoszona przez dr. hab. Mieczysława Guzewicza, konsultora rady ds. rodziny KEP, oraz świadectwo Krzysztofa Plażuka, ojca trójki dzieci, przeniesionego do rezerwy podpułkownika Wojska Polskiego. Pielgrzymi wzięli udział również w nabożeństwie Drogi Światła. Zwieńczeniem, a zarazem punktem kulminacyjnym wydarzenia była Eucharystia sprawowana o północy.

PATRONAT "ECHO"


Fulla na ekranie
„Świętych obcowanie” - to tytuł filmu o życiu i mistycznych doświadczeniach Fulli Horak. Ruszyła zbiórka pieniędzy umożliwiających powstanie dokumentu.
więcej »
Jubileuszowa edycja
Organizatorzy Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej informują, że z uwagi na trwające obostrzenia planowana na 19 maja część pisemna konkursu nie odbędzie się w formie stacjonarnej, tylko online!
więcej »
...bo Niepodległa jest dla wszystkich
Gminne Centrum Kultury w Kobylanach realizuje projekt pt. „... bo Niepodległa jest dla wszystkich”.
więcej »
Z Matką nadziei
W dniach 4-5 czerwca odbędzie się IX Ogólnopolska Pielgrzymka Żywego Różańca na Jasną Górę. Hasło tegorocznego spotkania brzmi: „Z Maryją, Matką nadziei”.
więcej »
VI Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet
30 maja pod hasłem: W Tobie jest życie! -odbędzie się Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet do Pratulina.
więcej »
 

POLECAMY


W drodze do Pana Boga
Wspólnota wiary jest konieczna, aby łaska wiary nie została zmarnowana i pierwsze zakochanie w Bogu przemieniło się w dojrzałą miłość do Pana i braci - pisze bp Adam Bab, polecając książkę ks. Krzysztofa Kralki SAC.
więcej »
Piękny projekt
W Roku Rodziny Amoris Laetitia duszpasterstwo rodzin naszej diecezji wychodzi z propozycją zatytułowaną „Rodzinna niedziela”. Pierwsza z nich, której tematem będzie „Małżeństwo i rodzina - piękny Boży projekt”, zaplanowana została na 16 maja.
więcej »
Odnaleźć siebie
Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu - mówił św. Augustyn. W opinii autora książki „Życie odnalezione” pierwszym krokiem na drodze budowania relacji ze Stwórcą jest odnalezienie własnego „ja”.
więcej »
 

SONDA

 

Miesiąc z Maryją...

uczestniczę w nabożeństwach majowych

kojarzy się mi z wiosną i polnymi kapliczkami

odmawiam Litanię loretańską

nabożeństwo do Maryi nie powinno ograniczać się do jednego miesiąca

maj to miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR