20 lutego 2019 r. Imieniny obchodzą: Leon, Ludmiła, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 7
14-20 lutego 2019r.

menu

NEWS

W jaki sposób osoby niepełnosprawne mogą wnioskować o wsparcie z PFRON? Szczegóły w bieżącym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Głos w dyskusji

30 stycznia 2019 r.

Nie widzieć, nie słyszeć, nie myśleć


fot. PIXABAY.COM

Deklaracja „lepiej nie widzieć” jest nie tylko problemem powszechnej afirmacji ignorancji, ale staje się częścią systemu politycznego, istotnym elementem modelowania społeczeństwa. Dziś chodzi o to, by wyuczyć, wychować rzesze ignorantów, których można będzie traktować jak plastelinę, podając im na tacy poglądy, interpretując za nich świat - w zamian oferując wygodne, bezrefleksyjne życie. Wielki Brat o to zadba.

Jakiś czas temu na pudełkach papierosów zaczęto umieszczać realistyczne obrazki pokazujące zmiany nowotworowe, zdjęcia osób na łóżkach szpitalnych itp. Nic przyjemnego. Brrr... Z pomocą pośpieszył rynek. Aby uchronić palaczy przed niebezpieczeństwem utraty dobrego samopoczucia, natychmiast zaproponowano odpowiednie osłonki, którymi można zakryć nieprzyjemne ilustracje. Swego czasu spore zaciekawienie wzbudziła jedna z moich znajomych, wyciągając z torebki pakę „fajek” opakowaną... w różowe, silikonowe etui. Pali papierosy od lat. Co prawda - jak tłumaczyła - to slimy i pali „tylko” paczkę dziennie, więc, „proszę, bez przesady...”. A etui? Cóż, sumienie szarpie jedynie przy przepakowywaniu zawartości. Potem jest już OK. Można kopcić do woli, nie myśląc o konsekwencjach... Lepiej nie wiedzieć.

To „lepiej nie widzieć” jest dziś plagą nie tylko sytuacji tak prozaicznych, jak wyżej opisana, ale staje się częścią systemu politycznego, istotnym elementem modelowania społeczeństwa. Heglowskie stwierdzenie, iż „jeśli teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów” materializuje się na wielu polach. Jakiś czas temu władze Uniwersytetu Warszawskiego nie wyraziły zgody na zorganizowanie na terenie uczelni międzynarodowej konferencji poświęconej tematyce homoseksualizmu. Powód? Wykłady podczas konferencji mieli wygłosić dr Paul Cameron z amerykańskiego Family Research Institute oraz Mathias von Gersdorff, członek niemieckiego Stowarzyszenia Obrony Tradycji, Rodziny i Własności. Obaj naukowcy byli na „czarnej liście” środowisk LGBT, ponieważ naukowo demaskowali kłamstwa przez nie propagowane. Odebrano im zatem głos.

Histeria, z jaką mamy do czynienia przy okazji różnorakich dyskusji, nader często dotyczy nie tyle argumentów, ale faktu, że ktoś w ogóle śmiał ruszyć dany temat! I tak np. nie wolno mówić o przegranych przez Jerzego Owsiaka procesach karnych, niektórych aspektach przeszłości Lecha Wałęsy czy np. wątpliwościach (potwierdzanych wszczętymi działaniami prawnymi) dotyczących majątku tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Panuje przekonanie, że „świeccy święci” są nietykalni. Na początku stycznia 2019 r. czterech franciszkanów zostało aresztowanych w Nowym Jorku. Jakie przestępstwo popełnili? Stali przed Planned Parenthood, jedną z klinik aborcyjnych, i rozdawali kobietom róże. Do każdej z róż była przyczepiona kartka z napisem: „Nowe życie, jakkolwiek maleńkie, przynosi obietnicę niepowtarzalnej radości”. Psuli biznes aborcjonistom, dlatego brutalnie zakuto ich w kajdanki. Z tego samego powodu wiele miesięcy w więzieniu spędziła kanadyjska działaczka pro-life Mary Wagner. Podczas rozprawy w 2017 r., kiedy skazano ją na 7,5 miesiąca wiezienia, sędzia uzasadnił wyrok „szkodami, jakie wyrządziła”. Jakiegoż to przestępstwa dopuściła się Mary? Otóż weszła do kliniki aborcyjnej Women’s Care Centre i rozdawała kobietom czerwone róże oraz ulotki na temat ochrony życia, w wielu z nich budząc sumienia i w ten sposób ratując poczęte pod ich sercem życie. To niedopuszczalne w „nowym, lepszym świecie”!

 

Współczesna cenzura

Impet, z jakim opozycja totalna rozpoczęła dziś walkę z telewizją publiczną, informacje o planowanych dużych inwestycjach na polskim rynku medialnym przez multimiliardera George’a Sorosa, także nie pozostawiają złudzeń. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której zapanuje monopol informacyjny. Gdzie prawda będzie reglamentowana wedle ściśle określonej, z góry założonej koncepcji. Ponieważ proste argumenty obalają „totalną” narrację, trzeba zakneblować te media, które ją nagłaśniają. Nie chodzi o dyskusję, raczej o brutalną cenzurę. Zasada jest, z grubsza rzecz biorąc, podobna do tej, jaka panuje w social mediach: odbiorca ma się znaleźć w bańce informacyjnej, która „przepuszcza” tylko określony profil nadawców, selekcjonując wiadomości wedle algorytmu, który tenże sam sobie stworzył. Innymi słowy: ma być „docięty na miarę”. Ma wiedzieć tylko to, co powinien. Żadna niewygodna prawda nie powinna mącić mu umysłu. A jeśli już takowa gdzieś się „zaplącze”, tym gorzej dla niej. Zostanie potraktowana jako „mowa nienawiści”, a ludziom/mediom ją głoszącym przypnie się łatkę fanatyków, szowinistów, faszystów, ksenofobów etc. Stąd bierze się niesamowita „kariera” odmienianego dziś przez wszystkie przypadki określenia.

Szkoda, że przepadła późnośredniowieczna uniwersytecka idea uniwersum, gdzie uczono autonomii w myśleniu, krzewiono umiejętność sięgania do źródeł, porównywania ze sobą różnych idei i poglądów, organizowano dysputy gromadzące setki słuchaczy. Mało kto pamięta współcześnie o przestrodze Norwida, że w szukaniu prawdy „trzeba umieć się pięknie różnić”. I o innych słowach poety, gdy pisał (będąc zresztą świadkiem poczynań „polskiego piekiełka” na emigracji): „Dzikość bowiem stąd pochodzi, że się jest jednostronnym”. Dziś chodzi o to, by wyuczyć, wychować rzesze ignorantów, których można będzie traktować jak plastelinę, podając im na tacy poglądy, interpretując za nich świat - w zamian oferując wygodne, komfortowe, bezrefleksyjne życie. Wielki Brat o to zadba.

 

Ignorancja to straszna rzecz

Wizyta duszpasterska, zwana kolędą, która w wielu parafiach skończyła się, albo właśnie się kończy, sprzyja wymianie poglądów. Nie czas to i miejsce, aby rozmawiać o współczesnych polskich dylematach, ale niekiedy emocje nie pozwalają rozmówcom usiedzieć w miejscu. - Bo Kościół to... bo Kościół nie powinien... Bo politycy... Bo oni, tacy owacy... Itd. Osobiście uważam, że nie zawsze warto rozmawiać. Dlaczego? Bo potencjalny dyskurs przypominałby rozmowę o witrażu. Przy czym jeden z rozmówców patrzy nań od zewnątrz, drugi od wewnątrz świątyni. Niby widzą to samo, ale zarazem coś zupełnie innego.

Dyskusja wymaga wiedzy i zarazem dobrej woli, otwartości i ciekawości poznawczej. Chęci zajrzenia, jak wygląda ów witraż z drugiej strony. Trudno toczyć intelektualne boje z kimś, kto zna świat jedynie z komentarzy (zasłyszanych w „ulubionej” telewizji, wyczytanych na sprofilowanym portalu czy w gazecie), operuje schematami i stereotypami. Kto stroni od źródeł, a priori gardzi inaczej myślącymi, funkcjonuje w określonej bańce informacyjnej i dla kogo ważniejsza jest ideologia niż szukanie prawdy. Dotyczy to obu stron rodzimego sporu. Niestety.

Czas na pointę.

Przypomniała mi się stara anegdota, wykopana z przepastnych otchłani internetu.

Do rabina przychodzi młody Żyd i mówi:

- Rabbi, ja jestem ateista.

- No dobrze - rzecze rebe - a Torę ty przeczytałeś?

- A po co mnie czytać Torę, jak ja jestem ateista?

- A o Mojżeszu, prorokach, Dawidzie to ty może coś wiesz?

- Nie rabbi, przecież jestem ateista...

- A Dziesięć Przykazań znasz?

- Oj, rabbi, nie znam tego wszystkiego - powtarzam ci po raz kolejny: ja jestem ateista...

- To jak ty nie czytałeś Tory, jak ty nic nie wiesz o Mojżeszu, prorokach i Dawidzie, jak ty nie znasz tego wszystkiego, to ty zwyczajny nieuk jesteś, a nie ateista!

Ignorancja to straszna rzecz. Papież Franciszek w jednej ze swoich katechez przypomniał, iż ignorancja religijna jest problemem braku miłości do Pana Boga. Mam Go kochać - jak powtarzamy w pacierzu - całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Co to znaczy, że mam Go kochać umysłem? Mam obowiązek Go poznawać, zgłębiać Jego wolę. To jest wysiłek. Jeśli twierdzę: „Nie chcę o tym wiedzieć! Nie chcę tego słyszeć!”, to znak, że moja wiara domaga się gruntownej rekonstrukcji.

I analogicznie: jeśli obojętna jest mi prawda o świecie, w którym żyję, muszę się zastanowić, jakim jestem człowiekiem. Czy wiem, po co żyję? I czy jestem jeszcze wolną istotą, czy już tylko kukiełką, którą inni sterują?

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości w Pratulinie


23 stycznia w pratulińskim sanktuarium odbyły się doroczne uroczystości z racji wspomnienia bł. Męczenników Podlaskich. Wydarzeniu towarzyszyło poświęcenie Domu Pielgrzyma. Uroczystościom przewodniczyli kard. Kazimierz Nycz oraz bp Kazimierz Gurda i bp Piotr Sawczuk. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Dzień Życia Konsekrowanego


Każdy dzięki Duchowi Świętemu odkrywa swój własny sposób ofiarowania się Ojcu Niebieskiemu. Własny, ale otrzymany i przyjęty od Boga; własny, ale jednocześnie potwierdzony przez Kościół, w którym jest obecny i działa Boży Duch; własny, ale w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, bowiem żadne ofiarowanie siebie poza Chrystusem nie może być przyjęte przez Ojca. Tylko Jego ofiara została przyjęta - podkreślił bp Kazimierz Gurda w homilii podczas Eucharystii sprawowanej w święto Ofiarowania Pańskiego. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Bal karnawałowy 2019
Caritas Diecezji Siedleckiej Środowiskowy Dom Samopomocy w Białej Podlaskiej organizuje już po raz 17 bal karnawałowy skierowany do osób z niepełnosprawnością.
więcej »
Warsztaty biblijne
Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Warszawie zaprasza młodzież szkół ponadgimnazjalnych wraz z katechetami do udziału w pierwszej edycji warsztatów biblijnych pt. „Poznaj list św. Pawła do Rzymian”.
więcej »
Tropem Wilczym
3 marca, po raz piąty we Włodawie, odbędzie się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie są biegi na dystansie 5 km oraz na symbolizującym datę śmierci ostatniego z wyklętych odcinku 1963 m.
więcej »
 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
Unici przed kamerą
31 stycznia zakończyły się zimowe zdjęcia do filmu „Z ziemi podlaskiej”. Produkcja przybliża wstrząsające losy naszych unitów.
więcej »
 

SONDA

 

Wyrzucanie żywności uważam za...

grzech

marnotrawstwo

problem współczesnego świata

nieodpowiedzialność

nie uważam tego za coś złego



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR