20 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Fabian, Sebastian

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (178)

5 sierpnia 2009 r.

Porażka pod Łomazami

W sierpniu 1769 r. z Polesia na Podlasie wkroczył wódz rosyjski Suworow. Z Brześcia, przez Janów, Łosice i Sokołów, dotarł do Warszawy, skąd tą samą trasą wrócił na wschód.

Po zdobyciu Zamościa konfederaci rozdzielili się. Bierzyński z Piotrowskim poszli na Sandomierz, natomiast Pułascy połączyli się z marszałkiem czernichowskim Przyłuskim oraz regimentarzem lubelskim Suchodolskim i pomaszerowali na Łęczną, skąd przez Sosnowicę skierowali się na prawą stronę Bugu w kierunku Brześcia. W pogoni za nimi szedł pułkownik rosyjski Rönne (zwany Renem), który nadciągnął spod Włodzimierza Wołyńskiego. Po drodze rozbił on oddział Bojanowskiego, który po potyczce doliczył się zaledwie około 60 rozbitków i uchodził po lewej stronie Bugu na Terespol.

Ponieważ na zgrupowanie braci Pułaskich Rosjanie skierowali siły z różnych stron, dzięki temu na Litwie odżył ruch konfederacki, który połączył się w Brześciu w konfederację generalną litewską pod laską Michała Paca. Przestraszony dowódca wojsk rosyjskich, generał Weymarn, zarządził obławę na zgrupowanie Pułaskich, kierując przeciw nim w pierwszej kolejności siły Suworowa i Rönnego. Suworow miał operować na prawym brzegu Bugu, a Rönne po lewej stronie rzeki. 13 września 1769 r. ten pierwszy wyparł braci Pułaskich z Orzechowa (45 km na wschód od Bugu), spychając ich w kierunku Włodawy. Po siedmiu godzinach marszu i walkach udało się Pułaskim oderwać od Rosjan, co wywołało podziw Suworowa. Konfederaci przeprawili się pod Włodawą na lewy brzeg Bugu. Tu doszła ich wieść o zbliżaniu się nowej kolumny wojsk moskiewskich pod dowództwem Rönnego. Grupa powstańcza rozdzieliła się. Franciszek Pułaski ze strażą przednią ruszył w kierunku Łomaz, zaś Kazimierz z ariergardą złożoną z trzystu ludzi pozostał jeszcze przez jakiś czas we Włodawie, gdyż jego niezmiernie znużeni ludzie wołali o odpoczynek. Szczególnie prosili o to żołnierze regimentarza pińskiego Borejszy.

Nie minęła godzina snu, gdy zbudził ich alarm. Do Włodawy wdarła się konnica Rönnego. Kazimierz Pułaski wraz ze starostą łosickim Józefem Miączyńskim próbowali uformować szyk bitewny i przez kwadrans stawiać opór, ale wkrótce ich oddział poszedł w rozsypkę. Czołowe grupy uciekinierów dotarły do oddziału Franciszka zbliżającego się do Łomaz. Rozbitkowie donieśli mu, że jego brat dostał się do niewoli. Wieść była fałszywa, ale dzielny Franciszek zawrócił spod Łomaz, aby ratować brata.

Nad ranem, po zmianie marszruty, doszło do nowej bitwy. Na przemęczony oddział Franciszka wpadły resztki rozbitków z Włodawy i nowa grupa Rosjan maszerująca ze Sławatycz. Był to oddział karabinierów pod dowództwem hrabiego Castelli, wydzielony przedtem z oddziału Rönnego. Bitwa rozegrała się na polach między Łomazami, Lubenką i Studzianką. [Życzliwi rodacy postawili tam później na pamiątkę kamienne słupki z krzyżykami, które przetrwały do XX w. - J.G.]. Batalia przybrała niepomyślny odwrót dla konfederatów, gdy na ich tyłach niespodziewanie pojawiła się część kawalerii rosyjskiej z oddziału Suworowa. Zginął mężny Franciszek Pułaski, a rannemu i bez czapki Kazimierzowi udało się przebić z okrążenia. Podobno razem z nim uszło tylko kilkunastu ludzi. Po kilku godzinach zrezygnowano z pościgu.

Przez kilka dni Kazimierz krążył jeszcze w okolicach pola bitwy, zbierał rozbitków i starał się odnaleźć ciało brata. Poległych we Włodawie pochowali paulini z miejscowego klasztoru. Niestety obdartych z odzieży zwłok Franciszka nie zdołano zidentyfikować i ludność pochowała go w zbiorowej mogile. Kazimierz zdołał dowiedzieć się tylko, że nazajutrz po bitwie kozacy sprzedali na targu we Włodawie mundur jego brata.

Według prowizorycznych obliczeń Pułascy stracili w obu bitwach ponad 200 ludzi, a połowa z nich dostała się do niewoli. Przepadła artyleria, cały tabor, kancelaria i archiwum. Prawdopodobnie też wówczas w ręce rosyjskie wpadła kopia listu, jaki wiele miesięcy wcześniej napisał K. Pułaski. Były w nim zawarte m.in. słowa: „Ze szczerością i honorem polskim donoszę… że nigdy się nie zmażę przeniewierstwem ani względem Ojczyzny, ani swego Ojca…Wiem, że jeżeli raz jeszcze będę mieć nieszczęście wpaść w ręce moskiewskie, czeka mnie śmierć niechybna, a więc wolę jej szukać na polu powinności mej narodowej”. Słowa te stały się wytyczną postępowania wielu żołnierzy i dowódców polskich, aż do naszych czasów.

Z papierów, które przechwycili Rosjanie, wynikało również, że Pułascy zdołali przedtem odebrać w Ostrołęce duży transport prochu. Moskale rozgłosili, iż Polacy stracili ponad 500 poległych, co było przesadą. Suworow przedstawił w raporcie bitwę pod Łomazami jako ostateczny cios zadany polskim buntownikom. Bardzo się mylił. Niestrudzony Kazimierz Pułaski zebrał po bitwie jeszcze 200 ludzi i pomaszerował w kierunku Sanoka, by walczyć dalej. Prawdę o nim powiedział sekretarz konfederacji łomżyńskiej Jan Turno: „Nie lękały go klęski barskie, nie zachwiały nieszczęścia osobiste, nie zatrzymała potęga nieprzyjaciół. On to założył fundament niniejszej, a dotąd w celu ojczystej obrony przez konfederację trwającej budowli”.

Już wówczas ten 22-letni młodzieniec otrzymał od współczesnych zaszczytny tytuł, o jaki bezskutecznie starali się wielcy panowie lub posiwiali w wojnach weterani. Wzmianka o batalii pod Łomazami weszła nawet do polskiej literatury pięknej. W „Zemście” Aleksandra Fredry w akcie I wspomina o niej z estymą były konfederat barski Czesław Raptusiewicz.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Misyjni kolędnicy


W Diecezjalnym Spotkaniu Kolędników i Kół Misyjnych uczestniczyło ponad 250 dzieci wraz z opiekunami - przedstawiciele kół i ognisk misyjnych. Zaprezentowało się 11 grup z terenu diecezji siedleckiej: Leopoldowa, Ostrówek, Domanic, Huszlewa, Pruszyna, Woli Poduchownej, Maciejowic, Grębkowa, Radzynia Podlaskiego, Sobolewa i Wierzbna. Środki, które zebrali młodzi kolędnicy, zostaną przeznaczone na pomoc ich rówieśnikom z Rwandy i Burundi. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR