3 czerwca 2020 r. Imieniny obchodzą: Leszek, Anatola, Tamara

Pogoda: Siedlce

Numer 23
04-10 czerwca 2020r.

menu

NEWS

W najnowszym wydaniu ECHA m.in. relacja ze święceń nowego biskupa pomocniczego diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Wspomnienie

29 października 2019 r.

Śp. ks. kan. Stanisław Ryszkowski


fot. ARCHIWUM

„Wieczność przed nami i wieczność za nami, Bóg dał nam chwilę między wiecznościami” (J.I. Sztaudynger). 5 listopada mija rok, kiedy odszedł do Pana śp. ks. kan. Stanisław Franciszek Ryszkowski.

Urodził się 18 września 1949 r. w Tchórzewie, w parafii Borki Radzyńskie. Dumny był, że za patrona ma św. Stanisława biskupa i męczennika, a także św. Stanisława Kostkę, którego liturgiczne wspomnienie przypada właśnie w dniu urodzin ks. Stanisława. Cenił sobie przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego i otrzymanego sakramentu chrztu św. Wdzięczny był Bogu, że z miłością spojrzał na niego i wybrał na wyłączną własność jako kapłana. Jaki był ks. Stanisław? Najkrócej można opisać go w trzech słowach: powaga, takt, dyskrecja. Znając go bliżej, można było zauważyć, że był człowiekiem delikatnym i wytwornym. Wydawał się być chłodny w obejściu, ale to tylko pozory. Był zaradny i praktyczny. O drugich mówił dobrze albo wcale. Nie włączał się w krytykę innych. Spokojnie i rzeczowo oceniał wydarzenia i sytuacje - zarówno te globalne, jak i „podwórkowe”. Był wierny przyjaźniom, a w swym sercu nosił wszystkich, których spotkał w życiu.

Po wielu latach nieobecności przychodzili do niego dawni uczniowie z najróżniejszymi prośbami: proszę księdza, piszę pracę magisterską w języku niemieckim, proszę, by mi ją ktoś poprawił stylistycznie i udzielił kilka lekcji z niemieckiego; proszę księdza, mój syn nie ma pracy, proszę, niech ksiądz pomoże mu cośœ znaleźć; proszę księdza, kończę zaocznie liceum, potrzebuję kilku lekcji z matematyki przed maturą, a nie stać mnie, żeby za nie zapłacić. Każda sprawa była załatwiana. Ks. Stanisław szedł do znajomych księży i zawsze uprosił pomoc dla dawnych uczniów.

Nie ujawniał na zewnątrz tego, co czuł i przeżywał, dlatego wszystko, co przynosił mu nowy dzień, przelewał na papier. Pisał dziennik przez wszystkie lata choroby. Bardzo lubił wszelkie kościelne uroczystości. Myślę, że teraz jest szczęśliwy, uczestnicząc w wiecznej liturgii nieba.

Ks. Stanisław miał duszę wrażliwą na piękno. Kochał las i łany dojrzałych, falujących zbóż na polu. Wiosną brodził po podmokłych łąkach i zbierał kaczeńce. Zawsze miał w domu dużo kwiatów. Próbował też pisać wiersze - tylko dla siebie, do szuflady. Lubił koncerty, teatr, dobry film. Bardzo cenił sobie spotkania z innymi księżmi na obiedzie, na imieninach, na Koronce o 15.00 w kaplicy sióstr służek. Był punktualny i tego wymagał od innych, czasem aż do przesady. Starał się żyć zgodnie z Ewangelią. Dosłownie praktykował ubóstwo. Wszystko na nim było obcerowane, naprawiane i łatane, bo - jak mówił - poszedł za Chrystusem ubogim.

Może nam być przykładem szacunku i miłości do rodziców, a także tych, których współczesny świat nazywa „ludźmi z marginesu”. Kiedy jego ojciec był już starszy i chory, ks. Stanisław w każdą niedzielę jechał z Siedlec do Tchórzewa, aby zawieźć go do kościoła na Mszę św. Mama natomiast mieszkała u księdza, w Siedlcach, przez dłuższy czas, aż do śmierci. Ks. Stanisław sam był ciężko chory, ale aby pomóc koledze, ks. Zbyszkowi, wyrwać się z depresji, dwukrotnie zawiózł go na kilka dni na Mazury. Zabierał również ks. Zbyszka do swojego rodzinnego domu w Tchórzewie. Często odwiedzał go w szpitalu, w Domu Księży Emerytów i wyciągał na spacery. Wracając kiedyśœ z kościoła sióstr benedyktynek, zobaczył leżącą na ul. Poniatowskiego kobietę. Była pijana. Podźwignął ją z ziemi, dopytał, gdzie mieszka, i próbował ją odprowadzić. Zdarzyło się, że właśnie mijał ich mąż dawnej uczennicy. Zatrzymał się i odwiózł tę kobietę pod wskazany adres. Jej matka bardzo dziękowała za pomoc i przywiezienie córki.

Niewielu osobom znany jest fakt, że w czasie walki o krzyż w Miętnem, to właśnie ks. Stanisław podjął się dostarczenia listu bp. Jana Mazura, do Ojca Świętego Jana Pawła II. List oddał osobiście do rąk papieża i już tego samego dnia, wieczorem, Radio Watykańskie nadało komunikat na cały świat o sytuacji w Miętnem oraz poście bp. J. Mazura.

Ks. Stanisław był pracownikiem kurii diecezjalnej, jednocześnie kapelanem sióstr benedyktynek - sakramentek i kapelanem szpitala. Zanim uzyskano pozwolenie na utworzenie kaplicy w szpitalu, ks. Stanisław codziennie wstępował do kościoła sióstr benedyktynek po Komunię św. dla chorych. Zawsze punktualnie o 5.55 wpadał uczesany przez wiatr i szczerze uśmiechnięty.

W 1990 r. ks. Stanisław dostał zatoru mózgu, w związku z czym jego posługiwanie kapłańskie ograniczyło się do odprawiania Mszy św. w koncelebrze. Pięknie potrafił zorganizować sobie czas. W jego życiu nie było nudy. Msza św., brewiarz, Różaniec, czytanie Pisma Świętego, rozmyślanie, adoracja Najświętszego Sakramentu, czytanie książek - pochłaniały cały jego dzień. Mówił, że nie ma wolnego czasu. Był twardy i odporny na cierpienie jak biblijny Hiob. W chwilach szczerości mówił o pragnieniu męczeństwa za wiarę. Bóg spełnił jego pragnienie, ale według swojej wizji. Męka była rozłożona na wiele lat. Kiedy było mu ciężko w czasie Mszy św., podnosił głowę i przez dłuższą chwilę zatrzymywał wzrok na wielkim krzyżu wiszącym na ścianie w kościele sióstr benedyktynek.

Na koniec trzeba jeszcze dodać, że ksiądz miał wielki szacunek do kobiet ze względu na najpiękniejszą kobietę - Matkę Bożą. Naśladował w tym prymasa Stefana Wyszyńskiego. W każde święto Matki Bożej ponawiał akt oddania siebie, zasług, cierpień do dyspozycji Maryi. Każdego dnia, o 21.00, łączył się w modlitwie z Jasną Górą na Apelu przez TV Trwam. W karcie wypisowej ze szpitala napisano, że ks. Stanisław zmarł o 21.07. Czy to zbieg okoliczności? Maryja, Królowa Polski, Matka Boża i nasza, sama przyszła w godzinie apelu po swojego sługę ks. Stanisława.

S. Maria Teresa

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święcenia biskupie


1 czerwca, w święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, w siedleckiej katedrze odbyła się uroczystość święceń biskupich ks. kan. Grzegorza Suchodolskiego. Głównym szafarzem święceń był bp Kazimierz Gurda, zaś współkonsekratorami: nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i biskup radomski Henryk Tomasik. [fot. ks. M. Weresa]

FOTOGALERIA

Radość całego Kościoła


Dziękuję za łaskę powołania, za wybranie, które trwa; które nie wyczerpuje się w tym, co „wczoraj”, ale - jak prawdziwa miłość - otwarte jest na i „dziś”, i na „jutro” - zapewnił bp Grzegorz Suchodolski na zakończenie uroczystości święceń biskupich.

PATRONAT "ECHO"


Eurosong 2020
Do młodzieży i dzieci, którzy chcieliby pochwalić się swoim talentem wokalnym, skierowany jest III Przegląd Piosenki Optymistycznej „Eurosong 2020”.
więcej »
Stawimy się przed tronem Matki Bożej… sercem
W dniach 5-6 czerwca do jasnogórskiego sanktuarium przybędą wraz z diecezjalnymi moderatorami członkowie i zelatorzy Żywego Różańca, by - jak co roku - zawierzyć Kościół i świat opiece Matki Bożej.
więcej »
 

POLECAMY


W intencji zadośćuczynienia
Do odmawiania modlitwy różańcowej Maryja zachęcała w wielu swoich objawieniach, zaś fatimskim pastuszkom powiedziała, że w trosce o zbawienie grzeszników obrażających Jego Matkę Jezus pragnie ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca.
więcej »
Kult Najświętszego Serca Jezusa
Każdego roku polskie świątynie rozbrzmiewają śpiewem Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Co jednak znaczą wezwania tej modlitwy? Jaka jest ich historia? Jakie źródła? Jak się modlić, by ich treść przenikała do głębi naszych serc i przemieniała je na wzór Serca Jezusowego?
więcej »
 

SONDA

 

Czy istnieje recepta na wychowanie?

najważniejsza jest miłość do dziecka i mądrość w jej okazywaniu

liczy się konsekwencja i spójne spojrzenie rodziców

trzeba dbać o emocjonalną więź z dzieckiem, jakość wspólnie spędzanego czasu

lepiej polegać na intuicji

nie ma recepty na sukces wychowawczy



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR