18 listopada 2019 r. Imieniny obchodzą: Aniela, Klaudyna, Roman

Pogoda: Siedlce

Numer 46
14-20 listopada 2019r.

menu

NEWS

Zachęcamy naszych drogich czytelników do śledzenia cyklu artykułów pt. Zza klauzury. W drugim odcinku - o tym, czym jest adoracja Najświętszego Sakramentu!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Wspomnienie

29 października 2019 r.

Śp. ks. kan. Stanisław Ryszkowski


fot. ARCHIWUM

„Wieczność przed nami i wieczność za nami, Bóg dał nam chwilę między wiecznościami” (J.I. Sztaudynger). 5 listopada mija rok, kiedy odszedł do Pana śp. ks. kan. Stanisław Franciszek Ryszkowski.

Urodził się 18 września 1949 r. w Tchórzewie, w parafii Borki Radzyńskie. Dumny był, że za patrona ma św. Stanisława biskupa i męczennika, a także św. Stanisława Kostkę, którego liturgiczne wspomnienie przypada właśnie w dniu urodzin ks. Stanisława. Cenił sobie przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego i otrzymanego sakramentu chrztu św. Wdzięczny był Bogu, że z miłością spojrzał na niego i wybrał na wyłączną własność jako kapłana. Jaki był ks. Stanisław? Najkrócej można opisać go w trzech słowach: powaga, takt, dyskrecja. Znając go bliżej, można było zauważyć, że był człowiekiem delikatnym i wytwornym. Wydawał się być chłodny w obejściu, ale to tylko pozory. Był zaradny i praktyczny. O drugich mówił dobrze albo wcale. Nie włączał się w krytykę innych. Spokojnie i rzeczowo oceniał wydarzenia i sytuacje - zarówno te globalne, jak i „podwórkowe”. Był wierny przyjaźniom, a w swym sercu nosił wszystkich, których spotkał w życiu.

Po wielu latach nieobecności przychodzili do niego dawni uczniowie z najróżniejszymi prośbami: proszę księdza, piszę pracę magisterską w języku niemieckim, proszę, by mi ją ktoś poprawił stylistycznie i udzielił kilka lekcji z niemieckiego; proszę księdza, mój syn nie ma pracy, proszę, niech ksiądz pomoże mu cośœ znaleźć; proszę księdza, kończę zaocznie liceum, potrzebuję kilku lekcji z matematyki przed maturą, a nie stać mnie, żeby za nie zapłacić. Każda sprawa była załatwiana. Ks. Stanisław szedł do znajomych księży i zawsze uprosił pomoc dla dawnych uczniów.

Nie ujawniał na zewnątrz tego, co czuł i przeżywał, dlatego wszystko, co przynosił mu nowy dzień, przelewał na papier. Pisał dziennik przez wszystkie lata choroby. Bardzo lubił wszelkie kościelne uroczystości. Myślę, że teraz jest szczęśliwy, uczestnicząc w wiecznej liturgii nieba.

Ks. Stanisław miał duszę wrażliwą na piękno. Kochał las i łany dojrzałych, falujących zbóż na polu. Wiosną brodził po podmokłych łąkach i zbierał kaczeńce. Zawsze miał w domu dużo kwiatów. Próbował też pisać wiersze - tylko dla siebie, do szuflady. Lubił koncerty, teatr, dobry film. Bardzo cenił sobie spotkania z innymi księżmi na obiedzie, na imieninach, na Koronce o 15.00 w kaplicy sióstr służek. Był punktualny i tego wymagał od innych, czasem aż do przesady. Starał się żyć zgodnie z Ewangelią. Dosłownie praktykował ubóstwo. Wszystko na nim było obcerowane, naprawiane i łatane, bo - jak mówił - poszedł za Chrystusem ubogim.

Może nam być przykładem szacunku i miłości do rodziców, a także tych, których współczesny świat nazywa „ludźmi z marginesu”. Kiedy jego ojciec był już starszy i chory, ks. Stanisław w każdą niedzielę jechał z Siedlec do Tchórzewa, aby zawieźć go do kościoła na Mszę św. Mama natomiast mieszkała u księdza, w Siedlcach, przez dłuższy czas, aż do śmierci. Ks. Stanisław sam był ciężko chory, ale aby pomóc koledze, ks. Zbyszkowi, wyrwać się z depresji, dwukrotnie zawiózł go na kilka dni na Mazury. Zabierał również ks. Zbyszka do swojego rodzinnego domu w Tchórzewie. Często odwiedzał go w szpitalu, w Domu Księży Emerytów i wyciągał na spacery. Wracając kiedyśœ z kościoła sióstr benedyktynek, zobaczył leżącą na ul. Poniatowskiego kobietę. Była pijana. Podźwignął ją z ziemi, dopytał, gdzie mieszka, i próbował ją odprowadzić. Zdarzyło się, że właśnie mijał ich mąż dawnej uczennicy. Zatrzymał się i odwiózł tę kobietę pod wskazany adres. Jej matka bardzo dziękowała za pomoc i przywiezienie córki.

Niewielu osobom znany jest fakt, że w czasie walki o krzyż w Miętnem, to właśnie ks. Stanisław podjął się dostarczenia listu bp. Jana Mazura, do Ojca Świętego Jana Pawła II. List oddał osobiście do rąk papieża i już tego samego dnia, wieczorem, Radio Watykańskie nadało komunikat na cały świat o sytuacji w Miętnem oraz poście bp. J. Mazura.

Ks. Stanisław był pracownikiem kurii diecezjalnej, jednocześnie kapelanem sióstr benedyktynek - sakramentek i kapelanem szpitala. Zanim uzyskano pozwolenie na utworzenie kaplicy w szpitalu, ks. Stanisław codziennie wstępował do kościoła sióstr benedyktynek po Komunię św. dla chorych. Zawsze punktualnie o 5.55 wpadał uczesany przez wiatr i szczerze uśmiechnięty.

W 1990 r. ks. Stanisław dostał zatoru mózgu, w związku z czym jego posługiwanie kapłańskie ograniczyło się do odprawiania Mszy św. w koncelebrze. Pięknie potrafił zorganizować sobie czas. W jego życiu nie było nudy. Msza św., brewiarz, Różaniec, czytanie Pisma Świętego, rozmyślanie, adoracja Najświętszego Sakramentu, czytanie książek - pochłaniały cały jego dzień. Mówił, że nie ma wolnego czasu. Był twardy i odporny na cierpienie jak biblijny Hiob. W chwilach szczerości mówił o pragnieniu męczeństwa za wiarę. Bóg spełnił jego pragnienie, ale według swojej wizji. Męka była rozłożona na wiele lat. Kiedy było mu ciężko w czasie Mszy św., podnosił głowę i przez dłuższą chwilę zatrzymywał wzrok na wielkim krzyżu wiszącym na ścianie w kościele sióstr benedyktynek.

Na koniec trzeba jeszcze dodać, że ksiądz miał wielki szacunek do kobiet ze względu na najpiękniejszą kobietę - Matkę Bożą. Naśladował w tym prymasa Stefana Wyszyńskiego. W każde święto Matki Bożej ponawiał akt oddania siebie, zasług, cierpień do dyspozycji Maryi. Każdego dnia, o 21.00, łączył się w modlitwie z Jasną Górą na Apelu przez TV Trwam. W karcie wypisowej ze szpitala napisano, że ks. Stanisław zmarł o 21.07. Czy to zbieg okoliczności? Maryja, Królowa Polski, Matka Boża i nasza, sama przyszła w godzinie apelu po swojego sługę ks. Stanisława.

S. Maria Teresa

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

III Forum Miłosierdzia


9 listopada w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach odbyło się III Forum Miłosierdzia, zorganizowane przez Caritas Diecezji Siedleckiej. Wydarzenie było formą podziękowania darczyńcom, którzy na co dzień wspierają organizację. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Konkurs Pieśni Patriotycznej


13 listopada odbył się Konkurs Pieśni Patriotycznej „Patriota 2019” zorganizowany przez Caritas Diecezji Siedleckiej. Wystąpiły dzieci i młodzież z terenu diecezji siedleckiej. Koncert był bardzo zróżnicowany, śpiewali soliści, ale nie zabrakło też wieloosobowych chórów i zespołów. Uczestnikom towarzyszyły również instrumenty, była gitara, skrzypce a nawet akordeon. Wszystkich połączył duch patriotyzmu i pamięć o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za wolność naszej ojczyzny. [fot. Monika Król]

PATRONAT "ECHO"


Przegląd teatrów obrzędowych
23 listopada w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Mordach po raz trzeci odbędzie się Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
Duchowy prezent św. Mikołaja
Już po raz trzeci Bractwo Różańcowe Akademii Młodzieżowej przy parafii św. Mikołaja w Lublinie organizuje akcję „Duchowy prezent św. Mikołaja”.
więcej »
Widzę i reaguję
Grupa społecznych instruktorów młodzieżowych PCK Włodawa zaprasza dzieci i młodzież do udziału w spotkaniu edukacyjnym „Widzę, reaguję”. Odbędzie się ono 21 listopada, o 10.30, w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. ks. J. Twardowskiego we Włodawie.
więcej »
 

POLECAMY


Szlakiem kontrowersji
Jezuita o. Zygmunt Kwiatkowski SJ, duszpasterz i rekolekcjonista, przez ponad 30 lat był misjonarzem w Syrii i na Bliskim Wschodzie. O objawieniach, jakie miały miejsce we wspólnocie Sióstr Służebnic Eucharystii w japońskim mieście Akita, opowiedział po odbyciu kilku duszpasterskich wypraw do tego egzotycznego kraju.
więcej »
Święte patrzenie
Kontemplacja Chrystusa i świata stworzonego przez Boga ma przemieniającą i uzdrawiającą moc - uświęca nasze patrzenie.
więcej »
Żniwo wielkie
Z uczciwością i w prostocie swe misyjne powołania podjęli dwaj karmelici bosi: br. Marceli Szlósarczyk i br. Ryszard Żak. Drogi wyznaczone przez Boga powiodły ich z południa Polski, znad rzeki Raby, nad jezioro Tanganika, do Burundi i Rwandy.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących;

uświadomienia sobie, że bieda ma różne oblicza;

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem;

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem;

naukę, że czasem mniej znaczy więcej.



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR