11 lipca 2020 r. Imieniny obchodzą: Cyprian, Olga, Benedykt

Pogoda: Siedlce

Numer 28
09-15 lipca 2020r.

menu

NEWS

Kustosz sanktuarium w Woli Gułowskiej zaprasza na uroczystości odpustowe z okazji wspomnienia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel - 16 lipca. Centralna Eucharystia rozpocznie się o 12.00

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kultura

 
 

Rozmowy ECHA

20 listopada 2019 r.

Znając swoje korzenie, łatwiej o punkt odniesienia


fot. ARCHIWUM

O tym, kim są bagnosze i bojarzy i co ich wyróżniało, opowiada Angelika Magier, stypendystka ministra kultury, która realizuje projekt pt. „Badania nad tradycyjną kulturą muzyczną bagnoszy i bojarów międzyrzeckich”, z wykształcenia etnomuzykolog, na co dzień pracownik Gminnego Centrum Kultury w Drelowie.

Kim byli bagnosze i bojarzy? To dwie grupy etnokulturowe wywodzące się z zachodniej części powiatu bialskiego. Bojarzy międzyrzeccy to drobna szlachta, zamieszkująca tereny gminy i miasta Międzyrzec. Warto wspomnieć, że tytuł bojara nie był dziedziczony, a nadawany za szczególne zasługi. Bojarzy sami uprawiali swoje ziemie i prowadzili gospodarstwa. Niektórzy byli na tyle zamożni, że stać ich było na wynajęcie parobków - chłopów do pracy. Tu można upatrywać początku bagnoszy, czyli mikrogrupy etnokulturowej zamieszkującej obszar dzisiejszej gminy Drelów. Legenda związana z bagnoszami głosi, że byli to chłopi zbiegli z dóbr międzyrzeckich. Tereny, na których się osiedlili, pokrywały bagna. Stąd nazwa bagnosze.

Co ich charakteryzowało?

 

Kultura Bojarów była zbliżona do kultury szlacheckiej. Ks. Adolf Pleszczyński w „Bojarach międzyrzeckich”, publikacji z 1892 r., dzieli tak niewielką grupę na dwie mniejsze: bojarów i „bojarów - górali”. Ci drudzy byli podobno byli roślejsi, mieli pociągłe twarze i orle nosy. Nazwę „bojarów - górali” uzasadnia się tym, że - jak tłumaczy ks. Pleszczyński „mieszkali na samym końcu parafji, jakby za górami, lub może dlatego, że w stosunku do innych, położenie ich gruntów jest górne”. Pleszczyński, pisząc o góralach, miał na myśli wsie Łuby, Kożuszki i Łuniew. Pozostali bojarzy - według Pleszczyńskiego - byli pochodzenia kmiecego, krępej budowy ciała, o twarzy typowo mazurskiej. Bagnosze to grupa obyczajami i pracą najbliższa warstwie chłopskiej.

 

Czy ta kultura muzyczna, która reprezentowali, wciąż jest żywa?

 

Podtrzymanie tradycyjnej kultury muzycznej bagnoszy i bojarów wymaga edukacji u podstaw i roztropnego pokierowania. W związku z zanikiem przekazu pokoleniowego rekonstrukcja wielu pieśni jest możliwa tylko z nagrań, materiałów źródłowych zebranych przez badaczy, często amatorów, w latach 80 ubiegłego wieku. Pieśni bojarów i bagnoszy, a szczególnie tych pierwszych, charakteryzuje lekka emisja głosu, lekkie prowadzenie melodii, wąski zakres dźwięków, dobra nośność po równinach i ślad lokalnie występującej gwary chachłackiej. Pieśni stanowiły narrację dnia codziennego, towarzyszyły zwyczajom i obrzędom związanych z życiem społeczności i jednostki.

 

Skąd w ogóle u Pani fascynacja Bagnoszami i pomysł na projekt?

 

Moją uwagę zwróciła luka w literaturze fachowej dotycząca kultury bagnoszy i bojarów. Do tej pory był to temat nieobjęty analizą i badaniami. Te etnokulturowe grupy nie doczekały się jeszcze monografii o tradycyjnej kulturze muzycznej. Dlatego jako etnomuzykolog postanowiłam zająć się tą kwestią. Materiały pozyskuję podczas badań terenowych prowadzonych na terenie gminy Drelów oraz gminy i miasta Międzyrzec, a także podczas kwerend w instytucjach, muzeach i bibliotekach, np. Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk, na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej oraz Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie, Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej czy Zespole Synagogalno - Muzealnym we Włodawie. Muszę przyznać, że zaskakuje mnie zróżnicowanie kulturowe południowego Podlasia i to jak wiele wątków pozostaje nadal nieopisanych. W miarę możliwości staram się do uzupełniać.

 

Z wykształcenia jest Pani etnomuzykologiem. Sama również śpiewa. Czy sięga Pani po repertuar bagnoszy?

 

Lokalna kultura muzyczna jest moim punktem wyjścia. Zaczynam od korzeni. Badam to, co mi najbliższe, by potem móc rzetelnie to kontynuować z zachowaniem właściwego dystansu. Śpiewam głównie pieśni bagnoszy. W tym roku brałam udział w Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzy, gdzie wystąpiłam w kategorii „śpiewak - solista”.

 

Interesuje się Pani też kulturą żydowską…

 

Tak, bo kultura żydowska jest nierozerwalną częścią międzyrzecczyzny. Warto o tym mówić i w żadnym wypadku nie można tego wypierać. Interesuje mnie szczególnie kultura muzyczna Żydów międzyrzeckich.

 

Dlaczego warto pielęgnować lokalne tradycje i kulturę?

 

Znając swoje korzenie, łatwiej poruszać się po świecie, łatwiej o punkt odniesienia. Tradycja to krucha materia. Odchodzi lub zmienia się z kolejnymi pokoleniami. Warto ją dokumentować, by mieć co przekazać kolejnym pokoleniom.

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej świętowano odpust ku czci Patronki i tradycyjnie obchodzono Diecezjalny Dzień Chorego. Uroczystościom przewodniczył o. Paweł Zając, prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.[fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Występ zespołu Guadalupe


28 czerwca w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starym Opolu odbyły się uroczystości odpustowe. Uświetnił je występ zespołu Guadalupe.

PATRONAT "ECHO"


Najświętsze Serce
Film trafia do kin w szczególnym okresie. W tym roku przypada 100 rocznica kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 100 rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
więcej »
I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów
W niedzielę 26 lipca w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Parczewie odbędzie się I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów.
więcej »
 

POLECAMY


Nabici w Facebooka
„Nie masz profilu na Facebooku? To cię nie ma!” - ileż razy ową przestrogę wielu czytelników (szczególnie tych „fejsbukoodpornych”) słyszało w swoim życiu. Okazuje się, że można bez niego żyć, choć zadanie jawi się proporcjonalnie trudniejsze wraz z malejącym wiekiem respondentów.
więcej »
Ona zawsze stoi po naszej stronie
Wzrok Maryi pełen miłości utkwiony jest także w nasze życie. Gdy tylko spostrzeże, że dzieje się cos złego, woła Jezusa: „Nie maja wina” - jak wtedy na weselu w Kanie. Nie przejdzie nigdy obojętnie wobec naszej krzywdy, naszych smutków - zapewnia ks. Dolindo Ruotolo.
więcej »
Kto się boi Jana Pawła II?
Książka stawia ważne pytania: dlaczego w Kościele i poza nim są osoby, które kwestionują dorobek świętego papieża? Dlaczego marginalizuje się rolę, jaką odegrał Jana Paweł II w przeobrażeniu Kościoła i świata?
więcej »
 

SONDA

 

Sport sposobem na...

nudę

kształtowanie charakteru

zawieranie nowych przyjaźni

to strata czasu

energię życiową można wykorzystać w inny, lepszy sposób



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR