23 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Nerwy paraliżują myśli, sprawiają, że czujemy się jak w pułapce. Jak opanować stres? Podpowiedź znajdą Państwo w najnowszym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Komentarz

1 sierpnia 2018 r.

Zjadanie własnego ogona (niestety z lubością)


fot. PIXABAY.COM

Ponoć gdy Pan Bóg kogoś chce pokarać, to mu rozum odbiera. Kara cokolwiek sroga. W końcu rozumienie świata nas otaczającego i możliwość poznania rządzących nim praw jest jedyną skuteczną bronią człowieka wobec otaczającej go przyrody oraz umożliwia dobre i spokojne funkcjonowanie w ramach ludzkiej społeczności.

Dlatego dotkliwość tej kary jest taka silna. Zapewne dzisiaj nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę, ponieważ świat ludzkich emocji i uczuć na tyle zawładną naszym działaniem, iż nie jesteśmy w stanie docenić racjonalnego charakteru naszej natury. Zastanawia mnie jednak, pod wpływem niektórych zdarzeń z ostatnich dni, czemu ta „kara” dotyka niektórych nader czynnych członków Kościoła, zwłaszcza duchownych. Być może prawdziwym jest powiedzenie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, lecz nie do końca jestem przekonany, że działania tychże osób mają za cel ustanowienie w naszej rzeczywistości przedsionków piekła.

Trąba przy ołtarzu

Internet w ostatnim tygodniu obiegł film ukazujący jednego ze znanych polskich księży, który postanowił w dość oryginalny sposób „oddać hołd” zmarłej polskiej wokalistce Korze (Oldze Sipowicz, primo voto Jackowskiej). W kontekście śmierci każdego człowieka wstrzymanie się od komentarzy jest jak najbardziej wskazane. Nie odnoszę się więc do działań w życiu doczesnym samej piosenkarki. Interesuje mnie tylko działanie polskiego duchownego. Całkiem niedawno jedna z polskich diecezji opracowała dokładne zarządzenie dotyczące możliwych utworów muzycznych wykonywanych w czasie ceremonii kościelnych. Kontekst tego przepisu stanowiło zeświecczenie samego aktu sakramentalnego, sprowadzonego do emocjonalnych przeżyć ludzi bez najmniejszego odniesienia do rzeczywistości nadprzyrodzonej. Mówiąc krótko: ze ślubu czyniono tylko doczesną uroczystość, pomijając w jego przeżyciu stronę duchową. Przyglądając się krążącemu w czasie Mszy św. wokół ołtarza z wielką trąbą na ramieniu duchownemu, którego działaniom towarzyszył odtwarzany z magnetofonu utwór zespołu Maanam, nie sposób nie odnieść wrażenia, iż z tym samym elementem mamy i tu do czynienia. I chociaż o gustach ponoć się nie dyskutuje, to jednak sprawa nie dotyczy jeno muzycznych fascynacji danego księdza, ile raczej zawłaszczania przestrzeni sakralnej przez własne przeżycia i odczucia. To, co w liturgii winno być za wszelką cenę zachowane, to jej obiektywny charakter, tzn. nie uzależnianie jej skuteczności oddziaływania od indywidualnych przeżyć emocjonalnych bądź ideologicznych zapatrywań. A to dlatego, że najcenniejszym elementem sakramentów jest ich oparcie na prawdzie, a nie na mniemaniach. Zasada ta dotyczy nie tylko wspomnianego duchownego, ale nas wszystkich, którzy na mocy władzy danej przez Boga jesteśmy szafarzami tajemnic Bożych, a nie ludzkich mniemań. Lecz we wspomnianym przypadku kontekst prawdy ukazuje jeszcze jeden problem.

 

Paranoja jest goła (zazwyczaj)

Bardzo często w ostatnich latach wokół pochówku niektórych osób powstawały kontrowersje. Zapewne wielu z nas pamięta spektakularne odsądzanie od czci i wiary włoskich duchownych, którzy zgodzili się na pogrzeb pewnego funkcjonariusza totalitarnego systemu faszystowskiego z czasów Mussoliniego. Zarzucano wówczas księżom i władzom duchownym, że nie biorą po uwagę całości życia owego człowieka, którego nawrócenie i szczera skrucha w oczach świata nie były w stanie zgładzić winy z wcześniejszych lat życia. Można więc przyjąć, iż zasadą ustanawiającą tego typu myślenie było twierdzenie, że nie można separować jakiejś jednej dziedziny życia danego człowieka od jego całości. Można się nie zgodzić z taką oceną wspomnianego przeze mnie człowieka, ale jeśli przyjąć ten sposób myślenia, to należy być konsekwentnym. W końcu wspomniana polska wokalistka za życia również dokonała przynajmniej kilku spektakularnych działań, które nie są w zgodzie z nauczaniem Kościoła, opartym na Objawieniu. Jej drugi mąż już przy oficjalnym ogłoszeniu daty pogrzebu powiedział wyraźnie, że odmówiła ona przyjęcia sakramentów świętych, ponieważ była wyznawczynią religii „słońca, wiatru i kwiatów”. Wprowadzanie więc jej, nawet przy najszczerszych i najbardziej ulizanych teologicznie zamiarach, przed ołtarz jest zwykłą kościelną schizofrenią. Ta tendencja nie jest jednak tylko przypadkiem polskiego duchownego. Widziałem już wcześniej umieszczanie przez kościelnych hierarchów w jednym rzędzie obrazów przedstawiających świętych, np. Matki Teresy z Kalkuty, Mahatmy Gandhiego i Martina Lutera Kinga. To działanie nie jest tylko graniem na ludzkich emocjach, lecz całkowitym pomyleniem porządków. Kościół, którego zadaniem jest dawanie zbawienia, wchodzi w buty tych, którzy chcą ustanowić doskonały porządek społeczny w doczesności. I chociaż w dziedzinie tego świata, ze względu na objawioną prawdę, Kościół wskazuje rozwiązania moralnie dobre, to jednak rezygnacja z prawdy nadprzyrodzonej jest całkowitą jego dekapitacją i kapitulacją.

 

Wiem, co jem

W staraniach o utrzymanie pozycji w świecie wspólnota wierzących czyni zapewne wiele starań dobrych, gdyż nie idzie tylko o miejsce w rankingu organizacji, ile raczej o dotarcie z prawdą do każdego człowieka. Celem jednak nie jest bycie w świecie, ile raczej bycie dla świata. A to możliwe jest tylko wówczas, gdy będziemy wierni prawdzie. Bez niej Kościół zacznie przypominać węża pożerającego swój własny ogon. Problem jednak jest w tym, że w tej konsumpcji wcześniej czy później zeżre samego siebie.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Otwarcie Siedleckiego Centrum Onkologii


Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach wzbogacił się o nowoczesny ośrodek onkologiczny. Siedleckie Centrum Onkologii (SCO) to jedyny tego typu ośrodek w północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Inwestycja kosztowała ponad 112 mln zł. [fot. JAG]

FOTOGALERIA

IV Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy


W dniach 18-19 października w gmachu Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach odbył się Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy OSG 2018 pod hasłem: „Państwo - Gospodarka - Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”. [fot. K. Ochnio]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Festiwal filmowy
25 października, o 10.00, w sali NoveKino Merkury przy ul. Brzeskiej w Białej Podlaskiej odbędzie się gala VII Festiwalu Filmowego Twórczości Osób Niepełnosprawnych.
więcej »
Wieczór pod znakiem muzyki
W niedzielę 28 października miłośnicy organów Wagnera będą mogli wysłuchać kolejnego koncertu na tym zabytkowym instrumencie.
więcej »
Biesiada Mazowiecko-Podlaska na Mazowszu
To nazwa konkursu kulinarnego, który ogłosiło Stowarzyszenie „Naszym Dzieciom” w partnerstwie z Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mordach. Mogą wziąć w nim udział wszyscy mieszkańcy Mazowsza.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR