15 lipca 2020 r. Imieniny obchodzą: Henryk, Włodzimierz, Brunon

Pogoda: Siedlce

Numer 28
09-15 lipca 2020r.

menu

NEWS

26 lipca w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin odbędzie się I Pielgrzymka Teściowych i Teściów ph. Teściowie z nieba rodem. Zachęcamy do udziału!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

4 września 2019 r.

O jedno zdjęcie za daleko?


fot. PIXABAY.COM

Prób zdyskredytowania polskich obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej i napaści Niemiec ręka w rękę z Rosja sowiecką na Polskę w 1939 r. było w ostatnich dniach wiele.

Nikt jednak nie przebił chyba działania jednego z portali internetowych, należącego zresztą do potężnego koncernu zza Odry, który, chcąc pokazać, jak wielką „pogardę” do Polaków żywi Donald Trump, opublikował zdjęcie radosnego oddawania się tego ostatniego grze w golfa w kontekście odwołania jego wizyty w naszym kraju na wspomnianych wyżej obchodach. Jak się potem okazało, samo zdjęcie było ustawką, gdyż wykorzystano fotos sprzed kilku lat. Można powiedzieć: a czegóż można było się spodziewać? W przestrzeni medialnej od dawna stosuje się techniki manipulowania odbiorcą w celu osiągnięcia jakiejś korzyści. W końcu każda reklama wykorzystująca wizerunek ludzki przechodzi przez meandry programów komputerowych poprawiających mankamenty wizerunkowe użytych przy jej produkcji ludzi, a efektem końcowym zawsze są młodzi, uśmiechnięci, z talią jak osa lub kaloryferem na brzuchu. Nikt jednak nie krzyczy, że jest to oburzające czy coś w tym stylu. Być może owo „uśpienie” odbiorcy informacji jest przyczyną niereagowania na jawne kłamstwo. A może jednak coś innego?

Gros dzisiejszego społeczeństwa jest zbiorowiskiem konsumentów. Nie ma być to obrzucanie inwektywami Bogu ducha winnych ludzi, lecz po prostu stwierdzenie faktu. Informacja jest przedmiotem poszukiwanym przez nas na bazarach świata, jak towar w sklepie. Nie idzie w tym poszukiwaniu jednak o to, by wzbogacić się na posiadaniu wiedzy, ile raczej o znalezienie potwierdzenia dla naszych przekonań i idei. W tym procesie nie wahamy się przed użyciem także półprawd i całych kłamstw. Zaistnienie wspomnianej wyżej fotografii w przestrzeni medialnej stało się dla większości osób przeciwnych obecnie rządzącym okazją do wyrażenia swojego powątpiewania w ich skuteczność międzynarodową, szydzenia z niemocy polskiej dyplomacji etc. Co ciekawe, nie znikła taka ocena nawet po ujawnieniu procederu wykorzystania techniki manipulacyjnej. Królować zaczęły wpisy typu: „nawet jeśli to nieprawda, to moja ocena polityków rządzących jest prawdziwa” lub „nawet jeśli tak nie było, to przecież tak mogło być” (!). Co ciekawe, zasada ta nie dotyczy tylko przeciwników obecnie rządzących, ale także ich zwolenników. Przekazywana więc informacja ma stanowić jedynie amunicję w sporze wojsk i tak przekonanych do własnych poglądów. Ta smutna konstatacja może być sprowadzona tylko do jednego stwierdzenia: w dzisiejszym społeczeństwie nastąpiła degradacja prawdy na rzecz opinii i mniemań. I na nic zdadzą się tłumaczenia, że przecież jesteśmy zupełnie bezbronni wobec przekazywanych nam informacji. Owa bezbronność jest po prostu efektem, a nie przyczyną. Przyzwoliliśmy bowiem, by nas karmiono taką, a nie inną papką i na to również, by dziennikarze traktowali nas jak stado baranów, przed którym nie muszą się z niczego tłumaczyć. Nawet oczywiste fakty nie są w stanie wyrwać nas z tego przyzwyczajenia.

 

Ściek kontra kornik

Być może nie jestem na czasie, ale mam dość propagandy tzw. zdrowego stylu życia i nieustannego pędu za elementami zdrowotnymi w naszej egzystencji. Nie wynika to jednak z chęci doprowadzenia naszego społeczeństwa do zagłady bądź zapaści zdrowotnej. Dzisiaj bardzo dużo osób postanawia zadbać o swoją kondycję fizyczną i przesiada się chociażby na rowery. Trendowi temu jednak nie towarzyszy zainteresowanie… zasadami ruchu drogowego. Wbijający się pod samochody rowerzyści, których przekonano, iż mają prawo, a ewidentnie łamiący prawo drogowe są najlepszym przykładem wyższości mniemań i przekonań nad prawdą. Podobnie rzecz miała się wtedy, gdy cała Polska była oburzona święcie na kierowcę auta, który uderzył rowerzystę. Nikt jednak nie oburzał się na to, iż ów rowerzysta wymusił pierwszeństwo, a następnie w ferworze dyskusji z kierowcą po prostu splunął na niego, co stało się przyczyną reakcji właściciela auta. Podobną konstrukcję mentalnościową widać chociażby przy ocenie katastrofy ekologicznej w Warszawie i na całej Wiśle. Pytani o reakcję walczący o czystość planety ekolodzy nabierają wody w usta, bo przecież nie będą oskarżać o ekologiczny dramat swoich popleczników politycznych. Inaczej było z Puszczą Białowieską, a właściwie jej otuliną. W obu przypadkach (skażonej Wisły i ginącej dzisiaj puszczy) efekt jest ten sam - oberwała przyroda. Ale nikt nie zapyta o wpływ na tę sytuację podejmowanych lub zaniechanych działań ze strony ekologów. Im wystarcza pewna posłanka do Parlamentu Europejskiego, która w imię walki o środowisko jest w stanie wygłosić idiotyczne stwierdzenie, iż przyczyną złego żywota dojnych krów jest ich uwarunkowanie płciowe. Czyżby chciała, by w imię obrony praw krów mlecznych wprowadzić oborowy gender pozwalający na dowolne manipulowanie płcią? Czy każda krowa będzie mogła stać się bykiem, by tylko jej nie doić? I kto ma wyrażać zgodę na operację zmiany płci: pociągłym rykiem krowa czy rolnik postępowy? Następstwem odejścia od prawdy jest ogłupienie społeczne i królowanie ideologii.

 

Debata - termin zapomniany

Dlaczego jednak taki stan jest możliwy w naszym społeczeństwie? Stało się to dlatego, że pozwoliliśmy, by nasze indywidualne życie zostało medialnie zdominowane. Nie idzie jednak o to, że nieodłącznym elementem naszej codzienności stało się korzystanie z mediów, w tym najczęściej elektronicznych. Pozwoliliśmy na to, by one zastąpiły nasze relacje osobowe z drugim człowiekiem. Dawniej np. o ważnych wydarzeniach, jak urodziny dziecka czy zdany egzamin, informowaliśmy osobiście lub za pomocą mediów pozwalających na indywidualny kontakt (list, telefon etc.). Dzisiaj wrzucamy po prostu informację na fanpage. Odbiorca naszej informacji w ogóle nas nie obchodzi. Wystarczy po prostu pochwalić się ogółowi. Stajemy się zamkniętymi w sobie monadami. A to nie pozwala ani na podjęcie jakiejkolwiek debaty poglądowej, ani nawet na wspólne przeżywanie radości czy smutku. W świecie monad prawda nie istnieje. A media stają się miejscem tworzenia współczesnych mitologii. Może więc warto choć trochę się nad tym zastanowić, bo wewnętrzny wydumany świat, choćby najpiękniejszy, nie zastąpi realnego.

foto: 21a

Przyzwoliliśmy, by nas karmiono taką, a nie inną papką.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej świętowano odpust ku czci Patronki i tradycyjnie obchodzono Diecezjalny Dzień Chorego. Uroczystościom przewodniczył o. Paweł Zając, prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.[fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Promocja albumu


W auli Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego odbyła się promocja książki pt. Zbiory Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach. Nie tylko El Greco. (fot. KO)

PATRONAT "ECHO"


Najświętsze Serce
Film trafia do kin w szczególnym okresie. W tym roku przypada 100 rocznica kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 100 rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
więcej »
I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów
W niedzielę 26 lipca w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Parczewie odbędzie się I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów.
więcej »
 

POLECAMY


Nabici w Facebooka
„Nie masz profilu na Facebooku? To cię nie ma!” - ileż razy ową przestrogę wielu czytelników (szczególnie tych „fejsbukoodpornych”) słyszało w swoim życiu. Okazuje się, że można bez niego żyć, choć zadanie jawi się proporcjonalnie trudniejsze wraz z malejącym wiekiem respondentów.
więcej »
Ona zawsze stoi po naszej stronie
Wzrok Maryi pełen miłości utkwiony jest także w nasze życie. Gdy tylko spostrzeże, że dzieje się cos złego, woła Jezusa: „Nie maja wina” - jak wtedy na weselu w Kanie. Nie przejdzie nigdy obojętnie wobec naszej krzywdy, naszych smutków - zapewnia ks. Dolindo Ruotolo.
więcej »
Kto się boi Jana Pawła II?
Książka stawia ważne pytania: dlaczego w Kościele i poza nim są osoby, które kwestionują dorobek świętego papieża? Dlaczego marginalizuje się rolę, jaką odegrał Jana Paweł II w przeobrażeniu Kościoła i świata?
więcej »
 

SONDA

 

Sport sposobem na...

nudę

kształtowanie charakteru

zawieranie nowych przyjaźni

to strata czasu

energię życiową można wykorzystać w inny, lepszy sposób



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR