19 lipca 2019 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław

Pogoda: Siedlce

Numer 29
18-24 lipca 2019r.

menu

NEWS

20 lipca, o 11.00, odbędzie się ingres bp. Piotra Sawczuka do drohiczyńskiej katedry.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

2 stycznia 2019 r.

Żeby same kamienie wołały


fot. wikipedia.org

Rozmowa z Andrzejem Sochajem, zastępcą dyrektora Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu, który działa przy Związku Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku

Najważniejszą sprawą jest znajomość ludzi i rzeczy. Źródłem lęku wobec Romów staje się najczęściej nieznajomość tych ludzi, ich historii i tożsamości, choćby z uwagi na fakt, że posługują się językiem z zupełnie innego kręgu kulturowego niż my, czyli spoza Europy. A brak wiedzy wypływa też z lęku. W ten sposób powstają różnego rodzaju stereotypy i uprzedzenia. Bywa też tak, że jedna osoba, z jaką ma się do czynienia, zachowa się niewłaściwie. Ten jeden przypadek zaciemnia obraz całej społeczności. Stereotypy są może i wygodne, ale ranią Romów o tyle, że przez jedną osobę całą społeczność wkłada się do jednego worka. To kładzie się cieniem i na społeczności romskiej, i na relacjach z nią. Także media chętniej eksponują sensację, niż dobro, jakie również ma miejsce w przestrzeni publicznej.

Co myśli Pan, słysząc: „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma”?

 

Słowa piosenki śpiewanej przez Marylę Rodowicz odwołują się do koczowniczego trybu życia Romów, które pół wieku temu zostało w sposób przymusowy zakończone. W takim sensie prawdziwych, tj. koczowniczych Romów w Polsce już nie ma. To dawne życie przywołują dwa wydarzenia w ciągu roku: Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów organizowany przez Adama Bartosza z Muzeum Okręgowego w Tarnowie i Międzynarodowa Pielgrzymka Romów do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Limanowej, organizowana przez ks. Stanisława Opockiego. Uczestnicy tych wydarzeń wyruszają do celu taborowymi wozami ciągniętymi przez konie.

Chociaż dziś prawdziwych Romów już nie ma, to wielu z nich obecnie także wędruje - choćby w poszukiwaniu pracy. W Polsce są gośćmi, co jakiś czas wyjeżdżają na dłuższy bądź krótszy okres za granicę, np. do rodzin w Wielkiej Brytanii czy Niemczech, i tam pracują. Potem przyjeżdżają, choćby w odwiedziny do bliskich.

 

Jak liczna jest współcześnie społeczność romska w Polsce?

 

Możemy bazować na oficjalnym spisie ludności, według którego w Polsce nie ma więcej niż 20 tys. Romów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że Romowie żyją w Polsce od sześciu wieków, toteż wielu z nich nie uważa siebie za mniejszość etniczną. Mówią, że czują się i są obywatelami polskimi. Przyjmuje się, że może być ich nawet 30 tys. Możemy jednak mówić tylko o szacunkach.

 

Kluczowym słowem dla określenia miejsca Romów w Europie jest ekskluzja, tj. wykluczenie. We wstępie do książki „Upamiętnienie Romów i Sinti pomordowanych w czasie II wojny światowej (1939-1945)” pisze Pan: „Romowie to najmniej lubiana mniejszość etniczna w naszym kraju, a jej odmienność i hermetyczność znacznie pogłębiają ten problem”. Dlaczego to zjawisko jest tak silne?

 

Najważniejszą sprawą jest znajomość ludzi i rzeczy. Źródłem lęku wobec Romów staje się najczęściej nieznajomość tych ludzi, ich historii i tożsamości, choćby z uwagi na fakt, że posługują się językiem z zupełnie innego kręgu kulturowego niż my, czyli spoza Europy. A brak wiedzy wypływa też z lęku. W ten sposób powstają różnego rodzaju stereotypy i uprzedzenia. Bywa też tak, że jedna osoba, z jaką ma się do czynienia, zachowa się niewłaściwie. Ten jeden przypadek zaciemnia obraz całej społeczności. Stereotypy są może i wygodne, ale ranią Romów o tyle, że przez jedną osobę całą społeczność wkłada się do jednego worka. To kładzie się cieniem i na społeczności romskiej, i na relacjach z nią. Także media chętniej eksponują sensację, niż dobro, jakie również ma miejsce w przestrzeni publicznej.

 

Jacy zatem są Romowie?

 

W większości bardzo troszczą się o swoją kulturę i przywiązanie do określonych tradycji. Jeżeli jest to tradycyjna rodzina romska, dba, żeby mężczyzna wiedział, kim jest prawdziwy Rom, a Romni wiedziała, kim jest prawdziwa Romni. Tym, co mnie bardzo uderzyło, gdy zacząłem poznawać tę społeczność, jest ogromna więź rodzinna, szacunek dla osób starszych, wielka troska o wychowanie dzieci, które są największym dobrem, jakim obdarzył ich Stwórca. Romów cechuje też pragnienie kultywowania własnej tradycji - w swoim gronie, ale też na zewnątrz, aby inni mogli ubogacić się tym, co oni wypracowali, odkąd wyruszyli z Indii, w czasie wędrówki w taborowym wozie trwającej tysiąc lat, a zakończonej w XX w. Już po osiedleniu, a jeszcze bardziej jest to widoczne dzisiaj, Romowie uświadomili sobie, że m.in. trzeba dbać o edukację, szczególnie dzieci i młodzieży. Wykształcenie stwarza im możliwość podjęcia pracy, jak też pełnienia pewnych funkcji, których nikt za nich nie wykona. Powstały też organizacje dbające o Romów, mówiące o stereotypach i zwalczające je. Zależy im też, by również samym Romom pokazywać, jak można żyć w nowym, zmieniającym się, zglobalizowanym świecie.

 

Czym współcześnie zajmują się Romowie?

 

Romowie nie są jednorodną społecznością. W Polsce żyje kilka grup: Polska Roma, Lowarzy, Kelderasze, Ruska Roma - to Romowie o tradycjach koczowniczych, wędrownych. Romowie Karpaccy (Bergitka Roma) to grupa osiadła. Inną grupę stanowią Sinti. Każda z nich preferuje różne zwyczaje i podejście do Kodeksu Romanipen, który wskazuje, jakie zawody mogą i powinni - bądź nie - wykonywać. Nie spotyka się Romów w zawodzie lekarza, hydraulika czy policjanta. Wielu natomiast jest artystami - muzykami, tancerzami, aktorami. O romskich profesjach opowiada film Lechowskiego pt. „Romane Butia”. Podkreśla m.in. wielowiekowe przekazywanie zawodów z ojca na syna czy córki. Romowie zawsze byli dobrymi rzemieślnikami: kowalami i rękodzielnikami. Trzeba podkreślić ich więź z przyrodą, dzięki której utrzymywali siebie i rodziny. Ponieważ skończyło się życie taborowe, wiele zawodów, które wykonywali, wymarło. Byli dobrymi zbieraczami ziół, treserami zwierząt - także w cyrkach, poszukiwaczami złota i kamieni szlachetnych, dobrymi ogrodnikami. Zajmowali się kotlarstwem, czyli bieleniem naczyń cyną. Byli i są świetnymi hodowcami koni. Obecnie niektórzy wracają do tej profesji, inni handlują - ale nie końmi tylko np. samochodami.

 

Rozmawiamy w okresie świąt Bożego Narodzenia, nie mogę więc nie zapytać o wiarę i to, jak świętują Romowie.

 

Romowie w danym kraju przyjmują religię kraju wyznawaną przez większość społeczeństwa. W Polsce ponad 90% Romów jest wyznania rzymskokatolickiego. Są też wyznający prawosławie i zielonoświątkowcy.

Jeśli chodzi o święta, Romowie kultywują polskie tradycje z nimi związane: wielu uczęszcza na Pasterkę, siadają w rodzinie do stołu wigilijnego, spożywają postne potrawy.

 

W jakim języku porozumiewają się Romowie na co dzień?

 

W swoim gronie w języku romskim (romani), przy czym każda grupa romska ma swój odrębny dialekt. W przypadku małżeństw mieszanych, w niektórych rodzinach z pokolenia na pokolenie zanika znajomość tego języka.

 

Porrajmos - to w języku Romskim masowa eksterminacja Romów przez III Rzeszę. Jakie formy przyjmowała?

 

Na określenie tej rzeczywistości, jaka miała miejsce w czasie II wojny światowej, kiedy z rąk nazistów zginęło wielu Romów i Sinti, funkcjonuje w języku romskim wiele określeń. Niektórzy od pojęcia „porrajmos”, oznaczającego dosłownie pochłonięcie, pożeranie, wolą termin „samudaripen” (masowy mord), oznaczający całkowitą zagładę. Przyjmuje się, że śmierć poniosło ok. 50% wszystkich Romów i Sinti w Europie, w Polsce - ok. 35 na 50 tys. żyjących przed wojną. Dokładnych danych nie mamy; Romowie nie gromadzili materiałów na ten temat, a dokumentacja niemiecka, jak wiemy, nie zachowała się w całości.

 

Związek Romów Polskich czyni zabiegi o upamiętnienie miejsc związanych z masowymi mordami w okresie II wojny światowej. Jak wiele jest w tym zakresie do zrobienia?

 

Romowie ginęli w obozach koncentracyjnych, ale też w gettach, np. warszawskim, łódzkim czy siedleckim. Często mordowani byli tam, gdzie Niemcy zatrzymywali tabor, np. w lasach. Tam też grzebano ich ciała. Niektóre z tych miejsc - jest ich obecnie ok. 180 - znamy dzięki badaniom romologów, a także Instytutowi Pamięci Narodowej, muzeom i archiwom. M.in. kilka takich miejsc w byłym województwie tarnowskim Romowie i ich przyjaciele nawiedzają podczas trwającego kilka dni Międzynarodowego Taboru Pamięci Romów pod koniec lipca.

Udało nam się - przy pomocy wielu osób i instytucji - postawić dwa pomniki w byłych niemieckich obozach zagłady: w Treblince i w Chełmnie nad Nerem. Chcielibyśmy również upamiętnić ofiary w innych punktach Polski, m.in. w Siedlcach, w getcie Gęsi Borek czy w gminie Przesmyki. W sprawie mordu grupy Romów w lesie pod Lipinami, na kolonii Biernaty, IPN prowadzi obecnie śledztwo.

 

Dlaczego tak ważne jest upamiętnianie tych miejsc zagłady?

 

W 2011 r. Sejm RP ustanowił 2 sierpnia świętem państwowym - to Dzień Pamięci o Zagładzie Romów i Sinti. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 r. zlikwidowano obóz cygański w Auschwitz-Birkenau, w którym w czasie wojny śmierć poniosło ponad 20 tys. Romów. Co roku 2 sierpnia w Auschwitz-Birkenau, jak i w innych, upamiętnionych przez nas miejscach zagłady Romów i Sinti, odbywają się spotkania, które mają na celu przypomnieć, że również Romowie ginęli w czasie II wojny światowej. Wiedza na ten temat w jest bardzo słaba. Zależy nam również na tym, by przestrzegać przed tym, do czego zdolny jest człowiek, który w imię ideologii chce zwalczać osoby innej rasy, wyznania czy koloru skóry. To także wielkie wezwanie do tego, by docenić pokój. Jest on możliwy tylko wtedy, gdy dobrze siebie znamy, szanujemy i dbamy o to, by budować go nie tylko w sobie, ale też wokół siebie. Trzeba upamiętniać te osoby i miejsca, ponieważ odchodzą bezpośredni świadkowie tych wydarzeń. Kiedy odejdą oni i my, to ufamy, że same kamienie będą wołały i przypominały o wydarzeniach, które miały miejsce.

 

Dziękuję za rozmowę.

Monika Lipińska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Z wiśniowym smakiem


Z wiśniowym smakiem - pod tym hasłem 14 lipca odbył się w Wiśniewie XII Festiwal Kuchni Regionalnej. Świętowanie rozpoczęło się w południe uroczystą Mszą św. w miejscowym kościele. [fot. JM]

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w kodeńskim sanktuarium świętowano odpust ku czci Matki Bożej Kodeńskiej. Tradycyjnie został on połączony z Diecezjalnym Dniem Chorego. Centralnym punktem obchodów była suma odpustowa, której przewodniczył bp Kazimierz Gurda. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie.
więcej »
Słoneczne lato
28 lipca na rynku w centrum miasta Mordy odbędzie się jubileuszowa, 20 edycja festynu „Słoneczne lato”.
więcej »
Dla każdego
Atrakcje dla starszych i młodszych oraz moc zabawy - tak zapowiadają się tegoroczne Dni Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 19-21 lipca.
więcej »
Hańsk pszczelarstwem stoi
Wójt gminy Hańsk, Gminny Ośrodek Kultury w Hańsku, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Hańskiej, Stowarzyszenie Pszczelarzy Lubelskich w Lublinie, Nadbużański Związek Pszczelarzy w Chełmie zapraszają na XV Festyn „Dzień Pszczelarza” poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego Odbędzie się on w niedzielę 21 lipca.
więcej »
Jubileuszowe świętowanie
27 lipca odbędą się jubileuszowe, 50 Dni Sławatycz.
więcej »
 

POLECAMY


By pamięć trwała
Trudno o przykład większego męstwa i poświęcenia niż obrona Lwowa w latach 1918-1919. Kiedy „wielka wojna” dobiegła końca, mieszkańcy tego pięknego miasta w dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1918 r., wyszli rankiem na ulice.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR