16 lipca 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
11-17 lipca 2019r.

menu

NEWS

20 lipca, o 11.00, odbędzie się ingres bp. Piotra Sawczuka do drohiczyńskiej katedry.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (178)

5 sierpnia 2009 r.

Porażka pod Łomazami

W sierpniu 1769 r. z Polesia na Podlasie wkroczył wódz rosyjski Suworow. Z Brześcia, przez Janów, Łosice i Sokołów, dotarł do Warszawy, skąd tą samą trasą wrócił na wschód.

Po zdobyciu Zamościa konfederaci rozdzielili się. Bierzyński z Piotrowskim poszli na Sandomierz, natomiast Pułascy połączyli się z marszałkiem czernichowskim Przyłuskim oraz regimentarzem lubelskim Suchodolskim i pomaszerowali na Łęczną, skąd przez Sosnowicę skierowali się na prawą stronę Bugu w kierunku Brześcia. W pogoni za nimi szedł pułkownik rosyjski Rönne (zwany Renem), który nadciągnął spod Włodzimierza Wołyńskiego. Po drodze rozbił on oddział Bojanowskiego, który po potyczce doliczył się zaledwie około 60 rozbitków i uchodził po lewej stronie Bugu na Terespol.

Ponieważ na zgrupowanie braci Pułaskich Rosjanie skierowali siły z różnych stron, dzięki temu na Litwie odżył ruch konfederacki, który połączył się w Brześciu w konfederację generalną litewską pod laską Michała Paca. Przestraszony dowódca wojsk rosyjskich, generał Weymarn, zarządził obławę na zgrupowanie Pułaskich, kierując przeciw nim w pierwszej kolejności siły Suworowa i Rönnego. Suworow miał operować na prawym brzegu Bugu, a Rönne po lewej stronie rzeki. 13 września 1769 r. ten pierwszy wyparł braci Pułaskich z Orzechowa (45 km na wschód od Bugu), spychając ich w kierunku Włodawy. Po siedmiu godzinach marszu i walkach udało się Pułaskim oderwać od Rosjan, co wywołało podziw Suworowa. Konfederaci przeprawili się pod Włodawą na lewy brzeg Bugu. Tu doszła ich wieść o zbliżaniu się nowej kolumny wojsk moskiewskich pod dowództwem Rönnego. Grupa powstańcza rozdzieliła się. Franciszek Pułaski ze strażą przednią ruszył w kierunku Łomaz, zaś Kazimierz z ariergardą złożoną z trzystu ludzi pozostał jeszcze przez jakiś czas we Włodawie, gdyż jego niezmiernie znużeni ludzie wołali o odpoczynek. Szczególnie prosili o to żołnierze regimentarza pińskiego Borejszy.

Nie minęła godzina snu, gdy zbudził ich alarm. Do Włodawy wdarła się konnica Rönnego. Kazimierz Pułaski wraz ze starostą łosickim Józefem Miączyńskim próbowali uformować szyk bitewny i przez kwadrans stawiać opór, ale wkrótce ich oddział poszedł w rozsypkę. Czołowe grupy uciekinierów dotarły do oddziału Franciszka zbliżającego się do Łomaz. Rozbitkowie donieśli mu, że jego brat dostał się do niewoli. Wieść była fałszywa, ale dzielny Franciszek zawrócił spod Łomaz, aby ratować brata.

Nad ranem, po zmianie marszruty, doszło do nowej bitwy. Na przemęczony oddział Franciszka wpadły resztki rozbitków z Włodawy i nowa grupa Rosjan maszerująca ze Sławatycz. Był to oddział karabinierów pod dowództwem hrabiego Castelli, wydzielony przedtem z oddziału Rönnego. Bitwa rozegrała się na polach między Łomazami, Lubenką i Studzianką. [Życzliwi rodacy postawili tam później na pamiątkę kamienne słupki z krzyżykami, które przetrwały do XX w. - J.G.]. Batalia przybrała niepomyślny odwrót dla konfederatów, gdy na ich tyłach niespodziewanie pojawiła się część kawalerii rosyjskiej z oddziału Suworowa. Zginął mężny Franciszek Pułaski, a rannemu i bez czapki Kazimierzowi udało się przebić z okrążenia. Podobno razem z nim uszło tylko kilkunastu ludzi. Po kilku godzinach zrezygnowano z pościgu.

Przez kilka dni Kazimierz krążył jeszcze w okolicach pola bitwy, zbierał rozbitków i starał się odnaleźć ciało brata. Poległych we Włodawie pochowali paulini z miejscowego klasztoru. Niestety obdartych z odzieży zwłok Franciszka nie zdołano zidentyfikować i ludność pochowała go w zbiorowej mogile. Kazimierz zdołał dowiedzieć się tylko, że nazajutrz po bitwie kozacy sprzedali na targu we Włodawie mundur jego brata.

Według prowizorycznych obliczeń Pułascy stracili w obu bitwach ponad 200 ludzi, a połowa z nich dostała się do niewoli. Przepadła artyleria, cały tabor, kancelaria i archiwum. Prawdopodobnie też wówczas w ręce rosyjskie wpadła kopia listu, jaki wiele miesięcy wcześniej napisał K. Pułaski. Były w nim zawarte m.in. słowa: „Ze szczerością i honorem polskim donoszę… że nigdy się nie zmażę przeniewierstwem ani względem Ojczyzny, ani swego Ojca…Wiem, że jeżeli raz jeszcze będę mieć nieszczęście wpaść w ręce moskiewskie, czeka mnie śmierć niechybna, a więc wolę jej szukać na polu powinności mej narodowej”. Słowa te stały się wytyczną postępowania wielu żołnierzy i dowódców polskich, aż do naszych czasów.

Z papierów, które przechwycili Rosjanie, wynikało również, że Pułascy zdołali przedtem odebrać w Ostrołęce duży transport prochu. Moskale rozgłosili, iż Polacy stracili ponad 500 poległych, co było przesadą. Suworow przedstawił w raporcie bitwę pod Łomazami jako ostateczny cios zadany polskim buntownikom. Bardzo się mylił. Niestrudzony Kazimierz Pułaski zebrał po bitwie jeszcze 200 ludzi i pomaszerował w kierunku Sanoka, by walczyć dalej. Prawdę o nim powiedział sekretarz konfederacji łomżyńskiej Jan Turno: „Nie lękały go klęski barskie, nie zachwiały nieszczęścia osobiste, nie zatrzymała potęga nieprzyjaciół. On to założył fundament niniejszej, a dotąd w celu ojczystej obrony przez konfederację trwającej budowli”.

Już wówczas ten 22-letni młodzieniec otrzymał od współczesnych zaszczytny tytuł, o jaki bezskutecznie starali się wielcy panowie lub posiwiali w wojnach weterani. Wzmianka o batalii pod Łomazami weszła nawet do polskiej literatury pięknej. W „Zemście” Aleksandra Fredry w akcie I wspomina o niej z estymą były konfederat barski Czesław Raptusiewicz.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 

15 lipca 2019 r.

Jubileuszowe świętowanie
27 lipca odbędą się jubileuszowe, 50 Dni Sławatycz. więcej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedlce dla Jezusa


W radosnej atmosferze uwielbienia blasku chwały Boga przebiegały koncerty i spotkania uwielbieniowy organizowane w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, 20 czerwca, w wielu miejscowościach naszego regionu. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w kodeńskim sanktuarium świętowano odpust ku czci Matki Bożej Kodeńskiej. Tradycyjnie został on połączony z Diecezjalnym Dniem Chorego. Centralnym punktem obchodów była suma odpustowa, której przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Po Mszy św. ordynariusza udzielił zgromadzonym błogosławieństwa lourdzkiego. Ostatnim punktem było poświecenie nowej figury Matki Niepokalanej. Została ona umieszczona przed klasztorem ojców oblatów. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie.
więcej »
Słoneczne lato
28 lipca na rynku w centrum miasta Mordy odbędzie się jubileuszowa, 20 edycja festynu „Słoneczne lato”.
więcej »
Dla każdego
Atrakcje dla starszych i młodszych oraz moc zabawy - tak zapowiadają się tegoroczne Dni Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 19-21 lipca.
więcej »
Hańsk pszczelarstwem stoi
Wójt gminy Hańsk, Gminny Ośrodek Kultury w Hańsku, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Hańskiej, Stowarzyszenie Pszczelarzy Lubelskich w Lublinie, Nadbużański Związek Pszczelarzy w Chełmie zapraszają na XV Festyn „Dzień Pszczelarza” poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego Odbędzie się on w niedzielę 21 lipca.
więcej »
 

POLECAMY


By pamięć trwała
Trudno o przykład większego męstwa i poświęcenia niż obrona Lwowa w latach 1918-1919. Kiedy „wielka wojna” dobiegła końca, mieszkańcy tego pięknego miasta w dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1918 r., wyszli rankiem na ulice.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR