21 maja 2019 r. Imieniny obchodzą: Tymoteusz, Wiktor, Kryspin

Pogoda: Siedlce

Numer 20
16-22 maja 2019r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Wspomnienie

6 marca 2019 r.

Międzyrzec miał w sercu


fot. henrykburzec.netgaleria.pl

Choć opuścił Międzyrzec, mając zaledwie dwa lata, zapamiętał z dzieciństwa dom cioci Marci, sad pełen gruszek i jabłek, puszczanie papierowych łódek i poczekalnię dworca, z którego odjechał do Brześcia. Rodzinne miasto na zawsze pozostało w jego sercu.

W tym roku przypada 100 rocznica urodzin Henryka Burzeca, wybitnego rzeźbiarza pochodzącego z Międzyrzeca Podlaskiego. Władze miasta chcą wykorzystać tę okazję, by na nowo przybliżyć sylwetkę i twórczość tego wyjątkowego artysty. Jubileusz, który odbędzie się w maju, przygotowuje Miejski Ośrodek Kultury. Zaplanowano wernisaż wystawy rzeźb i katalog poświęcony Burzecowi, a także spotkanie z jego córką - Ludomirą. - Hol, w którym obecnie znajdują się dzieła, zostanie odpowiednio oświetlony. Połączymy też oba pomieszczenia, aby zyskać przestrzeń do rozstawienia kompozycji - zapowiada Andrzej Szczerbicki, kierownik międzyrzeckiej Galerii Es. Prace Burzeca po raz pierwszy w Międzyrzecu Podlaskim były eksponowane na wystawie zbiorowej w 2000 r., a rok później na autorskiej wystawie w Galerii Es. Już wtedy artysta wyraził chęć i wolę, aby zbiór jego rzeźb trafił do Międzyrzeca. Gdy w 2005 r. zmarł, cały majątek przejęła córka Ludomira, która zabrała rzeźby ojca do Nieporętu, gdzie mieszka. Spełniła jednak jego wolę.

W 2009 r. 59 dzieł przyjechało tirem do Międzyrzeca. Od tego czasu eksponowane są w holu kina Sława i szkolnym muzeum przy Zespole Placówek Oświatowych nr 3. Prace nawiązują m.in. do historii Polski, np. „Piłsudski” czy „Oświęcim”, a także do rodziny i miłości. Wszystkie rzeźby posiadają nadane przez autora nazwy. - Większość jest bardzo symboliczna. To przenikające się formy organiczne z namiastką surrealizmu - zauważa Szczerbicki.

 

Dziecięce wspomnienia

Burzec urodził się 21 lutego 1919 r. - W Międzyrzecu przebywał zaledwie dwa lata, gdyż jego ojciec Piotr otrzymał pracę w Brześciu na Bugiem i cała rodzina przeprowadziła się właśnie tam. Ostatecznie więc dla H. Burzeca miastem lat młodzieńczych był Brześć nad Bugiem - mówi córka artysty. - Jednak zapamiętał z Międzyrzeca kilka scen: dom, w którym mieszkała ciocia Marcia, sad owocowy pełen jabłek i gruszek, puszczanie papierowych łódek na wodzie po ulewie, bawiące się przed domem jego kuzynki - córki cioci Kostusi. Zapamiętał także poczekalnię dworca kolejowego w Międzyrzecu z dnia wyjazdu do Brześcia - dodaje L. Burzec.

 

Talent po dziadku i wuju

Dziadek H. Burzeca ze strony matki - Michał Filipowicz i jego syn Piotr byli rzeźbiarzami, dlatego od najwcześniejszych lat młodzieńczych Henryk pragnął podążyć śladami dziadka oraz wuja i kształcić się w kierunku rzeźbiarskim. Po szkole powszechnej ukończył trzyletnią rzemieślniczą szkołę stolarską w Brześciu nad Bugiem. Tam jeden z nauczycieli zainteresował go opowieściami o górach, Zakopanem i zakopiańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego. Po przeczytaniu „Na przełęczy” Stanisława Ignacego Witkiewicza 17-letni Henryk postanowił wyjechać do Zakopanego, gdzie w 1936 r. rozpoczął naukę w Szkole Przemysłu Drzewnego. Zdobył tam solidne podstawy rzemiosła rzeźbiarskiego. W 1938 r. został wyróżniony nagrodą przez Izbę Rzemieślniczą w Krakowie za szczególną pilność w nauce. Rok później ukończył szkołę i planował rozpocząć studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, jednak wybuch II wojny światowej pokrzyżował jego plany. - Brześć znalazł się po stronie sowieckiej. W obawie przed wcieleniem do wojska lub wywiezieniem w głąb Rosji tuż po Bożym Narodzeniu 1939 r. Henryk wraz z bratem Piotrem postanowili przedrzeć się do Generalnej Guberni. Po tułaczce i krótkim pobycie w niebezpiecznej ze względu na łapanki Warszawie przyjechali do rodzinnego miasta, czyli Międzyrzeca Podlaskiego. Tam mieszkała najmłodsza siostra matki, Marta. Dzięki protekcji dostali pracę w tartaku. Henryk woził kloce do piły tartacznej. Zajęcie było marnie płatne, a w dodatku bardzo ciężkie - opowiada L. Burzec. - Tata wspominał ten czas jako jeden z trudniejszych w jego życiu. Patrole niemieckie zatrzymywały mieszkańców Międzyrzeca pod byle pretekstem. Na oczach Piotra zabito jego bliską znajomą. Dlatego H. Burzec wyjechał najpierw do oddalonej od Miedzyrzeca o kilka kilometrów miejscowości Krzymowskie, a następnie do Niedźwiady - dodaje córka artysty.

Tam się ożenił. Urodził mu się syn, który kilka lat później tragicznie zmarł.

 

Uczeń Dunikowskiego

Po zakończeniu wojny Henryk postanowił kontynuować naukę. Rozpoczął studia na ASP w Krakowie. Jego profesorem rzeźby był bardzo wymagający Xawery Dunikowski. Powierzał on Burzecowi szereg odpowiedzialnych prac. Henryk pracował m.in. przy głowach wawelskich.

Po ukończeniu studiów artysta zamieszkał na Śląsku, gdzie w miejscowości Rydułtowy, w ognisku plastycznym, został instruktorem rzeźby. Nie było to jego jedyne zajęcie. Przez parę lat pracował przy śląskich kościołach. Wykonywał wystroje, ołtarze lub pojedyncze rzeźby świętych. Sztuką sakralną Burzec zajmował się przez wiele kolejnych lat. W kościele pw. Matki Bolesnej w Brzęczkowicach, Cyryla i Metodego w Knurowie, w kościele Matki Boskiej Anielskiej w Ruptawie oraz Apostołów Piotra i Pawła w Mrzeżynie wykonał wystrój całych wnętrz. Natomiast w kościele św. Rocha w Białymstoku, św. Andrzeja w Leszczynach, w kościele Najświętszej Marii Panny Nieustającej Pomocy w Międzybrodziu Żywieckim i Wniebowstąpienia Matki Bożej w Krynicy czy w kaplicy ss. Boromeuszek w Zakopanem wykonał ołtarze i rzeźby.

 

Ikar z żelbetonu

Od 1954 r. H. Burzec był nauczycielem rzeźby w zakopiańskim Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Zamieszkał w pobliżu szkoły, przy ul. Piaseckiego 14, w przedwojennej pracowni malarza Teodora Axentowicza. W latach 60 zajął się sztuką plenerową. Wykonał m.in. kilka imponujących rzeźb dla Mielca. Dzieła: „Miotacz”, „Biegaczki”, „Lot”, „Radość życia” i „Tancerka” wykonane zostały w żelbetonie. Olbrzymie rzeźby były realizacją marzeń Burzeca, który pragnął wypowiedzieć się artystycznie w monumentalnych formach. Największa z rzeźb - zatytułowana „Lot” - przedstawia wzbijającego się Ikara. Ma 10 m wysokości i 9 m rozpiętości skrzydeł. Do dziś też stoi przed mieleckimi zakładami lotniczymi. W Kielcach, w ramach pleneru rzeźbiarskiego, artysta wykonał w marmurze bolechowickim rzeźbę „Latorośl”. W latach 70 powstały kolejne plenerowe rzeźby w żelbetonie. W Zakopanem można było oglądać jego dzieła: „Orbity”, „Baca” oraz płaskorzeźbę „Pegaz”. W Łodzi stoją natomiast rzeźby: „Owoc”, „Pocałunek”, „Taniec”, „Wakacje”, „Koszykówka” i „Wiosna”.

Rzeźbiarz jest także autorem pomników, m.in. ku czci ofiar faszyzmu w Ochotnicy Dolnej. W Zakopanem można zobaczyć wykonany w granitowym głazie pomnik nagrobny Andrzeja i Olgi Małkowskich, natomiast w Mrzygłodzie stoi pomnik bohaterów powstania styczniowego jego autorstwa. W 1971 r. H. Burzec ponownie się ożenił, a w 1972 r. urodziła się jego córka Ludomira. Począwszy od lat 70, artysta rzeźbił głównie w drewnie. Wykonał szereg rzeźb kameralnych, które prezentował od 1987 r. w prowadzonej przy ul. Piaseckiego 14 autorskiej galerii. Wraz ze swymi rzeźbami zwiedził Francję, Niemcy, Hiszpanię czy Słowację. Dzieła prezentował także w wielu polskich salonach wystawienniczych, m.in. warszawskiej „Zachęcie”.

 

Uścisk miał jak imadło

Henryk Burzec zmarł 31 października 2005 r. w Zakopanem, przeżywszy 86 lat. Nie skończył jednej ze swoich najlepszych rzeźb. Obecnie przed byłą zakopiańską galerią pozostały jedynie wykonane w żelbetonie dzieła: „Rodzina góralska”, „Taniec góralski”, „Millenium”, „Poranek”, „Syn nieba”, „Rakieta” oraz „Kosmonautka”.

- H. Burzec był bardzo otwartym i ciepłym człowiekiem. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie w Zakopanem. Był niski i drobny, ale bardzo silny. Uścisk miał jak imadło, a dłoń szorstką od pracy. Był gadatliwy i mimo wieku bardzo sprawny - wspomina A. Sczerbicki.

- Dla H. Burzeca Międzyrzec Podlaski był przede wszystkim miastem rodzinnym. Gdy w 2001 r. odbyła się wystawa jego rzeźb, miał okazję zobaczyć się z mieszkającymi tam krewnymi. Z tych spotkań zachował szereg fotografii: zdjęcia z bliższymi i dalszymi członkami rodziny, zdjęcia domu, w którym się urodził, czy też rysunek drzewa genealogicznego. W swoim pamiętniku umieścił historię rodziny oraz opis Międzyrzeca Podlaskiego spisane przez jego dziadka M. Filipowicza. Były to dla taty cenne pamiątki - zapewnia L. Burzec.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Rodziny


W niedzielę 12 maja do sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Parczewie przybyli narzeczeni, małżeństwa i rodziny z dziećmi z całej diecezji. Tegoroczne spotkanie odbyło się pod hasłem „Małżeństwo bez lęku”. [fot. KO]

FOTOGALERIA

Festiwal Pieśni Maryjnej


W niedzielę 5 maja w kościele pw. św. Małgorzaty w Ulanie odbył się III Festiwal Pieśni Maryjnej. W muzycznym wydarzeniu ku czci Matki Bożej udział wzięło dziewięć chórów reprezentujących diecezję siedlecką.

PATRONAT "ECHO"


Konkurs Papieski
Czego nie wiemy o życiu i nauczaniu św. Jana Pawła II? Okazją do zweryfikowania wiedzy na temat spuścizny Papieża Polaka jest konkurs organizowany przez Instytut Tertio Millennio. Tegorocznej, jubileuszowej edycji przyświeca hasło „Dar na stulecie”.
więcej »
Żywy Różaniec na Jasnej Górze
W dniach 31 maja - 1 czerwca odbędzie się VII Ogólnopolska Pielgrzymka Żywego Różańca na Jasną Górę. Jak co roku, wezmą w niej udział członkowie i zelatorzy ŻR wraz z diecezjalnymi moderatorami, aby zawierzyć Kościół i świat opiece Matki Bożej.
więcej »
Zachęcą do ruchu
W niedzielę 19 maja od 15.00 do 17.00 w parku miejskim w Łukowie odbędą się IV Międzynarodowe Wyścigi Wózków w chodzie BuggyGym.
więcej »
Pieszy rajd śladami kpt. Ostoi
Dwudniowe wydarzenie rozpocznie się w sobotę 15 czerwca. Rajd jest wyrazem pamięci o stacjonujących w czasie II wojny światowej na terenie rezerwatu Jata formacjach wojskowych Polskiego Państwa Podziemnego, w szczególności I batalionie 35 pp Armii Krajowej.
więcej »
IV Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet
​Miejsce kobiety - katoliczki we współczesnym świecie będzie kanwą tegorocznej Diecezjalnej Pielgrzymki Kobiet do Pratulina, które odbędzie się 26 maja.
więcej »
XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie. Podczas dziewięciodniowego zmagania się z trudem i wysiłkiem pątnicy doświadczą także niezwykłej gościnności.
więcej »
Charytatywny Maraton Dobra
​Caritas Diecezji Siedleckiej zaprasza na plenerową imprezę rodzinną o nazwie „Charytatywny Maraton Dobra”, która odbędzie się 19 maja na placu przy milanowskim Gminnym Ośrodku Kultury.
więcej »
Bliżej Alzheimera
W piątek 7 czerwca w sali widowiskowej Podlasie w Siedlcach odbędzie się konferencja ph. BLIŻEJ ALZHEIMERA.
więcej »
Festiwal Piosenki Europejskiej
22 maja w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się XII Festiwal Piosenki Europejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Dokąd zmierzamy?
Jaka jest kondycja współczesnego Kościoła i czego potrzebuje, by sprostać wyzwaniom dzisiejszych czasów?
więcej »
Strażnik wśród nocy
To opowieść o Benedykcie XVI, papieżu atakowanym przez wszelkiego rodzaju nieprzyjazne siły w Kościele i spoza Kościoła, sprzymierzone przeciwko niemu.
więcej »
 

SONDA

 

Miesiąc z Maryją...

uczestniczę w nabożeństwach majowych

kojarzy mi się z wiosną

odmawiam Litanię loretańską

nabożeństwo do Maryi nie powinno ograniczać się do jednego miesiąca

jest jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR