13 kwietnia 2021 r. Imieniny obchodzą: Ida, Hermenegilda, Przemysław

Pogoda: Siedlce

Numer 14
08-14 kwietnia 2021r.

menu

NEWS

W najnowszym numerze m.in. artykuły nt. Bożego Miłosierdzia. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Artykuły w wydaniu 14 - 08-14 kwietnia 2021r.

 

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Miłosierdzie jest jak powietrze


Miłosierdzie jest jak powietrze

Rozmowa z s. M. Elżbietą Siepak, rzecznikiem prasowym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Często chcemy Boga mierzyć swoją miarą. Tymczasem to my mamy równać do Niego, a nie On do nas. By zrozumieć, czym są sprawiedliwość i Boże miłosierdzie, wystarczy kontemplować Jezusa ukrzyżowanego. Na krzyżu tajemnica ta osiąga swój szczyt i w sprawiedliwości, i w miłosierdziu. Sprawiedliwość wypełnia się w Jezusie, On przyjmuje nasze grzechy, bierze je na siebie, bo my nie jesteśmy w stanie zadośćuczynić Bogu za zło, które popełniliśmy. Może to uczynić tylko Syn Boży. Jezus na krzyżu przekracza miarę sprawiedliwości i rozlewa miłosierdzie. Umiera bowiem za wszystkich, także za swoich oprawców. Nikogo z liczby zbawionych nie wyłącza. A Bożego miłosierdzia potrzebuje każdy: sprawiedliwy i grzesznik, jak powiedział Jezus do św. s. Faustyny. Mamy problem z pojęciem sprawiedliwości i miłosierdzia, właśnie dlatego, jak wspomniałam wcześniej, że naszą ludzką miarę przykładamy do Pana Boga. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z s. M. Elżbietą Siepak, rzecznikiem prasowym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Milczenie wokół Katynia


Milczenie wokół Katynia

O zbrodni katyńskiej, która była wymierzona nie tylko w ludzi, ale także w prawdę, mówi historyk prof. Wojciech Polak.

Kim byli Polacy pomordowani w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych sowieckich obozach? Ogólnie mówi się: żołnierze, ale oni byli przecież lekarzami, urzędnikami, wykładowcami, nauczycielami, prawnikami, czyli elitą polskiego społeczeństwa.

Byli to głównie żołnierze, przede wszystkim oficerowie Wojska Polskiego, ale także niżsi rangą. Wiemy, że wśród oficerów, którzy brali udział w wojnie obronnej 1939 r., sporo było oficerów rezerwy, czyli ludzi przynajmniej z maturą, a także z wyższym wykształceniem. Przed wojną obowiązywały przepisy, że po maturze szło się do podchorążówki, a wychodziło z niej w stopniu oficera rezerwy. To oznacza, iż byli to ludzie często dobrze wykształceni, należący do elity intelektualnej kraju: urzędnicy, artyści, pisarze, naukowcy, nauczyciele, inżynierowie, architekci itp. Warto dodać, że wśród ofiar zbrodni katyńskiej znaleźli się także policjanci, funkcjonariusze Korpusu Ochrony Pogranicza, różnych innych formacji mundurowych; na liście katyńskiej, zwłaszcza tej ukraińskiej i odtwarzanej przez historyków liście białoruskiej widnieje również sporo urzędników, ziemian, fabrykantów itd. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

O zbrodni katyńskiej, która była wymierzona nie tylko w ludzi, ale także w prawdę, mówi historyk prof. Wojciech Polak. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Co Pan Jezus robił w Wielką Sobotę?

Rozmowa z dr. Romanem Zającem, biblistą i demonologiem, autorem wielu książek więcej »

Kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko

Rozmowa z prof. Grzegorzem Kucharczykiem, historykiem, profesorem nauk humanistycznych Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. więcej »

   

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Po pierwsze: związać


Po pierwsze: związać

Jak najprościej pokonać człowieka? Związać go: jego myśli, pragnienia, dążenia, zdolność wyrażania, chęć dociekania prawdy. Albo inaczej: spętać strachem, nienawiścią, chciwością, gonitwą za pieniędzmi bądź pragnieniem znaczenia. Nikt i nic nie będą się już wtedy liczyć. I nie będzie żadnych granic, żadnego tabu, którego nie dałoby się przekroczyć.

Św. Łukasz w 12 rozdziale swojej Ewangelii zamieszcza dość dziwaczny dialog Jezusa z faryzeuszami. Oskarżają Go o to, że mocą Belzebuba wyrzuca złe duchy. „Jak może ktoś wejść do domu mocarza, i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże? I dopiero wtedy dom Jego ograbi” - odpowiada Chrystus (Łk 12,29). Mniejsza o absurdalne oskarżenie. W zdaniu jest zawarta poważniejsza przestroga. Jak najprościej pokonać człowieka - „mocarza”, bo przecież za takich lubimy się uważać? Najpierw trzeba go związać: jego myśli, pragnienia, dążenia, chęć dociekania prawdy. Albo inaczej: spętać strachem, nienawiścią, chciwością, gonitwą za pieniędzmi, znaczeniem, tytułami. Ograniczyć pole manewru w taki sposób, by za bezcelowe uważał starania o „jakieś tam niebo” czy świętość. Nic nie utrzyma człowieka w niewoli tak mocno, jak grzech. Nikt i nic nie będzie się już wtedy liczyć. I nie będzie żadnych granic, żadnego wstydu, którego nie mógłby przekroczyć. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Jak najprościej pokonać człowieka? Związać go: jego myśli, pragnienia, dążenia, zdolność wyrażania, chęć dociekania prawdy. Albo inaczej: spętać strachem, nienawiścią, chciwością, gonitwą za pieniędzmi bądź pragnieniem znaczenia. Nikt i nic nie będą się już wtedy liczyć. I nie będzie żadnych granic, żadnego tabu, którego nie dałoby się przekroczyć. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Bóg, który daje nowe serce


Bóg, który daje nowe serce

Patrzyła na białe kółko, które ksiądz wyjął ze złotej szafy. Poczuła falę ciepła przenikającą całe ciało. Serce biło jak oszalałe. Łzy płynęły ciurkiem. Bezwiednie uklękła. Miała wtedy 30 lat. To była jej pierwsza adoracja.

Trwała Msza z modlitwą o uzdrowienie. W gronie wiernych była Marta, zdeklarowana ateistka, która od 23 lat nie przekroczyła progu kościoła. - Przyjęłam chrzest i I Komunię św., ale nigdy nie praktykowałam. Mój dom był skrajnie antyklerykalny - zaczyna swoją opowieść Marta Przybyła. - Na katechezę chodziłam po to, by wytykać księdzu „zbrodnie Kościoła”, o których opowiadał mi ojciec. Nie przyjmowaliśmy kapłana po kolędzie, nie nosiliśmy nawet koszyczka ze święconką. W podstawówce jako jedyna z klasy odmówiłam przyjęcia sakramentu bierzmowania. Nie byłam akceptowana przez rówieśników. Pochodzili z bogatych domów, a u nas z pieniędzmi zawsze było krucho. Bardzo to przeżywałam - przyznaje. Miała swój świat. Fascynowała się złem, ubierała na czarno, słuchała ciężkiej muzyki z bluźnierczymi i satanistycznymi tekstami. Interesowała się okultyzmem, satanizmem i spirytyzmem. Zgłębiała przebieg czarnej mszy. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Patrzyła na białe kółko, które ksiądz wyjął ze złotej szafy. Poczuła falę ciepła przenikającą całe ciało. Serce biło jak oszalałe. Łzy płynęły ciurkiem. Bezwiednie uklękła. Miała wtedy 30 lat. To była jej pierwsza adoracja. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Znaki

„Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie” - mówił Jezus (J 4,48). Okazuje się, że nawet najbardziej doniosłe z nich, w tym udokumentowane mędrca „szkiełkiem i okiem”, mogą być dla współczesnego człowieka puste, nic nieznaczące. Największy, najważniejszy znak dla świata - zmartwychwstanie Chrystusa - nie pozostawia wątpliwości. więcej »

Syn marnotrawny

Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Jezus żyje! - powtarza w przekonaniu, że jej kolana w piachu tamtego wielkanocnego poranka i pokorne błaganie: „Ulituj się nade mną!” sprawiły cud. więcej »

   

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Niesiemy miłosierdzie


Niesiemy miłosierdzie

Od ponad 30 lat o. Stanisław Kazek OMI jest misjonarzem na Madagaskarze. Przez trzy dekady prowadził ludzi do Boga przez ewangelizację, posługę sakramentami oraz działalność charytatywną. O współczesnych wyzwaniach pracy misjonarskiej rozmawia z nim o. Błażej Mielcarek OMI.

Madagaskar to specyficzna wyspa, gdzie jest wiele gatunków roślin i zwierząt występujących tylko w tym miejscu na świecie. Jak żyje się w takim miejscu?

Na wyspie można spotkać niezwykłe okazy zwierząt: lemury, kameleony. Jest tam 350 gatunków gadów endemicznie żyjących tylko na Madagaskarze i 6 tys. gatunków roślin, których nie możemy spotkać nigdzie indziej na świecie. Jednak teren Madagaskaru jest poważnie wyeksploatowany przez działalność człowieka: wiele z połaci lasu zostało wypalonych pod przyszłe pola ryżowe i w wyniku pozyskania węgla drzewnego ze spalonych drzew. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Od ponad 30 lat o. Stanisław Kazek OMI jest misjonarzem na Madagaskarze. Przez trzy dekady prowadził ludzi do Boga przez ewangelizację, posługę sakramentami oraz działalność charytatywną. O współczesnych wyzwaniach pracy misjonarskiej rozmawia z nim o. Błażej Mielcarek OMI. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Obudzić godność


Obudzić godność

Najpiękniejszą rzeczą, jaką jeden człowiek może ofiarować drugiemu, to obudzić w nim godność i poczucie wolności - tą myślą kieruje się ks. Mirosław Tosza, założyciel wspólnoty „Betlejem”, której celem jest niesienie pomocy osobom bezdomnym, uzależnionym i ubogim.

Dzięki jego staraniom udało się pozyskać i wyremontować budynek starej, zrujnowanej szkoły podstawowej w Jaworznie, która od 2000 r. jest domem księdza i bezdomnych. Inspiracją do nazwania tego miejsca „Betlejem” była książka „Niewygodne Ewangelie” Alessandra Pronzatto, włoskiego księdza, który pisze o pierwszej adoracji w historii Kościoła. „Adoracji, do której zostali zaproszeni ubodzy pasterze, ludzie pogubieni, wywodzący się właśnie z tego szemranego środowiska. To był wybór Boga, żeby pierwszymi, którzy Go przywitają na ziemi i oddadzą Mu hołd, byli ubodzy” - mówi ks. M. Tosza w książce „Dzisiaj w Betlejem”. „I przez trzydzieści trzy lata On był w tym szalenie konsekwentny, bo umarł też między ubogimi - dwoma łotrami, bezimiennymi przestępcami. Spotkania z Jezusem zmieniają tych, którzy przychodzą z dobrą intencją. O tym piszą Mateusz i Łukasz, podkreślając, że pasterze odeszli z radością, a mędrcy inną drogą. Tak samo definiujemy nasze Betlejem: jako miejsce spotkania zmieniającego ludzi ubogich i bogatych, prostych i mędrców”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Najpiękniejszą rzeczą, jaką jeden człowiek może ofiarować drugiemu, to obudzić w nim godność i poczucie wolności - tą myślą kieruje się ks. Mirosław Tosza, założyciel wspólnoty „Betlejem”, której celem jest niesienie pomocy osobom bezdomnym, uzależnionym i ubogim. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Grób, który mówi

Unici z Pratulina zostali skazani nie tylko na konfiskaty i śmierć, ale także na zapomnienie. Pamięć o męczennikach miała zginąć razem z nimi. Wbrew prześladowcom przetrwała i owocuje do dziś. więcej »

Nie za duży ten krzyż?

Żaden, nawet pozornie za duży krzyż, który otrzymujemy, nie jest ponad nasze siły. Jeśli przyjmiemy go z miłością, to łaski, które spłyną na nas i naszych bliskich, będą przeobfite - mówi Maria Szajda-Cupryn. więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Nowy Światowy Porządek

Nowy Światowy Porządek

Już zapewne po przeczytaniu tytułu niektórzy z czytelników pomyślą, iż tematem niniejszego felietonu będzie poszukiwanie we współczesności kolejnych objawów światowego spisku masonów, Żydów i cyklistów.

Czy takowy spisek istnieje, trudno powiedzieć. Biorąc pod uwagę zwykłe prawdopodobieństwo, wykluczyć go nie można. Zresztą historia i tak wskazuje, że „egzotyczne” koalicje dość często pojawiały się na arenie dziejów w celu przeprowadzenia jakichś interesów. Jednak biorąc pod uwagę jedynie zbieżność interesów, jeśli by takowa wystąpiła, to połączenie w jednym działaniu Żydów i cyklistów jawi się jako zdecydowanie mało prawdopodobne. Więc o czymże w takim przypadku pisać? Otóż pewne działania podejmowane w ramach naszego świata wykazują dość daleko idące podobieństwo celów. W tym sensie może warto się im przyjrzeć. Głośno ostatnio było o działaniach podjętych przez brytyjską policję wobec kościelnej społeczności polskiej w jednej z parafii w Anglii. Otóż w środku nabożeństwa wielkopiątkowego (jak wynika z nagrania, działo się to pomiędzy modlitwą wiernych a adoracją krzyża) do świątyni wkroczyło dwoje policjantów, którzy zażądali natychmiastowego przerwania liturgii i rozejścia się wiernych do domów. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Już zapewne po przeczytaniu tytułu niektórzy z czytelników pomyślą, iż tematem niniejszego felietonu będzie poszukiwanie we współczesności kolejnych objawów światowego spisku masonów, Żydów i cyklistów. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Nierówna walka

Nierówna walka

Prawie dwa miesiące niczym nieskrępowanej wolności i spokoju. To dużo czasu i doskonałe warunki, żeby założyć gniazdo. Pod moją nieobecność na balkonie zadomowił się szary, skrzydlaty dziki lokator.

Zaanektowanie pustej doniczki odbyło się bez żadnych wcześniejszych pertraktacji ani nawet ostrzeżenia. Po prostu zostałam postawiona przed faktem dokonanym. A co z tym dalej się wiąże - przed walką z odchodami i odgłosami porannego gruchania. Postanowiłam więc pozbyć się nieproszonego gościa. I to na tyle skutecznie, żeby zniechęcić go do ponownych odwiedzin i moszczenia się na moich kilku metrach kwadratowych dodatkowej powierzchni zapewniającej dostęp do świeżego powietrza. Tylko jak? - Strzelać - stwierdził bez zastanowienia kolega zapytany o radę. - Poproś kogoś z koła łowieckiego i niech z wiatrówki ostatecznie rozwiąże kwestię gołębi. Albo zamontuj kolce na balustradzie. Kiedy dodałam, że chcę to zrobić w sposób humanitarny, a nie dodatkowo mieć na głowie patrol ekologów, znajomy zaczął mnie uspokajać: - Gołębie cechuje doskonały wzrok. Nie siadają tam, gdzie znajdują się kolce. Gdyby takie „instalacje” naprawdę powodowały śmierć ptaków, i to w męczarniach, to martwe gołębie trzeba by co rusz z nich ściągać. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Prawie dwa miesiące niczym nieskrępowanej wolności i spokoju. To dużo czasu i doskonałe warunki, żeby założyć gniazdo. Pod moją nieobecność na balkonie zadomowił się szary, skrzydlaty dziki lokator. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Weź to, co się tutaj daje…

Otrzymałem wiele życzeń. Z kicającymi zajączkami i żółtawymi kurczaczkami. Gdzieniegdzie jeszcze tylko bazie jak kikuty wystawały nieśmiało. Na kilku znalazłem odsunięty głaz nagrobny. Czyżby Wstający z Grobu już był wstydliwym elementem? więcej »

Radosnego Alleluja!

Siadając przy klawiaturze komputera, za każdym razem zastanawiam się, o czym by tu Państwu napisać. Tym razem zacznę od słów przypisywanych kard. Richelieu: „Boże, chroń mnie przed przyjaciółmi, bo z wrogami sam sobie poradzę”. więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

300 metrów archiwaliów

300 metrów archiwaliów

Rozmowa z ks. prałatem Bernardem Błońskim, dyrektorem Archiwum Diecezjalnego w Siedlcach.

Z grobu niczego nie da się wyczytać, choć współcześnie nawet szczątki mówią wiele. AD przechowuje to, co jest śladem życia Kościoła, diecezji, parafii, biskupa, a zawarte zostało w dokumentach, zwykłej notatce na marginesie księgi metrykalnej, gazetach czy np. instrukcjach. Część naszych zasobów to zbiory biblioteczne. Składają się na nią prace magisterskie pisane na podstawie materiałów archiwum, serie wydawnicze, monografie parafii, kroniki itd. czy chociażby kolejne wydania „Echa Katolickiego”. Archiwum przyczyniło się też do publikacji o różnym zakresie tematycznym i czasowym. Taką mobilizującą siły okazją był jubileusz 200-lecia naszej diecezji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z ks. prałatem Bernardem Błońskim, dyrektorem Archiwum Diecezjalnego w Siedlcach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wygrana w cztery godziny


Wygrana w cztery godziny

10 kwietnia 1831 r. wojska polskie pokonały Rosjan w bitwie pod Iganiami. Dzięki planom operacyjnym i refleksowi dowódcy gen. Ignacego Prądzyńskiego polskie oddziały powstańcze szybko uporały się z armią gen. Jerzego Rosena. W tym roku przypada 190 rocznica tej spektakularnej bitwy.

Pomnik wg projektu Jana Mucharskiego upamiętniający to wydarzenie usytuowany jest przy drodze krajowej nr 2, pomiędzy zabudowaniami a stacją paliw. Został odsłonięty we wrześniu 1931 r. Ma kształt graniastosłupa o wysokości około 8 m, zwieńcza go kula, na której siedzi orzeł ze skrzydłami rozpostartymi do lotu. Na froncie pomnika umieszczony jest Krzyż Virtuti Militari, zaś na jego bokach wyryte są napisy informujące o polskich bohaterskich pułkach i ich dowódcach. Na terenie koło pomnika stoi również wierna rekonstrukcja napoleońskiej armaty. Były one polem bitwy, szczęśliwej dla Polaków wiosennej kampanii powstańczej 1831 r. Nieprzypadkowo właśnie w tym miejscu doszło do walki. Jak czytamy w rysie historycznym na stronie www.naszeiganie.org, armie polska i rosyjska chętnie przemieszczały się po nowoczesnym trakcie brzeskim „z głazów ubitym”. Arteria zbudowana w latach 1820-1823, łącząca Warszawę i Brześć, była drogą strategiczną. Pozwalała na ruch wojsk nawet w okresie roztopów, gdy w błocie innych traktów Królestwa Polskiego grzęzły armaty, a żołnierze gubili buty. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

10 kwietnia 1831 r. wojska polskie pokonały Rosjan w bitwie pod Iganiami. Dzięki planom operacyjnym i refleksowi dowódcy gen. Ignacego Prądzyńskiego polskie oddziały powstańcze szybko uporały się z armią gen. Jerzego Rosena. W tym roku przypada 190 rocznica tej spektakularnej bitwy. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

W kręgu życia

Od lat opuszczony i niszczejący, przez długi czas był żywym domem rodzinnym. Pałac w Mordach to nie tylko budynek, ale też losy pokoleń rodzin Ciecierskich, Zembrzuskich oraz Przewłockich. Dziś mamy możliwość przenieść się wstecz i poznać dzieje tych ostatnich. więcej »

Inspiracja przyszła z ołtarza

Zachwyt i wdzięczność za dar obecności świętych znaków wyrazili w strofach i melodii. Zespół śpiewaczy Czerniczanki z kapelą od trzech lat adoruje relikwie Krzyża poprzez własną pieśń pasyjną. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Sercem i duszą pisane


Sercem i duszą pisane

Ci, którzy kochają literaturę, nie rozstają się z ulubionymi pisarzami nawet w okresie pandemii. Są i tacy, którzy nie tylko czytają, ale również tworzą swoje własne teksty.

W czasach przymusowego przebywania w domach książki można wykorzystać do walki z izolacją i mimo społecznego dystansu poznawać świat. Mieszkańcom gminy Ryki (i nie tylko) znana jest twórczość lokalnej poetki Janiny Ostrzyżek. A to za sprawą spotkań z jej udziałem, podczas których prezentuje swoje tomiki i omawia dorobek literacki znanych polskich autorów. Jak sama mówi, należy do pokolenia, które mniej korzysta z internetu, czytając przede wszystkim słowo zapisane na papierze. - Książkę nie tylko się czyta, ale ma się przyjemność z trzymania jej w ręku - zaznacza. J. Ostrzyżek, która wydała tomiki: „Codzienność” i „Po Drugiej Stronie”, podejmuje przede wszystkim tematy egzystencjalne. W jej utworach czytelnik znajdzie również nawiązanie do okolicznej przyrody Starej Dąbi. W poetce pozostała także tęsknota za krajobrazem rodzinnej nadwiślańskiej wioski Kaliszany w parafii Piotrawin. W wierszach odbija się dom rodzinny z kochającym ojcem i mamą, która nadal jest przy niej. - Kiedy miałam 20 lat, napisałam wiersz „Marzenia o domu”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Ci, którzy kochają literaturę, nie rozstają się z ulubionymi pisarzami nawet w okresie pandemii. Są i tacy, którzy nie tylko czytają, ale również tworzą swoje własne teksty. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Niech mówią o mnie moje wiersze


Niech mówią o mnie moje wiersze

„Jesienna sukienka” ma kilka wymiarów. Jesień to moja ulubiona pora roku. Sentymentalna, niosąca przecudne barwy i jednocześnie świadomość umierania, ale i nadziei, że przyjdzie wiosna.

„Jesienna sukienka” to mówi także o moim wieku i stanowi podsumowanie twórczości- tak o swoim najnowszym tomiku poezji powiedziała Anna Wasak, radzynianka, która natchnienie do napisania wiersza potrafi odnaleźć w zwykłej kropli rosy. Wydawcą publikacji jest Radzyńskie Stowarzyszenie „Podróżnik”. Jej promocja - ze względu na obostrzenia związane z pandemią - odbyła się 28 marca na kanale youtube Telewizji Radzyń. Spotkaniemające formę wywiadu poprowadziła Renata Sieromska, która pytała A. Wasak m.in. o to, co ją inspiruje, skąd czerpie natchnienie i jak chciałaby być przedstawiana na wieczorach autorskich. - Po prostu A. Wasak. Niech mówią o mnie moje wiersze - odpowiedziała autorka. Poetka określiła siebie jako kobietę o wielu rolach w życiu. Jednak zawsze robiła coś, co ją fascynowało. - Przez osiem lat uczyłam w szkole języka polskiego. Bardzo mi się to podobało. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

„Jesienna sukienka” ma kilka wymiarów. Jesień to moja ulubiona pora roku. Sentymentalna, niosąca przecudne barwy i jednocześnie świadomość umierania, ale i nadziei, że przyjdzie wiosna. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Z unicką historią w tle

Rozmowa z Agnieszka Panasiuk, bialczanką, autorką sagi powieściowej „Na Podlasiu”. więcej »

Widok z okna

Miejski Dom Kultury w Dęblinie ogłosił zwycięzców konkursu „Dęblińskie zdjęcie roku 2020”. Największe uznanie jury zdobyła fotografia przedstawiająca kobietę widoczną zza szyby samochodu. więcej »

   

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Bóg podsyła nam ludzi


Bóg podsyła nam ludzi

Kościół, który mimo zmieniających się warunków zawsze niósł bezinteresowną pomoc bliźniemu, nadal ustawicznie angażuje się w dzieła miłosierdzia.

Księża, osoby konsekrowane i świeccy razem z tysiącami wolontariuszy pracują w kościelnych hospicjach, noclegowniach, wydają posiłki, opiekują się dziećmi, osobami starszymi, uzależnionymi oraz niepełnosprawnymi. Uczynki miłosierdzia oraz ofiarowane cierpienia i modlitwy w intencjach bliźniego to codzienny chleb sióstr i braci w zgromadzeniach zakonnych. Na terenie diecezji siedleckiej są zgromadzenia, których nazwa nawiązuje do miłosierdzia, ale nawet te, które nie mają takich bezpośrednich odniesień, zanurzone są w miłości miłosiernej Jezusa Chrystusa. Swój dom w Siedlcach ma m.in. Zgromadzenie Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia, od nazwiska założyciela nazywane siostrami orionistkami. Ks. Alojzy Orione mówił: „Chrystusa, Kościół, dusze musimy kochać i służyć im na krzyżu, jako ukrzyżowani; inaczej nie kochamy ich i nie służymy im wcale”. Orionistki, obok ślubu ubóstwa, posłuszeństwa i czystości, składają czwarty - ślub miłosierdzia. W tym roku w całym zakonie zostanie on uroczyście odnowiony. W Siedlcach siostry pełnią posługę katechetyczną wśród dzieci, pracują także w zakrystii i kancelarii parafialnej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Kościół, który mimo zmieniających się warunków zawsze niósł bezinteresowną pomoc bliźniemu, nadal ustawicznie angażuje się w dzieła miłosierdzia. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

To błogosławieństwo dla ludzi i parafii


To błogosławieństwo dla ludzi i parafii

25 marca w parafii katedralnej zakończyły się 33-dniowe Rekolekcje Zawierzenia Jezusowi przez ręce Maryi. W ramach inicjatywy organizowano m.in. wspólne modlitwy i liczne konferencje.

Poprowadzenia rekolekcji podjął się ks. Marcin Wesołowski, wikariusz parafii. W rozmowie zaznacza, że zostały one zorganizowane na prośbę wiernych. - Rozpoczęliśmy 20 lutego, aby w dzień Zwiastowania Pańskiego (25 marca) oddać się w niewolę Maryi, a przez Nią także samemu Jezusowi. Program rekolekcji został ustalony wspólnie przez kapłana i uczestników. W ciągu 33 dni spotykaliśmy się w katedrze na konferencjach i wspólnej modlitwie. W pierwszej połowie cztery razy, a w drugiej po trzy razy w tygodniu - mówi ks. Marcin. Zaznacza, że ciężar rekolekcji spoczywał głównie na rekolektantach, którzy musieli pilnować się, aby codziennie odprawić zalecaną medytację i odmówić przeznaczoną na dany dzień modlitwę. Konferencje były pomocne w rozważaniu polecanych treści. Omawiano w nich m.in. „Traktat prawdziwego nabożeństwa do NMP” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. - Jako kapłan uważam, że takie rekolekcje są prawdziwym błogosławieństwem dla ludzi i dla parafii. Cieszę się, że nasi parafianie zapragnęli tych spotkań i sami zaproponowali, aby je zorganizować. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

25 marca w parafii katedralnej zakończyły się 33-dniowe Rekolekcje Zawierzenia Jezusowi przez ręce Maryi. W ramach inicjatywy organizowano m.in. wspólne modlitwy i liczne konferencje. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Uczcili św. Józefa

Różańcem św. odmówionym wspólnotowo oddaliśmy cześć św. Józefowi, omadlając również naszą parafię - stwierdza ks. Eugeniusz Juszczuk, proboszcz parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Kopytowie, mówiąc o inicjatywie, do której w sposób szczególny zaproszeni zostali mężczyźni. więcej »

Piękna i trudna droga

Zmagając się z wysiłkiem i słabościami ciała, rozważając Drogę krzyżową, wyruszali na spotkanie z Bogiem. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Nie dziwi mnie bunt przedsiębiorców


Nie dziwi mnie bunt przedsiębiorców

Rozmowa z rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorstw Adamem Abramowiczem.

​Panie Rzeczniku, przedsiębiorcy są na skraju wytrzymałości. Wielu z nich podkreśla, że po tym lockdownie już się nie podniesie i część z nich otwiera swoje biznesy, stosując różne fortele. Czy dziwi Pana ten bunt przedsiębiorców?

Nie dziwi. Wiele branż nie może funkcjonować od października, a niektóre, jak np. targi, właściwie od marca ubiegłego roku. To musi rodzić frustracje, zwłaszcza że nie wszyscy przedsiębiorcy są objęci tarczami lub otrzymali wsparcie w takim zakresie, które pozwala im przetrwać ten czas. Jestem zwolennikiem otwierania gospodarki przy reżimach sanitarnych i uzależniania skali otwarcia od aktualnej sytuacji epidemicznej. Gdyby rząd zapowiedział jakieś ograniczenia po kilku miesiącach względnie normalnej działalności, reakcja przedsiębiorców byłaby bardziej spokojna. Firmy chcą znać perspektywę, co się musi stać, aby ponownie mogły się otworzyć. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorstw Adamem Abramowiczem. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Korzystamy z nowych możliwości


Korzystamy z nowych możliwości

Za kilka tygodni na terenie gminy Tuczna rozpocznie swoją działalność długo oczekiwana spółdzielnia socjalna. Będzie świadczyła usługi mechaniczne i gastronomiczne. W planach jest też utworzenie kolejnego podobnego zrzeszenia.

O zamiarach utworzenia spółdzielni w Tucznej pisaliśmy kilka lat temu. Od pomysłu do realizacji musiało minąć jednak sporo czasu. Trzeba było poczekać na lepsze okoliczności. - Jakiś czas temu gościłem u burmistrza Józefowa Romana Dziury, który stał się promotorem spółdzielni socjalnych. Idea spółdzielczości bardzo mi się spodobała. Niestety, gmina Tuczna nie należy do najbogatszych, dlatego czekałem z tym przedsięwzięciem do momentu pozyskania środków zewnętrznych. Szansa pojawiła się wraz z programem RPO. Stworzyliśmy projekt „Rewitalizacja gminy Tuczna”, do którego wpisaliśmy utworzenie spółdzielni. Jego wartość opiewa na ponad 3,9 mln zł - mówi Zygmunt Litwiniuk, wójt gminy Tuczna. Realizację projektu rozłożono na trzy lata. W 2019 r. zagospodarowano teren przy zespole szkół. W ramach tych prac przebudowano drogę gminnej przy szkole, wybudowano kompleks boisk wraz z zewnętrzną siłownią oraz zagospodarowano teren wokół budynku. Powstały: mała architektura, oświetlenie solarne, plac zabaw i nowe ogrodzenie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Za kilka tygodni na terenie gminy Tuczna rozpocznie swoją działalność długo oczekiwana spółdzielnia socjalna. Będzie świadczyła usługi mechaniczne i gastronomiczne. W planach jest też utworzenie kolejnego podobnego zrzeszenia. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Buble prawne czy działanie w interesie mieszkańców?

Siedleccy radni, pomimo negatywnych opinii wydziału gospodarki przestrzennej i budownictwa oraz prawników, przyjęli uchwały w sprawie planowanych inwestycji przy ul. Pileckiego i Geodetów. Prezydent zapowiedział skierowanie obu aktów do wojewody w celu skontrolowania ich pod kątem zgodności z prawem. więcej »

Co w trawie piszczy...?

Murawa nowo powstającego bialskiego stadionu budzi zastrzeżenia mieszkańców i radnych. Jej wygląd mówi sam za siebie. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Nasiona - jak nie utonąć w gąszczu informacji?


Nasiona - jak nie utonąć w gąszczu informacji?

Na torebkach z nasionami - oprócz nazwy gatunku, odmiany, producenta czy terminu wysiewu - często znajdują się oznaczenia dla nas niezrozumiałe, szczególnie jeśli jesteśmy początkującymi ogrodnikami.

Jeśli już mamy upatrzony kawałek ziemi pod warzywniak czy rabatę kwietną i określiliśmy, jakie rośliny chcemy uprawiać, pora na kolejny ruch - zakup nasion. Jednak kiedy bierzemy do ręki opakowanie, okazuje się, iż znajdują się tam pewne oznaczenia, które mogą wydać nam się skomplikowane. Warto wiedzieć, co kryje się pod poszczególnymi symbolami. Najważniejszą dla ogrodnika-hobbysty informacją jest nazwa odmiany i gatunku rośliny, także ta łacińska. Tak - zdaniem dr. hab. Pawła Beresia z Instytutu Ochrony Roślin - Państwowego Instytutu Badawczego, pasjonata roślin i zapalonego ogrodnika, a zarazem redaktora naczelnego portalu „Działka i Ogród Naszą Pasją” - powinno wyglądać profesjonalne oznakowanie opakowań nasion, aby zarówno amator, jak i osoba znająca się na roślinach mogła od razu zorientować się, co kupuje, i szybko zweryfikować tę wiedzę, np. sprawdzając odmianę w internecie. - Uważam, że każdy producent nasion w Polsce i dystrybutor powinni podawać pełną informację o tym, co znajduje się w środku paczki nasion, także za pomocą elementu wizualnego - mówi dr hab. P. Bereś. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Na torebkach z nasionami - oprócz nazwy gatunku, odmiany, producenta czy terminu wysiewu - często znajdują się oznaczenia dla nas niezrozumiałe, szczególnie jeśli jesteśmy początkującymi ogrodnikami. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Nowe pomysły mile widziane


Nowe pomysły mile widziane

Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach realizuje program Dom Kultury + Inicjatywy Lokalne. W planach jest urozmaicenie przestrzeni miejskiej i aktywizacja społeczeństwa.

Mimo zastoju spowodowanego lockdownem w ryckim pałacyku tętni życie. Zielone światło dla podejmowania działań dało Narodowe Centrum Kultury, przyznając miastu grant w ramach programu „Kultura na tak”. Dzięki niemu i pomocy mieszkańców zostaną opracowane i zrealizowane nowe projekty kulturalne. Obejmą one obszar zarówno miasta, jak i gminy. Najwięcej będzie działo się wiosną, ale pierwsze kroki w celu przeprowadzenia akcji już zostały podjęte. Kilka tygodni temu centrum kultury w Rykach nawiązało współpracę z pracownią badawczą. - Wybraliśmy pracownię etnograficzną im. Witolda Dynowskiego z Warszawy - informuje Donata Jurzysta-Łukasiak, dyrektor MGCK. Do tej pory udało się przeprowadzić część diagnozy. Badaniom zostali poddani pracownicy centrum kultury. Wkrótce jednak odbędą się spotkania, ankiety, warsztaty badawcze i rozpytki wśród mieszkańców. Wezmą w nich udział głównie osoby dorosłe i młodzież. - Na podstawie badań zostanie opracowana diagnoza. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach realizuje program Dom Kultury + Inicjatywy Lokalne. W planach jest urozmaicenie przestrzeni miejskiej i aktywizacja społeczeństwa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Zdrowie zaczyna się w jelitach

O budowaniu odporności jako najskuteczniejszej ochronie w walce z wirusami - w rozmowie z Beatą Mońką, dietetyk. więcej »

Kolej na Siedlce

PKP S.A. zakończyły prace projektowe dworca kolejowego w Siedlcach. Spółka ogłosiła właśnie postępowanie na wybór wykonawcy robót budowlanych. więcej »

   

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

PATRONAT "ECHO"


#NaszaFlagaPL
„230 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja” - tak brzmi hasło ogólnopolskiego konkursu plastycznego #NaszaFlagaPL skierowanego do uczniów szkół podstawowych. Na czym polega rywalizacja?
więcej »
Odkryj sekrety zaświatów
Ludzie od najdawniejszych czasów zastanawiali się, co czeka ich po śmierci? I chociaż nikomu nie udało się zgłębić sedna tajemnicy, to na przestrzeni wieków pojawiały się osoby, które... wiedziały i widziały więcej.
więcej »
Fulla na ekranie
„Świętych obcowanie” - to tytuł filmu o życiu i mistycznych doświadczeniach Fulli Horak. Ruszyła zbiórka pieniędzy umożliwiających powstanie dokumentu.
więcej »
IV Ojcowski Poligon Duchowy
17 kwietnia w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie ph. „Wychowanie do wiary i męstwa” odbędzie się IV Ojcowski Poligon Duchowy. Do udziału w spotkaniu zapraszają Kluby Ojca z Siedlec, Łukowa i Łosic.
więcej »
Oddać się w opiekę Świętej Rodzinie
Na sobotę 8 maja planowana jest doroczna Pielgrzymka Czytelników „Różańca” i Członków Rodziny Loretańskiej. - Jest to wydarzenie, które co roku przyciąga do Loretto pielgrzymów z całej Polski - potwierdzają ss. loretanki.
więcej »
Diecezjalny Dzień Rodziny
Pojednanie w małżeństwie będzie tematem Diecezjalnego Dnia Rodziny, który odbędzie się 9 maja. Jak co roku uczestników gościć będzie parczewska bazylika mniejsza w Parczewie.
więcej »
Jubileuszowa edycja
Trwa jubileuszowa, 25 edycja Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej. - Głównym celem OKWB od początku było wyjście do młodego człowieka z przesłaniem zawartym na kartach Pisma Świętego - mówi Ewa Urbanek, koordynator OKWB w diecezji siedleckiej.
więcej »
 

POLECAMY


Z miłością i męstwem
„Powszechnie mówi się, że czas to pieniądz. A ja wam mówię: czas to miłość!” - słowa Prymasa Tysiąclecia - podobnie jak całe „ABC Społecznej Krucjaty Miłości” jego autorstwa - nie straciły na znaczeniu. Wręcz przeciwnie!
więcej »
Jak uleczyć zranione serce?
Człowiek pragnie pokoju, a Bóg chce obdarzyć go swoim miłosierdziem. Przestrzenią spotkania - kanałem łaski jest sakrament pokuty.
więcej »
 

SONDA

 

Koronka do Miłosierdzia Bożego jest dla mnie...

ostatnią deską ratunku dla grzesznego świata

modlitwą, dzięki której można uprosić łaskę szczęśliwej śmierci

ulubioną - obok różańca - modlitwą

odpowiedzią na apostolstwo św. s. Faustyny

okazją do codziennego nawracania się



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR