26 czerwca 2019 r. Imieniny obchodzą: Paulina, Jan, Paweł

Pogoda: Siedlce

Numer 25
20-26 czerwca 2019r.

menu

NEWS

Bp Piotr Sawczuk nowym biskupem drohiczyńskim

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Artykuły w wydaniu 25 - 20-26 czerwca 2019r.

 

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Z Siedlec do Drohiczyna


Z Siedlec do Drohiczyna

Bp Piotr Sawczuk, dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji siedleckiej, został mianowany przez papieża Franciszka nowym biskupem drohiczyńskim. Będzie czwartym z kolei pasterzem tej diecezji.

Decyzję Ojca Świętego ogłosiła w poniedziałek 17 czerwca, w południe, Nuncjatura Apostolska w Polsce. Przekazując decyzję w Kurii Diecezjalnej Siedleckiej, ordynariusz siedlecki Kazimierz Gurda podkreślił: - Księże biskupie Piotrze, gratulujemy tej decyzji Ojca Świętego Franciszka! Bp P. Sawczuk bezpośrednio po zapoznaniu się z informacją, nie krył zaskoczenia. - Wierzę głęboko, że za decyzją papieża Franciszka stoi Duch Święty, że taka jest wola Boża i że jestem posłany, aby tamtemu Kościołowi służyć - dodał biskup nominat. Bp P. Sawczuk będzie czwartym z kolei biskupem w historii diecezji drohiczyńskiej - po bp. Władysławie Jędruszuku, bp. Antonim Dydyczu OFMCap oraz bp. Tadeuszu Pikusie, który 18 września 2018 r. złożył na ręce Ojca Świętego prośbę o przyjęcie rezygnacji z urzędu biskupa diecezjalnego i przejście na wcześniejszą emeryturę. Uzasadniał ją kłopotami kardiologicznymi i innymi problemami zdrowotnymi będącymi skutkiem wypadku odniesionego przed laty. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Bp Piotr Sawczuk, dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji siedleckiej, został mianowany przez papieża Franciszka nowym biskupem drohiczyńskim. Będzie czwartym z kolei pasterzem tej diecezji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Uchwycić Niewidzialnego i Niepoznawalnego


Uchwycić Niewidzialnego i Niepoznawalnego

W niedzielę 16 czerwca parafia Świętej Trójcy przeżywała doroczny odpust. - Bóg Ojciec stworzył świat. Nie zostawił go sobie samemu, ale posłał Swego Syna, by opowiedział o Ojcu, Jego miłości. Nam, znajdującym się na tych śladach w drodze do Ojca, jako umocnienie posłał Swego Ducha - podsumował rozważania zawarte w homilii prorektor KUL ks. dr hab. Andrzej Kiciński, który sprawował Mszę św. o 12.00.

Na wstępie kaznodzieja zaproponował szczególne zgłębianie tajemnicy Trójcy Świętej - „proces poszlakowy”, któremu nadał tytuł: „Chodzić po śladach”, a którego cel to „uchwycić Niewidzialnego i Niepoznawalnego”. Wskazał przykłady: piękna budowla, jak radzyński kościół, prowadzi do budowniczych, widok pola - do tego, kto je uprawia. - Kiedy wieczorem wyjdziemy i spojrzymy na bezmiar nieba: gwiazd i galaktyk uporządkowanych, pędzących z zawrotną prędkością w wielkim porządku i z niewyobrażalną punktualnością, dojdziemy do przekonania, że tam kryje się jakaś niezrównana mądrość (...). Odkrywam coraz więcej praw i tajemnic - wiem, że bez nich niemożliwe byłoby życie i istnienie, wszystko by się rozpadło. Jestem na śladach Wielkiego Rozumu, szukam Inżyniera, który tę budowlę ustanowił zgodnie z logiką i prawami - mówił ks. prof. Andrzej Kiciński. Kolejnym polem poszukiwań jest Biblia, gdzie Stwórca nazwany jest Odwieczną Mądrością, która była od początku, a w spotkaniu z Mojżeszem Bóg objawił swe imię: Jestem, Który Jestem. Tam spotykamy Jezusa Chrystusa, który Boga nazywa Ojcem. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W niedzielę 16 czerwca parafia Świętej Trójcy przeżywała doroczny odpust. - Bóg Ojciec stworzył świat. Nie zostawił go sobie samemu, ale posłał Swego Syna, by opowiedział o Ojcu, Jego miłości. Nam, znajdującym się na tych śladach w drodze do Ojca, jako umocnienie posłał Swego Ducha - podsumował rozważania zawarte w homilii prorektor KUL ks. dr hab. Andrzej Kiciński, który sprawował Mszę św. o 12.00. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Św. Jan Paweł II jest z nami

Eucharystia pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, Marsz dla Życia i Rodziny, festyn z koncertem Arki Noego i modlitewne spotkanie na błoniach przy krzyżu papieskim - tak w Siedlcach wyglądało świętowanie jubileuszu 20 rocznicy wizyty Jana Pawła II. więcej »

Dotknij otwartych ran Kościoła

5 czerwca przedstawiciele Caritas Polska: Sylwia Hazboun, ekspert CP ds. Bliskiego Wschodu, koordynator programu Rodzina Rodzinie, i Farid AbouJrab, uchodźca wojenny z Syrii, spotkali się z młodzieżą I LO im. Bolesława Prusa oraz z widzami NovegoKina Siedlce. więcej »

   

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

To najsilniejsza broń


To najsilniejsza broń

Rozmowa z ks. dr. Dariuszem Ostałowskim, wikariuszem parafii Bożego Ciała w Siedlcach.

Jeśli chcemy, by na świecie panowały miłość i pokój, to powinniśmy prosić o to Niepokalane Serce Maryi. Zachęcał do tego św. Jan Paweł II, mówiąc: „Dramatyczny moment, jaki przeżywa obecnie ludzkość, powinien nas skłonić do zwracania się z coraz większą ufnością do Niepokalanego Serca Maryi, aby wyprosiła każdemu z nas i dla nas zbawczą moc łaski Bożej”. Również Benedykt XVI wskazuje, że kult NSM jest receptą na przezwyciężenie cierpienia Kościoła i zagrożenie człowieka. A jako kard. Ratzinger przypominał: „Niepokalane Serce Maryi jest silniejsze od karabinów i broni wszelkiego rodzaju”. Ten skarb, ta broń jest dostępna dla wszystkich. Dla NSM nie ma rzeczy niemożliwych. Tam, gdzie się je wzywa, dzieją się wielkie rzeczy. Zmieniają się losy narodów, rodzin, człowieka. Dlatego, wychodząc naprzeciw prośbie Maryi i mając na uwadze szczególnie dziś dobro Kościoła, świata oraz każdego człowieka, wręcz musimy podjąć tę pobożną praktykę z zachowaniem wszystkiego, co należy do jej istoty, a co zostało objawione przez samą Matkę Bożą s. Łucji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z ks. dr. Dariuszem Ostałowskim, wikariuszem parafii Bożego Ciała w Siedlcach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Najważniejsze - dotrzymywać słowa


Najważniejsze - dotrzymywać słowa

Rozmowa z Krzysztofem Tchórzewskim, ministrem energii i posłem na sejm ziemi siedleckiej.

Przeznaczyliśmy dodatkowe 30 miliardów na rozwój sieci drogowej we wschodniej Polsce. Dziś wiemy, że A2 do Siedlec jest w realizacji. Dodatkowo rozpoczynają się prace nad Via Carpatia, która w najbliższych latach stanie się drogą ekspresową. Połączy północ i południe nie tylko naszego kraju, ale i Europy. Możemy tu wspomnieć o wielu innych inicjatywach, do których miałem okazję się przyczynić, jak chociażby program przyspieszenia gazyfikacji prowadzony przez Polską Spółkę Gazowniczą. Mieszkańcy wielu gmin z powiatów mińskiego, sokołowskiego, siedleckiego, a także całej Polski wschodniej mogą liczyć na bardzo szybkie podłączenia do sieci gazowniczej. Trzeba też podkreślić, że na ten cel zostało przeznaczone w latach 2018-2022 aż 7,2 mld zł. Potrafiliśmy znaleźć pieniądze bez konieczności podnoszenia cen za gaz ziemny. Przypomnę tylko, że taryfa za paliwo gazowe dla gospodarstw domowych pozostała bez zmian, mimo 2,5% wzrostu cen surowca. Udało się to dzięki obniżce opłaty dystrybucyjnej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Krzysztofem Tchórzewskim, ministrem energii i posłem na sejm ziemi siedleckiej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Dobry wypoczynek jest sztuką

Rozmowa z ks. dr. Markiem Paluszkiewiczem, dyrektorem Diecezjalnego Centrum Pielgrzymkowo-Turystycznego „Arka” w Siedlcach. więcej »

   

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Foch za fochem


Foch za fochem

Są mecze, które oprócz typowych, elektryzujących zmagań sportowych, mają wpisaną wartość dodaną. Wyrasta ona z poczucia dumy narodowej, honoru, głęboko ukrytego pragnienia „odwdzięczenia się” za lata poniżenia, wojen, zaborów, komuny. Do tej kategorii wydarzeń bez wątpienia można zaliczyć rywalizację z Rosją i Niemcami. Ale nie tylko.

Rzecz nie w nacjonalizmie, ksenofobii, nie ma tu też jakiejś osobistej zawziętości, wrogości (na co dzień zawodniczy często grają w tych samych klubach, przyjaźnią się, kibicujemy Bayernowi Monachium z Robertem Lewandowskicm), złości - po prostu tak jest i już. Choć wielu z nas tego wprost nie powie, cieszy się, gdy uda się „dokopać ruskim”, rozbić w pył germański „ordnung”. Tak po prostu. Bardziej traktując wydarzenie jako symbol niż obfitującą w konsekwencje społeczne wiktorię. Mamy w tej materii bogatą tradycję. Wymiar polityczny sportowych celebracji zmagań reprezentantów Polski z zawodnikami Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich - ku bezbrzeżnemu przerażeniu sekretarzy partyjnych bojących się narazić Wielkiemu Bratu - istniał od zawsze. Po dziś dzień krąży anegdota na temat depeszy gratulacyjnej, jaką ponoć miał otrzymać towarzysz Gierek od towarzysza Breżniewa po klęsce sowietów w którymś z siatkarskich meczy z naszą reprezentacją: „Gratulacje. Stop. Gaz. Stop. Ropa. Stop”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Są mecze, które oprócz typowych, elektryzujących zmagań sportowych, mają wpisaną wartość dodaną. Wyrasta ona z poczucia dumy narodowej, honoru, głęboko ukrytego pragnienia „odwdzięczenia się” za lata poniżenia, wojen, zaborów, komuny. Do tej kategorii wydarzeń bez wątpienia można zaliczyć rywalizację z Rosją i Niemcami. Ale nie tylko. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Dobrze, że jesteś…


Dobrze, że jesteś…

Bez pomocy wolontariuszy osoby na wózkach nie mogłyby pozwolić sobie na chodzenie po górach. Gdyby nie niepełnosprawni młodzi i zdrowi może nigdy nie odkryliby znaczenia bezinteresownej przyjaźni. - Stowarzyszenie to ludzie. A w życiu najważniejsze jest, aby mieć serce - przyznają zgodnie szefowie KSN.

Środa. Samo południe. Z nieba leje się żar. Jestem umówiona z Dariuszem Samborskim - dla przyjaciół, tj. członków Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Diecezji Siedleckiej oraz wolontariuszy, po prostu: Darkiem. - Bo u nas - jak zastrzeże później w rozmowie - nie ma „pan” czy „pani”. W KSN wszyscy jesteśmy równi i każdy czuje się tu jak w domu. Spotykamy się w nowej siedzibie KSN przy ul. Żytniej 17/19 w Siedlcach - na „tyłach” Domu Studenckiego nr 5. Przestronne i jasne wnętrze robi wrażenie. Wzrok przyciągają m.in. prace wykonane podczas zajęć plastycznych oraz liczne zdjęcia - swoista kronika wieloletniej działalności stowarzyszenia. Ile to już lat? - dopytuję. - W 2017 r. świętowaliśmy 20 rocznicę działalności - wyjaśnia Darek z zastrzeżeniem, że liczbę członków i wolontariuszy, którzy w ciągu tych dwóch dekad przewinęli się przez KSN, trzeba by liczyć w grubych setkach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Bez pomocy wolontariuszy osoby na wózkach nie mogłyby pozwolić sobie na chodzenie po górach. Gdyby nie niepełnosprawni młodzi i zdrowi może nigdy nie odkryliby znaczenia bezinteresownej przyjaźni. - Stowarzyszenie to ludzie. A w życiu najważniejsze jest, aby mieć serce - przyznają zgodnie szefowie KSN. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Cel: zdusić iskrę

W „Dzienniczku” znajdują się zdumiewające słowa, które św. siostra Faustyny usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje”. Czy fanatycznym pragnieniem, by tę iskrę zdusić, można tłumaczyć wydarzenia, z jakimi mamy do czynienia w minionych tygodniach w Polsce? więcej »

Bursa jak drugi dom

Męczą cię codzienne dojazdy do szkoły? Cenisz sobie wychowanie w duchu chrześcijańskich i patriotycznych wartości? Najcenniejsze rekomendacje Bursie św. Stanisława Kostki dla Młodzieży Męskiej Szkół Ponadpodstawowych w Siedlcach wystawiają sami wychowankowie. „Bursa to nasz drugi dom!” - przyznają zgodnie. więcej »

   

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Przykład wierności do końca


Przykład wierności do końca

Mimo że posługiwać przyszło im w skrajnie trudnych warunkach, pochodzący z parafii Mordy księża Stanisław Chaciński i Mieczysław Chaciński pozostali wierni powołaniu; nie sprzeniewierzyli się ani Bogu, ani ojczyźnie - mówi ks. Karol Klewek.

W sobotę 15 czerwca w kościele w Mordach miała miejsce niecodzienna uroczystość. Proboszcz ks. K. Klewek wraz z innymi księżmi obchodzącymi 34 rocznicę przyjęcia sakramentu kapłaństwa koncelebrował dziękczynną Eucharystię, odprawioną pod przewodnictwem ks. Czesława Jakubca, proboszcza parafii Brzozowica Duża. Jubileusz połączono z odsłonięciem tablic upamiętniających dwóch kapłanów wywodzących się z Klimont w parafii Mordy: Stanisława Chacińskiego i Mieczysława Chacińskiego. Uroczystość uświetniła miejscowa orkiestra strażacka, zespół ludowy Podlasianki oraz harcerze. Obecni byli parafianie, w tym liczna reprezentacja rodziny księży Chacińskich. Tablice przypominające rodowód księży Chacińskich zawisły w lewej nawie, po obu stronach tablicy dedykowanej ostatnim właścicielom majątku mordzkiego - Henrykowi i Karolinie Przewłockim, pod dużym obrazem przedstawiającym pratulińskich martyrologię unitów. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Mimo że posługiwać przyszło im w skrajnie trudnych warunkach, pochodzący z parafii Mordy księża Stanisław Chaciński i Mieczysław Chaciński pozostali wierni powołaniu; nie sprzeniewierzyli się ani Bogu, ani ojczyźnie - mówi ks. Karol Klewek. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Sekretarka woli Bożej


Sekretarka woli Bożej

Pozornie była zwykłą kobietą, podobną do wielu innych. Jednak życie Luizy Piccarrety, włoskiej mistyczki, przebiegało w ciszy i na modlitwie, a przede wszystkim na cierpieniu, przyjętym, a nawet poszukiwanym, jakby było ono źródłem prawdziwej radości.

L. Piccarreta urodziła się w Corato (Włochy) 23 kwietnia 1865 r., w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Kilkadziesiąt lat później Chrystus poprosi za pośrednictwem św. Faustyny Kowalskiej, aby właśnie w tę niedzielę było obchodzone święto Miłosierdzia Bożego. Włoszka dorastała w rodzinie, w której do wartości chrześcijańskich przykładano ogromną wagę. W domu nie było miejsca na złe słowa czy przekleństwa, dało się za to wyczuć czystość i prostotę życia codziennego. Od najmłodszych lat Luiza miała doświadczenia mistyczne. Jako dziecko była dręczona koszmarami, w których atakowały ją demony. W wizjach ratunku udzielał Anioł Stróż i Matka Boża, która chowała ją pod swoim płaszczem. W wieku dziewięciu lat dziewczynka przystąpiła do I Komunii Świętej i bierzmowania. Od tego momentu przyjmowanie Komunii św. było największym pragnieniem Luizy - za każdy razem słyszała wówczas przemawiającego do niej Jezusa. Jako 11-latka wstąpiła do Stowarzyszenia Córek Maryi. Dopiero bliskość z Bogiem i ucieczka do Maryi pozwoliły jej zwalczyć lęki, którymi prześladował ją diabeł. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Pozornie była zwykłą kobietą, podobną do wielu innych. Jednak życie Luizy Piccarrety, włoskiej mistyczki, przebiegało w ciszy i na modlitwie, a przede wszystkim na cierpieniu, przyjętym, a nawet poszukiwanym, jakby było ono źródłem prawdziwej radości. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Najcichsza Obecność

„Boże Ciało jest w istocie dniem, który obejmuje wymiar kosmiczny. (…) Chleb Eucharystyczny jest widocznym znakiem Tego, w którym niebo i ziemia, Bóg i człowiek stali się jednym” - mówił Benedykt XVI. więcej »

Chleb nasz powszedni

Kiedy Chrystus rozmnożył chleb i nakarmił tysiące zebranych, w tłumie słuchających Go osób pojawił się entuzjazm. Ale kiedy później mówił: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”, zaczęto szemrać: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?”. Czy dzisiaj, po dwóch tysiącach lat, adorujemy Jezusa, który jest „chlebem żywym”? więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Ziemia milczy, drzewa pamiętają


Ziemia milczy, drzewa pamiętają

W uroczysku Baran zwanym „Małym Katyniem”, położonym w kąkolewnickim lesie, na terenie Nadleśnictwa Radzyń Podlaski, 9 czerwca odbyły się uroczystości patriotyczno-religijne.

Od 20 lat, w drugą niedzielę czerwca, mieszkańcy Kąkolewnicy i powiatu radzyńskiego przyjeżdżają tu, by uczcić pamięć pomordowanych żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych. - To uroczysko przypomina nam, że zwycięstwo należy do Boga - mówił w homilii ks. prof. Edward Walewander z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W tym roku uroczystości honorowym patronatem objął prezydent Andrzej Duda w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W lesie Uroczysko Baran, w czasie stacjonowania w okolicy sztabu II Armii Wojska Polskiego, od jesieni 1944 r. do przełomu stycznia i lutego 1945 r. rozstrzeliwano żołnierzy AK, ale też WIN, BCh i NSZ, prawdziwych i urojonych dezerterów oraz innych, którzy nie spodobali się nowej władzy. Z dokumentów sądu wojskowego działającego przy 2 Armii WP wynika, że wyroki skazujące wydano na 144 osoby, wobec 61 orzeczono karę śmierci, a wyrok wykonano w 43 przypadkach. Nie są znane natomiast akta sowieckie dotyczące mordów w Kąkolewnicy, co sprawia, że pełen bilans ofiar - członków konspiracji oraz osób uznanych za „wrogów ludu” - pozostaje nieznany. Najostrożniejsze szacunki mówią o kilkuset ofiarach, ale padają też liczby 1300-1800 zabitych. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W uroczysku Baran zwanym „Małym Katyniem”, położonym w kąkolewnickim lesie, na terenie Nadleśnictwa Radzyń Podlaski, 9 czerwca odbyły się uroczystości patriotyczno-religijne. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Parafia bogata przeszłością


Parafia bogata przeszłością

Parafia Najświętszego Serca Jezusowego w Horodyszczu jest jedną z typowych tzw. pounickich parafii południowego Podlasia. Jako wspólnota Kościoła rzymskokatolickiego została erygowana w maju 1919 r. Jednak jej historia sięga głęboko w przeszłość.

Pierwsze wzmianki o powstaniu parafii związane są z założeniem prawosławnej cerkwi zamkowej w 1550 r. przez Wasyla Połubińskiego, właściciela Horodyszcza. Dokumenty z tego czasu pozwalają sądzić, że we wsi istniała również cerkiew poświęcona Świętej Przeczystej. Może mieć to związek z datowanymi na 17 maja 1550 r. objawieniami Matki Bożej. Materialnym śladem tych objawień jest rosnąca na terenie przykościelnym lipa i duży kamień polny, częściowo zagłębiony w ziemi, na którym jeszcze do niedawna dopatrywano się odbicia stopy Maryi i który ze czcią całowano, szczególnie po nabożeństwach majowych. Gdy w 1596 r. została zawarta tzw. unia brzeska, pozwalająca m.in. na stosowanie obrzędowości prawosławnej w liturgii przy zachowaniu jedności i wierności z Rzymem, parafia horodyska została włączona do grekokatolickiej Cerkwi unickiej. Najstarszy znany opis budynku kościelnego pochodzi z 17 kwietnia 1759 r. i przedstawia bardzo starą budowlę z drewna, z czterema oknami, zwieńczoną kopułą krytą częściowo gontem, częściowo słomą, która wymagała remontu. Nad kruchtą usytuowana była dzwonnica z dachem krytym gontem, zwieńczona żelaznym krzyżem. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Parafia Najświętszego Serca Jezusowego w Horodyszczu jest jedną z typowych tzw. pounickich parafii południowego Podlasia. Jako wspólnota Kościoła rzymskokatolickiego została erygowana w maju 1919 r. Jednak jej historia sięga głęboko w przeszłość. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Archiwa to skarbnica

8 czerwca pracownicy Archiwum Państwowego w Siedlcach zaprosili do siebie mieszkańców, by m.in. opowiedzieć o swojej pracy. Można było także zwiedzić pracownie konserwacji i digitalizacji dokumentów, a także obejrzeć wyjątkowe zbiory. więcej »

Z wiarą w lepsze jutro

Zwycięstwo ekipy „solidarnościowej” i porażka strony PZPR dały w rezultacie Polsce wolność i niepodległość, a nasz przykład pozwolił wywołać w Europie Środkowo-Wschodniej zmiany, o których nikt nie myślał, że będą możliwe do przeprowadzenia - powiedział Marek Biały, wiceprzewodniczący siedleckiego Wojewódzkiego Komitet Obywatelskiego „Solidarność”, podczas spotkania w rocznicę „kontraktowych” wyborów. więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Oj, nie tak panowie, nie tak


Oj, nie tak panowie, nie tak

Tytuł niniejszego felietonu jest zaczerpnięty z piosenki Ireneusza Dudka, a słowa te padają na samym początku utworu, stanowiąc zachętę do podkręcenia tempa muzyki. Całość tego utworu to powieść o 53-letnim człowieku, który żyje cały czas na garnuszku własnych rodziców, nie ma zamiaru skończyć edukacji i zamiast podjęcia pracy oddaje się błogiemu leniuchowaniu.

Ta parodia niesamodzielności życiowej, będącej jawnym wyborem sposobu na życie, jest dla mnie kolejnym dowodem na to, iż bycie ofiarą losu nie jest przeznaczeniem czy fatum, lecz stanowi doskonały sposób na życie. Obserwując to, co dzieje się wokół polskiego systemu edukacyjnego, a zwłaszcza podejmowane działania na rzecz tzw. walki z wykluczeniami, mam nieodparte wrażenie, iż historia muzyczna będzie się nie tylko powtarzać, lecz wręcz nasilać. Trend społeczny sprzyja niestety takiej konstatacji. Nie wystarczy jednak spojrzeć na to, co dzieje się w szkolnictwie, lecz trzeba przyjrzeć się niektórym zachowaniom już dorosłych ludzi, by zrozumieć, przy jakiej ścianie znalazło się nasze społeczeństwo (i nie tylko nasze). Najłatwiej dostrzec ten właśnie trend w ramach pracy dzisiejszych dziennikarzy. Nie jest to tylko wyraz ich nieporadności zawodowej, ile raczej akceptacja dla pewnego sposobu działania. Czytając bądź słuchając wypowiedzi reprezentantów tzw. czwartej władzy, można odnieść niechybne wrażenie, iż celem ich działania jest poszukiwanie tematów nie tylko nośnych społecznie, ale również ideologiczne ustawianie społeczeństwa, niestety zgodnie z zapotrzebowaniem odbiorcy. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Tytuł niniejszego felietonu jest zaczerpnięty z piosenki Ireneusza Dudka, a słowa te padają na samym początku utworu, stanowiąc zachętę do podkręcenia tempa muzyki. Całość tego utworu to powieść o 53-letnim człowieku, który żyje cały czas na garnuszku własnych rodziców, nie ma zamiaru skończyć edukacji i zamiast podjęcia pracy oddaje się błogiemu leniuchowaniu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Spadaj pod drzewo

Spadaj pod drzewo

Kiedy skończyła się zima i przestał nas dusić smog, wydawało się, że najgorsze już za nami. Wówczas przyszły upały. A kiedy temperatury sięgają 30ºC i akurat nie leżymy na plaży, naturalnym jest, że szukamy schronienia i cienia...

O to w miastach coraz gorzej, bo - jak Polska długa i szeroka - panuje trend: wyciąć wszystkie drzewa w pień... A w ich miejscu ułożyć betonową kostkę. Ten proceder odbywa się pod płaszczykiem rewitalizacji. W Polsce już od kilku lat panuje inna tendencja niż w Europie Zachodniej, gdzie sadzi się drzewa na potęgę. My, jak wiemy, wolimy iść pod prąd, skazując samych siebie na męczarnie. Według obowiązujących wytycznych, drzewa nie pasują do wizji prestiżowego miasta, zaś beton świadczy o jego zamożności i przede wszystkim zaradności włodarza. Bo jak wiadomo, skoro dostał unijną kasę, to musi ją wydać, a kostka to inwestycja wartości kilkunastu milionów złotych. Jeśli burmistrz nie brukuje rynku, to znaczy, że nie potrafi postarać się o fundusze unijne, a więc jest do niczego... Drzewo, w przeciwieństwie do efektownej fontanny, to dla miejskiego samorządowca nie jest powód do dumy. Na pustym twardym placu łatwiej zrobić festyn czy inny event, na którym można się pokazać. A to, że na co dzień będzie nie do życia, nie ma znaczenia. Poza tym z miejską zielenią są same kłopoty. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Kiedy skończyła się zima i przestał nas dusić smog, wydawało się, że najgorsze już za nami. Wówczas przyszły upały. A kiedy temperatury sięgają 30ºC i akurat nie leżymy na plaży, naturalnym jest, że szukamy schronienia i cienia... więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Parada nierówności

Ksiądz pchnięty nożem, ołtarz zniszczony siekierą w czasie Mszy św., siwawy pan nazywający siebie biskupem i człowiek z durszlakiem na głowie parodiujący Eucharystię w przedbiegach warszawskiej parady homoseksualistów, wstrętne naigrywanie się z tradycyjnych form procesyjnych przez feministyczną grupę, niszczenie krzyży w kościołach… więcej »

Pomysł na wykopki

Im więcej czasu mija od ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów od Parlamentu Europejskiego, tym większa wydaje się być klęska Koalicji Europejskiej. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Obronili patrona


Obronili patrona

Wbrew pierwotnym opiniom Instytutu Pamięci Narodowej wisznickiemu liceum nadal patronować ma Władysław Zawadzki. Był on założycielem i pierwszym dyrektorem tej szkoły.

Władze samorządowe i miejscowa społeczność udowodniły, że W. Zawadzki nie miał zbyt wiele wspólnego z komunizmem i nie propagował jego idei. Wszystko zaczęło się od skierowanego do rady powiatu bialskiego pisma wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka. Wojewoda, posiłkując się opinią IPN, zobowiązał samorząd do zmiany nazwy wisznickiego liceum. Uznał, iż jest ona niezgodna z obecnie obowiązującą ustawą dotyczącą zakazu propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (tzw. ustawą dekomunizacyjną). „W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej (…) wymieniona w nazwie szkoły osoba symbolizuje komunizm w rozumieniu art. 1 ustawy” - cytował wojewoda. Swoją opinię IPN uzasadniał tym, że W. Zawadzki należał do Stronnictwa Demokratycznego, które - w ocenie instytutu - było podporządkowane PZPR, był także prezesem Koła Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w Wisznicach i przewodniczącym gminnego koła Komitetu Obrońców Pokoju oraz członkiem Rady Narodowej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Wbrew pierwotnym opiniom Instytutu Pamięci Narodowej wisznickiemu liceum nadal patronować ma Władysław Zawadzki. Był on założycielem i pierwszym dyrektorem tej szkoły. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Postawili na jedną kartę


Postawili na jedną kartę

Trzy samorządy: miasta, powiatu i gminy Radzyń Podlaski przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodzin.

Spotkanie odbyło się 17 czerwca z udziałem Pawła Kwaśniaka, prezesa Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, koordynatora działań zmierzających do przyjęcia Samorządowej Karty Praw Rodziny w całej Polsce. Wzięli w niej udział włodarze radzyńskich samorządów: burmistrz Jerzy Rębek, starosta Szczepan Niebrzegowski, wójt Wiesław Mazurek oraz przewodniczący rad: miasta - Adam Adamski, powiatu - Robert Mazurek i gminy - Barbara Palica. - Z Radzynia wychodzi silna iskra. Mam nadzieję, że inne samorządy pójdą za wami - powiedział P. Kwaśniak, dodając, że w Polsce SKPR przyjęły także powiat łowicki i przasnyski. SKPR to projekt organizacji pozarządowych (Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodzin, CitzenGo, Centrum Życia i Rodziny, Fundacja Mamy i Taty, Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris). Celem inicjatywy jest dawanie publicznego świadectwa o dwóch fundamentalnych prawdach, iż każdy człowiek ma prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz że rodzina oparta na nierozerwalnym małżeństwie między kobietą a mężczyzną, otwarta na przyjęcie i wychowanie dzieci, to podstawa prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Trzy samorządy: miasta, powiatu i gminy Radzyń Podlaski przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodzin. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Kibice kontra prezydent

Bialscy kibice i piłkarze pytają prezydenta miasta o dalsze losy stadionu. Oczekują konkretnych deklaracji. Chcą, by rozgrywki znów mogły odbywać się na miejscu. więcej »

Obiektywne kryteria i stabilizacja

Radni przyjęli projekt uchwały dotyczącej finansowania sportu w mieście. - Główne założenie to stworzenie w Siedlcach silnej marki sportowej - przekonywał radny Robert Chojecki. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Detale potrafią krzyczeć


Detale potrafią krzyczeć

Od 14 czerwca w parku Radziwiłłowskim w Białej Podlaskiej można oglądać wystawę fotograficzną pt. „Sacrum miejsca” Autorem prezentowanych zdjęć jest prof. Leszek Mądzik z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Fotografie powstały podczas podróży z Teatrem Scena Plastyczna KUL do Peru, Belgii, Włoch, Francji, Meksyku, Hiszpanii i Ukrainy. Niektóre zrobiono w Polsce. Ekspozycja dotyczy fotografii sakralnej, głównie o tematyce pasyjnej. Znajdziemy m.in. figury cierniem ukoronowanego, ubiczowanego i martwego Jezusa, fragmenty wystroju świątyń, figury Matki Bożej i aniołów. L. Mądzik pokazuje nie tylko całe obiekty, często koncentruje się też na detalach. Na jego zdjęciach widać wiele emocji, takich jak wzruszenie, cierpienie, ból, czy wyczerpanie. Trudno przejść obok nich obojętnie, każde porusza, zmusza do zastanowienia, poraża swoją wymową. - Robienie fotografii nie jest moim głównym celem. Krążymy po świecie z naszymi spektaklami, bywamy w różnych krajach, w bardzo nietypowych miejscach, spotykamy się z różnorodnymi kulturami i religiami. Zawsze biorę ze sobą aparat, zawsze znajduję czas na własne wędrówki. Uwieczniam to, co mnie zaciekawi. Kiedyś powiedziałem nawet, że te zdjęcia są rodzajem scenariuszy moich spektakli. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Od 14 czerwca w parku Radziwiłłowskim w Białej Podlaskiej można oglądać wystawę fotograficzną pt. „Sacrum miejsca” Autorem prezentowanych zdjęć jest prof. Leszek Mądzik z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Oddał siebie kulturze i sztuce


Oddał siebie kulturze i sztuce

Aktor, reżyser, pomysłodawca wielu projektów kulturalnych, które stały się wizytówką Siedlec. Przylgnęło do niego określenie: człowiek - instytucja. W tym roku mija dziesięć lat od śmierci Andrzeja Meżeryckiego, wieloletniego dyrektora Centrum Kultury i Sztuki, które nosi jego imię.

W życie kulturalne Siedlec włączył się już w czasie studiów w ówczesnej Wyższej Szkole Rolniczo-Pedagogicznej. To z inicjatywy A. Meżeryckiego powstał Studencki Ośrodek Działań Kulturalnych „Limes”, którego pracami artystycznymi kierował przez kilkanaście lat, a placówka zaliczona została do najlepszych klubów studenckich w kraju. - To była druga połowa lat 80. W mojej pamięci utkwiło to, że w tamtym czasie w miejskiej kulturze niewiele się działo. W zasadzie byli tylko „Chodowiacy” i „Podlasie” oraz stawiający pierwsze kroki artystyczne zespół taneczny Karo - opowiada Mariusz Orzełowski, były dyrektor Centrum Kultury i Sztuki. - Jednakże centrum działań kulturalnych było w Limesie, gdzie działał Andrzej. Wówczas nasza uczelnia kipiała ludźmi zafascynowanymi kulturą i sztuką, których skupiał wokół siebie „Meżer”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Aktor, reżyser, pomysłodawca wielu projektów kulturalnych, które stały się wizytówką Siedlec. Przylgnęło do niego określenie: człowiek - instytucja. W tym roku mija dziesięć lat od śmierci Andrzeja Meżeryckiego, wieloletniego dyrektora Centrum Kultury i Sztuki, które nosi jego imię. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Publikacja o świetności Janowa

Pełna sala Muzeum Regionalnego, w którym w piątkowe popołudnie 7 czerwca miała miejsce promocja publikacji „Janów Biskupi - miasto rezydencjonalne biskupów łuckich (1465-1796) i podlaskich (1818- 1867)” potwierdziła, że przeszłość, nawet odległa, ciągle może budzić emocje. więcej »

Zobaczyć i przeczytać

W Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach można oglądać wystawę grafik Piotra Goławskiego. Ukazują one miasto. Do projektu artysta zaprosił znanych siedlczan, którzy uzupełnili rysunki swoimi komentarzami. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Sobótkowe spotkania


Sobótkowe spotkania

Pod tym hasłem 13 czerwca na terenach zielonych Domu Pomocy Społecznej dla osób z chorobą Alzheimera w Ptaszkach z filią w Kukawkach odbył się piknik integracyjny.

Spotkanie było okazją do tego, aby osoby niepełnosprawne przebywające na co dzień w różnych placówkach mogły wspólnie spędzić czas. W tym roku DPS w Kukawkach odwiedziły: DPS „Dom nad Stawami” w Siedlcach, DPS „Pomocna dłoń” w Wirowie, DPS im. św. Józefa w Mieni, DPS dla kobiet przewlekle, somatycznie chorych prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek, Warsztat Terapii Zajęciowej w Siedlcach, WTZ w Kisielanach, Środowiskowy Dom Samopomocy w Siedlcach, ŚDS przy Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Siedlcach, ŚDS z Tchórzewa oraz rodziny mieszkańców. Piknik rozpoczęto Mszą św. odprawioną przez ks. Krzysztofa Jaszczuka, proboszcza parafii św. Jakuba Apostoła w Przesmykach. - Do Mszy posługiwali mieszkańcy naszego domu. Oprawę muzyczną zapewnił zespół Forum - zaznacza Sylwia Wierzejska z Siedleckiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera, organizatora pikniku. W przygotowanie imprezy zaangażowali się wolontariusze z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Wojnowie. - Chłopcy chętnie pomagali przed piknikiem, podczas jego trwania i w uprzątnięciu placu. Pomagali nie tylko fizycznie. Doskonale wcielili się w rolę opiekunów osób niepełnosprawnych, byli czujni i uważni na ich potrzeby - dodaje S. Wierzejska. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Pod tym hasłem 13 czerwca na terenach zielonych Domu Pomocy Społecznej dla osób z chorobą Alzheimera w Ptaszkach z filią w Kukawkach odbył się piknik integracyjny. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Czarne złoto, czyli dlaczego warto uprawiać czarny bez


Czarne złoto, czyli dlaczego warto uprawiać czarny bez

Czarny bez (Sambucus nigra) to krzew powszechnie porastający nieużytki i przydroża - tak wszędobylski, że wiele osób uważa go za roślinę nieciekawą i niegodną uwagi. - Nic bardziej mylnego - zapewnia Dariusz Krasnodębski z Grodziska w gminie Zbuczyn, który od lat zajmuje się uprawą tej rośliny.

Plantacje bzu czarnego to rzadki widok w Polsce. Roślina ta nie jest wymagająca, daje spore plony i może z powodzeniem być alternatywą dla innych krzewów owocowych. Dowodem jest 14-hektarowe gospodarstwo D. Krasnodębskiego, który od lat zajmuje się uprawą czarnego bzu. - Wszystko przez teściową, bo przepisała na nas ziemię - mówi żartobliwie. - Zastanawialiśmy się, co z nią zrobić. Wówczas za owoc czarnego bzu płacili 3,5 za kg. Postanowiliśmy spróbować. Zaczęliśmy zgłębiać temat, czytając fachową literaturę. Poza tym prowadziliśmy już inny biznes, dlatego szukaliśmy takiej działalności, która będzie niezbyt czasochłonna. Jak się jednak później okazało, roślina ta też wymaga poświęcenia. I tak zaczęła się nasza przygoda z czarnym bzem, który nazywany jest również czarnym złotem - opowiada. Sambucus nigra to tolerancyjna roślina. Ma małe wymagania glebowe. Może rosnąć na niezbyt urodzajnym czy mokrym podłożu. Źle znosi natomiast długotrwałą suszę. Nie jest wybredna, aczkolwiek potrzebuje gleb żyźniejszych, bogatych w składniki pokarmowe - szczególnie w wapń. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Czarny bez (Sambucus nigra) to krzew powszechnie porastający nieużytki i przydroża - tak wszędobylski, że wiele osób uważa go za roślinę nieciekawą i niegodną uwagi. - Nic bardziej mylnego - zapewnia Dariusz Krasnodębski z Grodziska w gminie Zbuczyn, który od lat zajmuje się uprawą tej rośliny. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Szymonek chce biegać

Utarło się, że po przyjściu na świat dziecka rodzice „liczą paluszki” maleństwa. Patrząc na prawą rączkę Szymona, którego po urodzeniu położono mi na brzuchu, widziałam tylko trzy paluszki, z czego dwa były zrośnięte - wspomina Małgorzata Kulawczuk z Przegalin Dużych. więcej »

Nie jesteś sam!

7 czerwca odbyła się konferencja pod hasłem „Bliżej Alzheimera” poświęcona tematyce choroby oraz sytuacji opiekunów osób nią dotkniętych. Organizatorem spotkania było Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera. więcej »

   

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedlce dla Jezusa


W radosnej atmosferze uwielbienia blasku chwały Boga przebiegały koncerty i spotkania uwielbieniowy organizowane w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, 20 czerwca, w wielu miejscowościach naszego regionu. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Moda na pomaganie


Co i dla kogo mogę zrobić - na te pytania można było znaleźć odpowiedź podczas III Dnia Siedleckich Organizacji Pozarządowych. Pogoda dopisała, stąd też zainteresowanie piknikiem NGO, który odbył się 6 czerwca na siedleckim placu Sikorskiego, było spore. Choć idea spotkania co roku jest taka sama, czyli prezentacja oferty oraz wymiana doświadczeń między organizacjami pozarządowymi z regionu, zmienia się zarówno grono uczestników, jak i wystawiające się grupy. A warto pamiętać o tym, że w tego typu formacjach, których głównym celem jest wsparcie codziennego życia mieszkańców regionu, działają tysiące osób, poświęcając swój czas. [fot. JAG]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie. Podczas dziewięciodniowego zmagania się z trudem i wysiłkiem pątnicy doświadczą także niezwykłej gościnności.
więcej »
Kultura bez Granic
29 czerwca na terenie rekreacyjnym przy kąpielisku w Kobylanach w gminie Terespol odbędzie się festiwal Kultura bez Granic. To już 16 edycja imprezy, której celem jest prezentacja folkloru polsko-białoruskiego pogranicza.
więcej »
Spływy kajakowe
Stowarzyszenie Rozwoju Miejscowości Studzianka zaprasza 20 czerwca, od 11.00, na spływ kajakowy Zielawą na trasie Wisznice - Studzianka na dystansie 20 km.
więcej »
 

POLECAMY


Droga na ołtarze
Św. Antoni z Padwy to niewątpliwie jeden z najbardziej znanych świętych na świecie. Już sam fakt, że we Włoszech mówi się o nim Il Santo, czyli po prostu Święty, świadczy o jego potędze.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR