16 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Marceli, Włodzimierz, Bernard

Pogoda: Siedlce

Numer 2
11-17 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Małżeństwo w wyznaniach chrześcijańskich

16 stycznia 2013 r.

Trudna jedność


fot. ARCHIWUM

Droga ku jedności chrześcijan to nie tylko ekumeniczny dialog i wspólnie organizowane nabożeństwa. To także codzienność, w której trzeba rozwiązać wiele praktycznych problemów. Jednym z nich, mającym wielkie znaczenie dla klimatu ekumenicznego, jest kwestia małżeństw mieszanych.

Z roku na rok przybywa małżeństw mieszanych, czyli takich, w którym jedna osoba należy do Kościoła katolickiego, a druga nie. Na początku siła, jaką jest miłość, pozwala wierzyć młodym ludziom, że każdą przeszkodę da się pokonać. Jednak z czasem okazuje się, że ekumenizm pod jednym dachem wcale nie jest taki prosty.

Teoria sobie, a praktyka sobie

Annę i Piotra nazywano na studiach: Romeo i Julia. Ona katoliczka, on prawosławny. - Uważaliśmy, że Kościół jest jeden i to ludzie go rozdzielili, nie Pan Bóg, dlatego możemy być razem - mówi Anna. Dziś, po dziesięciu latach małżeństwa, uważa jednak, że związek ludzi różnych wyznań inaczej wygląda w teorii, a inaczej w praktyce. Problemy zaczęły się jeszcze przed ślubem.

- Katoliczka? Nie ma mowy! Ty się, chłopaku, dobrze zastanów. A jeśli już, to tylko ślub w cerkwi. I żona musi podpisać oświadczenie, że wychowa dzieci w wierze prawosławnej - usłyszał Piotr w swojej parafii na Podlasiu.

Ostatecznie ślub wzięli w Kościele katolickim. Pierwsze problemy pojawiły się, gdy na świat przyszedł mały Andrzej. Przed ślubem Anna i Piotr ustalili, że dzieci będą ochrzczone w wierze katolickiej. Tak też się stało. Rodzice Piotra poczuli się urażeni tak bardzo, że nie przyjechali na chrzest wnuka. Podczas rozmowy telefonicznej wykrzyczeli synowi, iż sprzeniewierzył się swojej religii. Przypomnieli, że zgodnie z tradycją, syn był wychowywany w wierze ojca, a córka „szła za matką”. Piotr był nieprzejednany i zrobili z Anną tak, jak to było ustalone: mały Andrzej został ochrzczony w kościele, choć jedno z chrzestnych było wyznania katolickiego, a drugie prawosławnego.

Rodziców Piotra jednak to nie przekonało. Za wszelką cenę chcieli, by wnuk był prawosławny. Podczas wakacji, które kilkuletni Andrzej spędzał na podlaskiej wsi, dziadkowie wykorzystywali każdą okazję, by zabrać dziecko do cerkwi, gdzie od miejscowego batiuszki słyszeli uszczypliwości na temat tego, jak żyje ich syn. - Dla małżeństw z różnych wyznań wychowanie potomstwa to prawdziwy problem. Nie wierzę w możliwość wychowania w obu tradycjach, w jakiejś „ponadtradycji”. Przecież nie powiemy dziecku, że wierzymy w prymat papieża i nie wierzymy! Małe dziecko nie zrozumie - podkreśla Anna.

Ta atmosfera wzajemnego podpuszczania, budowania niechęci przez przypominanie konfliktów z przeszłości między katolikami a prawosławnymi stała się dla małżonków nie do zniesienia. - Dlatego, aby uratować naszą rodzinę, postanowiliśmy wyprowadzić się do Warszawy. Nie żałujemy - zapewnia Piotr, dodając jednak, że małżeństwo mieszane niesie za sobą inne problemy. - Wiążą się one przede wszystkim z brakiem wspólnoty eucharystycznej. Nie możemy bowiem razem, w jednym miejscu, podczas jednego nabożeństwa przyjąć Eucharystii. W naszych Kościołach obowiązują różne kalendarze - juliański i gregoriański, a więc święta, te zasadnicze dla naszych wspólnot - Zmartwychwstanie Pańskie i Boże Narodzenie - musimy przeżywać niejako podwójnie. Wcale nie jest to przyjemne. Nasi znajomi mówią: „Ale macie świetnie, możecie dwa razy świętować”. Jak świętować, gdy druga strona, zazwyczaj prawosławna, jest w okresie postu? - tłumaczy.

Potrzeba szczególnej troski

O tym, że bolesnego podziału chrześcijaństwa w szczególny sposób doświadczają rodziny mieszane wyznaniowo, mówią także katoliccy księża.

- W wielu podlaskich domach córki wychowywane są w wierze katolickiej, bo matka jest katoliczką. Razem z nią chodzą do kościoła, przystępują do sakramentów. Tymczasem synowie z prawosławnym ojcem modlą się w cerkwi. Te rodziny przeżywają prawdziwy dramat rozbicia chrześcijaństwa - tłumaczy kapłan jednej z parafii na wschodzie Polski.

Katoliccy duszpasterze przyznają, że małżeństwa mieszane wyznaniowe, nie tylko katolicko-prawosławne, to poważne wyzwanie duszpasterskie, a dzieci wychowujące się w takich rodzinach często nie czują się związane z żadnym Kościołem, zwykle nie uczęszczają na katechezę i oddalają się od Boga. Wielu księży podziela opinię, że potrzebna jest jakaś forma duszpasterstwa takich małżeństw, co zresztą podkreślał Jan Paweł II w „Familiaris consortio”: „szczególnej uwagi duszpasterskiej wymaga wzrastająca liczba małżeństw mieszanych, zawieranych pomiędzy katolikami i ochrzczonymi niekatolikami, jak również pomiędzy katolikami i nieochrzczonymi. (...) Specjalne przygotowanie do tego rodzaju małżeństwa domaga się podjęcia wszystkich rozsądnych wysiłków, aby przygotowujący się dobrze zrozumieli naukę katolicką o tym, czym jest małżeństwo i jakie stawia wymagania”. Od chrześcijan żyjących w małżeństwach mieszanych wymaga się więc wysokiego stopnia wierności wobec własnego Kościoła, ale także ekumenicznej gotowości zrozumienia współmałżonka.

Ze względu na to, iż brak jedności wyznania nie służy dobru wiary, jedności małżeństwa i religijnemu wychowaniu dzieci, Kościół jest niechętnie nastawiony do małżeństw mieszanych. Zgadza się na nie pod warunkiem złożenia przez stronę katolicką tzw. oświadczeń i przyrzeczeń, że uczyni ona wszystko, by w tym związku nie osłabić swej wiary i że dzieci będzie się starać wychować po katolicku.

Zezwolenie lub dyspensa

Dokumentem wymaganym do zawarcia małżeństwa mieszanego jest zezwolenie (różnica wyznania) lub dyspensa (różnica religii) ordynariusza miejsca. Katolickie prawo kościelne rozróżnia małżeństwo między ochrzczonym (katolikiem) a nieochrzczonym oraz małżeństwo między katolikiem i chrześcijaninem nienależącym do Kościoła katolickiego. Dyspensa od przeszkody różnicy religii jest konieczna w przypadku, gdy jedna ze stron jest nieochrzczona, lub której chrzest nie jest uznawany przez Kościół katolicki. Małżeństwo z osobą ochrzczoną, ale niekatolikiem jest zabronione bez zezwolenia ordynariusza miejsca. Gdyby jednak takie małżeństwo zostało zawarte w Kościele katolickim lub prawosławnym, jest ważne, ale niegodziwe. W przypadku małżeństwa strony katolickiej z osobą nieochrzczoną występuje przeszkoda zrywająca, zawarte więc bez dyspensy jest nieważne. Ordynariusz miejsca może udzielić zgody na małżeństwo mieszane, gdy strona katolicka oświadczy na piśmie, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo utraty wiary oraz złoży przyrzeczenie, że uczyni wszystko, aby zachować praktykowanie wiary i że dzieci z tego małżeństwa zostaną ochrzczone i wychowane w Kościele rzymskokatolickim. Druga strona winna być powiadomiona o zobowiązaniu złożonym przez stronę katolicką oraz powinna przedstawić na piśmie oświadczenie o tym powiadomieniu i o świadomości treści zobowiązań strony katolickiej. Obydwie strony powinny być pouczone o celach i właściwościach małżeństwa, których nie można wykluczać. Jeśli jedno lub oboje narzeczeni wyraźnie i formalnie je odrzucają, nie można dopuścić do obrzędu. Po spełnieniu powyższych warunków Kościół katolicki udziela małżeństwu mieszanemu swojego błogosławieństwa. 


Małżeństwo w wyznaniach chrześcijańskich

- Nierozerwalność

Wszystkie Kościoły opowiadają się za nierozerwalnością małżeństwa. Kościół katolicki nie dopuszcza możliwości rozwiązania dopełnionego węzła małżeńskiego dwojga ochrzczonych, a w konsekwencji ponownego związku małżeńskiego, jak długo żyje współmałżonek z poprzedniego związku. Kościoły starokatolickie w sytuacji nieodwracalnego rozpadu małżeństwa przyjmują ten stan rzeczy do wiadomości i dopuszczają postępowanie przed sądem kościelnym celem udzielenia dyspensy od zawartego związku. Kościół prawosławny - uznając, że miłość małżeńska jest mierzona wiecznością - naucza o niepowtarzalności i nierozerwalności małżeństwa. Jednak w przypadku cudzołóstwa lub całkowitego rozkładu pożycia rozwiązanie małżeństwa nie tyle jest aprobowane, ile tolerowane. Kościoły ewangelickie, opowiadając się za trwałością małżeństwa, nie przeprowadzają postępowania rozwodowego. Tym niemniej w sytuacji nieodwracalnego rozpadu małżeństwa przyjmują do wiadomości istniejący stan rzeczy, a po uzyskaniu dyspensy nie wykluczają możliwości ponownego zawarcia związku przez rozwiedzionych.

- Sakramentalność małżeństwa

Kościoły katolickie różnych tradycji i Kościół prawosławny uznają małżeństwo za jeden z siedmiu sakramentów. Zaliczają małżeństwo nie tylko do naturalnego porządku stworzenia, ale także do porządku odkupienia i zbawienia. Kościół katolicki każde małżeństwo zawarte między ochrzczonymi uważa za sakrament.

Według Kościołów ewangelickich, uznających za sakrament jedynie znaki usprawiedliwiającej łaski Bożej, ustanowione przez Jezusa Chrystusa, a więc chrzest i Wieczerzę Pańską (Eucharystię), małżeństwo nie jest sakramentem, lecz przynależy do Bożego porządku stworzenia.

- Przekazywanie życia i regulacja poczęć

W ujęciu Kościoła rzymskokatolickiego wykluczenie potomstwa pozytywnym aktem woli jednego lub obu stron w momencie zawierania małżeństwa powoduje jego nieważność. Przekazywanie życia jest także istotną cechą małżeństwa w rozumieniu Kościołów starokatolickich. Według Kościoła prawosławnego łaska udzielana w sakramencie małżeństwa uświęca małżonków ku wzrastaniu w miłości, jednomyślności, rodzeniu i chrześcijańskiemu wychowaniu dzieci. W opinii Kościołów ewangelickich przekazywanie życia jest czymś ważnym, jednak prokreacja nie przynależy do istoty małżeństwa.

Wszystkie Kościoły odrzucają aborcję traktowaną jako środek regulacji poczęć. Różnią się natomiast w ocenie metod antykoncepcji, w części dopuszczanych przez Kościoły ewangelickie, które te kwestie na ogół pozostawiają odpowiedzialności i sumieniom swoich wyznawców. Do odpowiedzialności i sumień swoich wyznawców odwołują się także Kościoły starokatolickie. Kościół katolicki nie dopuszcza regulowania poczęć przez antykoncepcję. Różnice te winny być poważnie brane pod uwagę i wyjaśniane jeszcze przed ślubem, ponieważ w małżeństwie musi być zachowana zasada wzajemnego poszanowania sumień.

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uliczne jasełka w Siedlcach


Już po raz piąty ulicami Siedlec przeszedł Orszak Trzech Króli. Każdego roku uliczne jasełka gromadzą tysiące mieszkańców. W tym roku uczestnikom barwnego pochodu wiary wyjątkowo sprzyjała piękna pogoda. Orszak, tradycyjnie już, zainaugurowała Msza św. w kościele pw. św. Stanisława, której przewodniczył bp Piotr Sawczuk. Do przeżywanego w tym roku jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej nawiązywały orszakowe sceny, m.in. odczytanie bulli powołania diecezji czy też scena przedstawiająca męczeństwo unitów podlaskich. [fot. Witold Bobryk]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


Dzieje diecezji w pigułce
Wielkimi krokami zbliża się 200 rocznica powstania diecezji siedleckiej. Na ostatnią prostą wchodzą prace diecezjalnego synodu. Parafie i instytucje diecezjalne proponują szereg inicjatyw, które mogą nam pomóc w głębszym przeżyciu jubileuszu. Albowiem jubileusz - to czas szczególny, to świętowanie i radość, ale też okazja, by lepiej poznać swoją historię i tożsamość.
więcej »
O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
 

SONDA

 

Jak oceniam mijający rok?

rok jak każdy inny

dzięki rządowemu programowi 500+ poprawił się los polskich rodzin

przyniósł niepokoje związane z brakiem bezpieczeństwa na świecie, terroryzmem itp.

był dobry; oby kolejny nie był gorszy...

i tylko żal, że tak szybko mija życie



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
1 Sm 16, 1-13; Ps 89 (88), 20. 21-22, 27-18
Ewangelia:
Mk 2, 23-28

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR