21 września 2018 r. Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria

Pogoda: Siedlce

Numer 38
20-26 września 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z diecezjalnej pielgrzymki do Krakowa będącej dziękczynieniem za jubileusz 200-lecia diecezji!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Ekstremalna Droga Krzyżowa

28 lutego 2018 r.

Chodzi o to, by było trudno


fot. ARCHIWUM

Nocą, w ciszy, modlitwie i samotności. 23 marca po raz drugi wyruszy z Siedlec Ekstremalna Droga Krzyżowa. Ci, którzy zdecydują się na tę niełatwą wyprawę, będą mieli do pokonania 43 km.

- Pierwszy kryzys przyszedł dość szybko - zwierza się Joanna, uczestniczka ubiegłorocznej edycji EDK. - Już w Strzale, czyli po przejściu mniej więcej 3,5 km, zaczął obcierać mnie but. Na szczęście miałam dodatkową parę. Poza tym modliłam się, by dotrzeć do celu. I udało się - dodaje. Podobnych świadectw jest więcej. - Dzięki tej drodze poznałem siebie, swoją wytrwałość. Wiem, że mogę wszystko lub bardzo wiele. Zdaję sobie sprawę, iż być może zabrzmi to paradoksalnie, ale ta wędrówka uświadomiła mi, że im trudniej, tym bardziej warto - dodaje Tomasz.

Tak wyglądała EDK w ubiegłym roku. W samych tylko Siedlcach na szlak wyruszyło ok. 200 osób. Najstarszy pątnik miał 75 lat. W Polsce i innych miejscach na świecie w inicjatywę włączyło się ponad 60 tys. osób. Siedlecka EDK liczyła 46 km. Tym razem będzie krócej, co nie znaczy łatwiej.

 

Lek na rutynę świata

Główna trasa, czyli czerwona, została wytyczona przez: Siedlce - Stare Iganie - Nową Dąbrówką - Cisie Zagrudzie - Chlewiska - Czerniejew - Skórzec - Gołąbek - Teodorów - Wołyńce-Kolonię - Wołyńce - Rakowiec - Siedlce. W sumie 43 km. - Myślę, że tyle starczy, by zmierzyć się z własnymi słabościami - mówi Damian Rymuza, współorganizator siedleckiej EDK, który wraz z kolegami - Dominikiem Jastrzębskim i Michałem Czarnotą - był inicjatorem tej niezwykłej wędrówki. Pomysł narodził się podczas górskiej wyprawy. Pewnego dnia przyjaciele stwierdzili, że chcą jeszcze mocniej doświadczyć obecności Jezusa, a przy tym odkryć siebie. - Kto z nas nie zna smaku rutyny? Jej element zawsze pojawia się w życiu człowieka. Najprostszy przykład: szkoła, praca, dodatkowe zajęcia. Czy rutyna jest zła? Zdecydowanie nie! O ile nie zapominamy o najważniejszych dla człowieka sprawach - Bogu oraz szacunku do bliźniego i siebie samego - wyjaśnia D. Rymuza. - Często w tej rutynie obecny jest Bóg i zastanawiamy się, jak ożywić tę relację. Żeby stała się ona szczególna, trzeba do niej podchodzić w szczególny sposób. Dla niektórych wyjątkowa może być cisza pełna trudu i zmagania ze swoim ciałem i duchem. A to oferuje nam właśnie EDK - zauważa, przypominając, iż polega ona na pokonaniu - w nocy, ciszy, modlitwie i samotności - wybranej trasy, podczas której rozważa się stacje Męki Pańskiej. - Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie. To nie jest zorganizowane wyjście czy bieg na czas - podkreśla D. Rymuza.

 

Jak się przygotować?

Zdaniem tych, którzy mieli już okazję uczestniczyć w EDK, ta niezwykła droga krzyżowa stanowi wewnętrzną podróż pozwalającą spojrzeć w głąb siebie. Bez wątpienia uczy pokory. Należy jednak wiedzieć, iż EDK nie jest dla wszystkich. Wymaga wiary, ducha walki, kondycji fizycznej i psychicznej oraz odwagi. Dlatego ci, którzy zdecydują się wyruszyć, powinni się odpowiednio przygotować. - Jak już wspomniałem, EDK nie jest pielgrzymką. To szczególna forma drogi krzyżowej, gdzie każdy odpowiada za siebie. Będziemy maszerować nie tylko po ulicach, polnych drogach, ale też lasach. Trzeba zadbać o bezpieczeństwo. Należy też liczyć się z nieprzewidywalnymi warunkami atmosferycznymi - zaznacza koordynator siedleckiej EDK.

Natomiast jeśli chodzi o sprawy techniczne, to należy pobrać ze strony edk.org.pl opis trasy i mapę w formie nagranego śladu GPS. Trzeba też mieć: element odblaskowy, latarkę - czołówkę lub ręczną, wygodne buty i ciepłe ubranie, prowiant na drogę (jedzenie, picie, termos z gorącą herbatą, wodę, wysokoenergetyczny prowiant: czekolada, batony, chałwa), naładowany telefon komórkowy, podstawowe opatrunki. Warto też zadbać - na wypadek konieczności rezygnacji z dalszej wędrówki lub po jej zakończeniu - o transport. Szczegóły są dostępne na stronie edk.org.pl.

 

Długo, ciężko, w nocy, ale... warto

Uczestnicy drugiej siedleckiej EDK będą mieli do pokonania 43 km. Rozpocznie się ona przy kościele pw. bł. Męczenników Podlaskich, gdzie o 20.30 zostanie odprawiona Msza św., po której pątnicy wyruszą w drogę. Jej patronem jest św. Juda Tadeusz, patron spraw trudnych i beznadziejnych. Można też wybrać liczącą 46 km trasę ubiegłoroczną, która prowadzi przez: Siedlce, Strzałę, Chodów, Kisielany-Żmichy, Bale, Mokobody, Męczyn, Męczyn-Kolonię, Budziszyn, Mokobody-Kolonię, Osiny Górne, Wolę Suchożebrską, Chodów, Strzałę, Siedlce.

Dokładny opis znajduje się na stronie edk.org.pl, skąd możemy go pobrać wraz z rozważaniami. Również za pośrednictwem zamieszczonego na tej stronie formularza zgłaszamy swój udział - w zakładce „Wybierz trasę” klikamy w „Siedlce - trasa czerwona św. Judy Tadeusza” lub „Siedlce - trasa niebieska św. Ignacego Loyoli”.

W EDK udział może wziąć każdy. Nie ma ograniczeń wiekowych. Uczestnicy, którzy nie skończyli 18 lat, idą pod opieką osoby pełnoletniej.


ROZMOWA

Ks. Mariusz Zaniewicz, wicedyrektor wydziału duszpasterskiego kurii diecezjalnej w Siedlcach

 

Jak i kiedy zaczęła się Księdza przygoda z Ekstremalną Drogą Krzyżową?

 

Było to kilka lat temu, kiedy pomagałem w parafii św. Jana Pawła II w Sulbinach. O EDK dowiedziałem się od kolegi kapłana. A że jestem zapalonym pątnikiem i w ciągu roku kilkukrotnie sam organizuję sobie pielgrzymki do różnych sanktuariów, które nazywam moim wyjściem na pustynię, postanowiliśmy jechać na szkolenie dla liderów EDK do Krakowa, by móc zaproponować taką drogę krzyżową sulbińskim parafianom. Podczas pierwszej EDK, którą organizowaliśmy, do pokonania było 41 km. W dodatku, kiedy wychodziliśmy, zerwała się gwałtowna ulewa. Z 400 osób, które się zapisały, większość zrezygnowała na ok. 10 km. Jednak w następnym roku dokończyli wędrówkę. W sumie w EDK uczestniczyłem cztery razy. W tym roku także się wybieram.

 

Na którym kilometrze pojawia się tzw. ściana, czyli myśl, by powrócić to strefy komfortu?

 

Mniej więcej na 30 km. Posłuszeństwa odmawiają nie tylko nogi, robi się zimno. Poza tym nie da się przewidzieć pogody, więc trzeba być przygotowanym dosłownie na wszystko. Jednak nikt nie mówił, że będzie łatwo. Zamysłem EDK jest spotkanie człowieka z Bogiem w niepowtarzalnych i szczególnych warunkach, wręcz ekstremalnych. Warto jednak uświadomić sobie, iż ta droga wpisuje się w naszą codzienność. Podczas wędrówki stajemy bowiem wobec różnych momentów, które można symbolicznie odczytywać. Jest ulewa, burza, mróz, czasami trzeba przejść przez potok. W życiu też przeżywamy nawałnice, musimy zmagać się ze sobą, swoim lenistwem, pychą, chorobą, śmiercią, niezrozumieniem, odrzuceniem. Dla mnie na EDK najpiękniejsza jest cisza, która obowiązuje w drodze. Dzięki niej człowiek zaczyna słyszeć głos Boży, dostrzegać pewne sprawy w innym świetle, rozumieć… Zaczyna słyszeć samego siebie. To naprawdę cenne spotkanie - zarówno z Bogiem, jak i samym sobą.

 

Do maratonu można się przygotować. Są plany treningowe, pilnuje się wagi, żeby nie dociążać kolan itd. Odnoszę wrażenie, że do EDK, która w większości przypadków mierzy około 40 km, nie da się przygotować fizycznie.

 

Coś w tym jest. Znam przypadki, gdy ludzie, którzy na co dzień biegali w maratonach, zajmując czołowe miejsca, nie byli w stanie przejść do końca całej trasy EDK. Mimo to warto choć trochę się przygotować fizycznie, np. kilka dni wcześniej wybrać się na dłuższy spacer, by rozruszać i przyzwyczaić nogi. Z kolei od strony duchowej - przemyśleć intencje, z którymi chcemy wyruszyć. Wszak są one siłą napędową, nie pozwalają poddać się zmęczeniu, lecz pomagają wytrwale dążyć do celu. Sam tego doświadczyłem. Podczas jednej z EDK szedłem z intencją dziękczynną, która w kryzysowych chwilach dodawała mi sił. Pamiętam, że po 12 stacji miałem taki moment, że gdybym usiadł, to pewnie dalej już bym nie poszedł. Tymczasem ta intencja dodała mi skrzydeł. Pamiętam też pewną rodzinę, która wyruszyła w EDK z małym dzieckiem, by podziękować za dar rodzicielstwa. Pchając ten wózek, jednocześnie, mierzyli się ze sobą. Ktoś, kto spojrzy na to z boku, bez wiary, z pewnością stwierdzi, że to głupota, że Bóg nie wymaga takich poświęceń. Jednak to, co dzieje się w sercach ekstremalnych pątników, jest bezcenne. Dla pojawiających się z każdym krokiem poruszeń naprawdę warto choć raz przejść tę drogę. Ponadto zdobyte podczas EDK doświadczenie przenosi się na codzienność. Uczymy się w ten sposób życia w różnych sytuacjach, kiedy jest ciężko, kiedy jesteśmy samotni, kiedy boli, a jednak zrobiłem kolejny krok, nie poddałem się. Przez EDK Bóg pokazuje nam, że moc w słabości się doskonali. Tak naprawdę od stacji do stacji człowiek wciąż podejmuje decyzję: idę czy nie idę, będę Szymonem z Cyreny czy nie. Podjęcie trudu wędrówki za krzyżem pokazuje coś jeszcze: pokazuje, jaką mamy siłę dzięki wierze.

 

Ciemno, niewygodnie, w dodatku boli. Mimo to EDK z każdym rokiem zyskuje nowych zwolenników. Jak Ksiądz myśli - dlaczego?

 

Jednym z powodów jest fakt, że wiele osób żyje w nieustannym biegu, nie ma czasu, by się zatrzymać, wyciszyć. Tymczasem ludzie chcą wejść w ten wyjątkowy okres Wielkiego Postu. EDK jest szczególną okazją i szansą, by pobyć ze sobą i z Bogiem. Poza tym współczesny człowiek chce się mierzyć z różnymi słabościami, wyzwaniami. Nie należy jednak traktować EDK na zasadzie sprawdzenia swojej wytrzymałości, kondycji fizycznej. Tu chodzi o coś zupełnie innego. Nie ma możliwości, żeby ktoś, kto się zaangażuje w pełni, czegoś podczas tej drogi nie doświadczył, czegoś nie przeżył. Może od razu nie będzie potrafił tego nazwać, ale ten czas zostawi w nim ślad. Nawet w największym twardzielu EDK wyciska znak.

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święto Wojsk Lądowych


9 września w Siedlcach gościł minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Podczas wizyty inaugurującej obchody Święta Wojsk Lądowych zapowiedział, że w mieście stacjonować będzie 18 „Żelazna” Dywizja Zmechanizowana stanowiąca czwarty tego typu związek taktyczny w Polsce. [fot. Leszek Sawicki]

FOTOGALERIA

Dożynki diecezjalne


W święto Narodzenia NMP rolnicy z diecezji przybyli do sanktuarium maryjnego w Woli Gułowskiej na swoje doroczne święto. Pod przewodnictwem biskupa siedleckiego przedstawiali Panu Bogu owoc tegorocznego trudu pracy. Główny punkt uroczystości - Eucharystię poprzedziło widowisko obrzędowe przygotowane przez miejscowy Dom Kultury w nawiązaniu do polskiej i chrześcijańskiej tradycji. Mszy św. w intencji rolników przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Starostami tegorocznych dożynek byli Barbara i Krzysztof Komarowie z miejscowości Żurawiec. Na zakończenie Mszy św. dokonano błogosławieństwa ziarna siewnego. To wyraz upraszania Bożego błogosławieństwa na nowy rok pracy rolniczej. [fot. ks. Marek Weresa]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Stadion Młodych
Kochani, z serca zapraszamy na rekolekcje STADION MŁODYCH: włącz pełnię wiary, które odbędą się 6 października na PGE Narodowym w Warszawie.
więcej »
Książka jako lekarstwo na samotność
„Książka dla Hospicjum” - finał akcji organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej planowany jest na 13 października, kiedy to przypada Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
więcej »
Wychowanie - ważna sprawa
Pytanie „Jak skutecznie przeciwdziałać agresji?” stanie się centrum rozważań uczestników XXVII Siedleckiego Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców, które odbędzie się 29 września.
więcej »
20 lat I KLO
29 września I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny w Siedlcach będzie obchodziło uroczystość 20-lecia swojego istnienia.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Polowanie na Matkę
To opowieść o odwiecznej walce zła z dobrem. O sile polskiej tożsamości, która sprawia, że naród jest nie do pokonania.
więcej »
Bez zafałszowań
Mówić dzisiaj o „chrześcijańskich fenomenach mistycznych” znaczy zapuścić się w tajemniczy i fascynujący teren naznaczony nadzwyczajną obecnością Boga, ale również narażony na oślepiający blask i zafałszowania.
więcej »
 

SONDA

 

Jak rozpoznać powołanie?

dużo się modlić, prosząc o światło Ducha Świętego

wypatrywać znaków

nie jest to możliwe - zawsze pozostaną wątpliwości



LITURGIA SŁOWA


Piątek XXIV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ef 4, 1-7. 11-13; Ps 19, 2-3. 4-5 ;
Mt 9, 9-13

Ewangelia:
Mt 9, 9-13

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR