25 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Dorota, Łucja, Wilhelm

Pogoda: Siedlce

Numer 25
21-27 czerwca 2018r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (614)

3 stycznia 2018 r.

Powrót Legionów na południowe Podlasie

Nocleg z 27 na 28 sierpnia wypadł dla maszerującego z Warszawy do I Brygady baonu POW we wsi Sawki niedaleko Międzyrzeca. W. Jędrzejewicz zapisał: „Po drodze z Łukowa spotykaliśmy wsie spalone, ludność ewakuowana. Ci, co pozostali, wymyślają na Moskali (…)”. Rano 28 sierpnia baon zatrzymał się na krótki postój w Międzyrzecu Podl. Władze i mieszkańcy ofiarowali batalionowi konserwy kawowe, papierosy i 350 funtów chleba.

28 sierpnia Komenda Legionów Polskich została przydzielona do XVII Korpusu austriackiego, który skierowano na Wołyń. W związku z tym legioniści I Brygady w marszu na południe powrócili na kilka dni na nadbużańskie Podlasie. Prawdopodobnie pierwsza wróciła przez Bug kawaleria. W. Solek, żołnierz 1 pułku ułanów zapisał: Ponownie przechodzimy Bug i znów jesteśmy na Podlasiu.

Jedziemy wzdłuż zewnętrznych fortyfikacyj Brześcia Litewskiego, zdobytego już przez Niemców, mijając poszarpane pociskami odrutowania okopów piechoty, olbrzymie zwały betonu ze zburzonych fortów i świeże mogiły. Ppor. 5 pułku piechoty S. Rowecki zanotował: „Marsz z Łyszczyc przez Szczytniki – Szyszki - Łęgi - Krzyczew - Neple - Malowa Góra do Koroszczyna. W Neplach kąpaliśmy się w Bugu. W Koroszczynie biwak”. Tak tę kąpiel wspominał żołnierz 5 pp F.S. Składkowski: „Idziemy zrazu jakąś łąką, a potem stajemy batalionami w masie frontem do rzeki. I nagle pada magiczne: «Duży odpoczynek, kąpiel!». Nastrój zmienia się w jednej chwili. Już broń stoi w kozłach, już z chłopców naszych lecą podarte, zakurzone, brudne szmaty zwane mundurami i bielizną, już najgorętsi biegną do wody, żegnając się zamaszyście (…). Już masa ciał ludzkich wypełniła rzekę (…). Już za przykładem Siwutka kąpią się i inne konie, tak że słoneczna rzeka na przestrzeni paru kilometrów przedstawia jedno kłębowisko koni i ludzi (…). W ciągu jednej godziny jesteśmy odświeżeni i wypoczęci do niepoznania! (...). Ze śpiewem żegnamy rzekę, która wróciła nam siłę i humor”.

O pobycie w Malowej Górze napisał kapelan ks. J. Panaś: „Z daleka widać śliczny, lecz rozsadzony minami kościół …ale wśród poszarpanej granatami fasady stała nienaruszona figura NMP. Ludność witała nas nadzwyczaj serdecznie (…). Po usunięciu gruzów przez legionistów odprawiłem nieszpory. Po nieszporach ochrzciłem dziecko, które trzymał kpt. Franciszek Kleeberg, zastępca szefa sztabu [Komendy Legionów - JG]. Niektórym oddziałom postój wypadł w Lechutach k.Łobaczewa. F.S. Składkowski zanotował: „Tak dochodzimy do Koroszczyna, gdzie właśnie obywatel major [M.Trojanowski - późniejszy generał, zamordowany przez Niemców w Mauthausen - JG]. wysyła por. Mączkę po chleb, za jaką bądź cenę. Biedak ma dostarczyć chleb najpóźniej jutro rano przed odmarszem. Sztab pułku kwateruje na piętrze we dworze. (...) Dwór cały ograbiony. Gdyśmy się rozłożyli do spania, nadjechał podoficer z zakupami (…). Nie ma chleba. Dla mnie przywiózł struny do gitary”.

Batalion POW, który maszerował z Warszawy do I Brygady, zatrzymał się na nocleg w Sławacinku. Wieś była na pół spalona, prawosławni uszli z Moskalami, pozostali unici, którzy serdecznie witali peowiaków. Pamiętali jeszcze czasy Unii i cieszyli się, że Polacy idą na wrogów. Jeden z chłopów opowiadał: „Kołtuny i antychryst zmykały, aż się kurzyło. A ja mam, proszę Panów, rzecz pamiątkową, co już 150 lat ma, a przez 40 lat jest w ukryciu. To obraz św. Jozafata. Dawniej trza go było chować głęboko, teraz panowie tu przyszli, a potem Niemcy pójdą, to trzeba go będzie wydostać i powiesić. O! Moskale tu nie wrócą” - wspominał W. Jędrzejewicz.

Niektóre oddziały I Brygady powróciły na Podlasie dzień później. Pod datą 29 sierpnia R. Starzyński podporucznik 5 pp zapisał „Ok. 3.00 po południu, po 10-dniowym pobycie na Litwie, ujrzeliśmy znowu powolnie płynące wody Bugu, aby po krótkim postoju nad rzeką, w oczekiwaniu na przeprawę, przedostać się na drugi brzeg i znów znaleźć się na kochanym Podlasiu. Komendant baonu wraz z komendantem kompanii pojechał konno do Brześcia, aby obejrzeć fortyfikacje twierdzy po jej zdobyciu. Sierżanci pułkowi z naszym sierżantem W. Ordonem Cichockim na czele pojechali również wozami, aby coś w Brześciu zakupić dla kompanii. Wrócili jednak z niczym, bo miasto spalone gruntownie i całkowicie ewakuowane, stanowiło tylko kupę gruzów i zgliszcz wiejących pustką.

Żołnierz 5 pp W. Lipiński zapisał pod datą 29 sierpnia: „Wśród rozległych szerokich łąk dochodzimy do Bugu. Szosą ciągną zdobyte ruskie tabory. Nad Bugiem postój - czekamy na przeprawę. Batalion prowadzi Kostek Aleksandrowicz [później ciężko ranny, zmarł w szpitalu - JG], gdyż Sław [kpt. S. Zwierzyński zginął później pod Kostiuchnówką - JG] z oficerami pojechał do Brześcia. Za chwilę przechodzimy Bug zalany potokami słońca. Przy mostach pracuje moc rosyjskich jeńców (…). Przeszliśmy Bug i maszerujemy obok zewnętrznego obrębu fortów Brześcia”.

F. Składkowski tego dnia zanotował: „Rano w Koroszczynie, gdy oglądaliśmy wysunięty fort twierdzy brzeskiej, nagle podjeżdża por. J. Mączka [znany poeta - JG] i melduje: „Obywatelu majorze, wg rozkazu przywożę chleb, pół bochenka na człowieka. (…) Wiara, która od pięciu dni na rano kawę zagryzała tylko (…) marmoladą buraczaną, teraz ryczy z radości. (...) Już odmarsz ze śpiewem. Na spoczynek dochodzimy do wsi Kobylany. Cała wieś zestrzelona granatami. Z cerkwi zostały tylko mury, kopuły i dzwonnice zestrzelone jak szablą ściął (…). Na posadzce pełno słomy, papierowych podartych sienników (…). Widocznie był tu szpital polowy. Widzę legionistę grającego na ustawionym w kacie fortepianie «Jeszcze Polska nie zginęła». (…) Przychodzi mi na myśl, że to symbol powstania Polski na gruzach władztwa rosyjskiego (…). Ruszmy w dalszy marsz na południe. Wkrótce przecinamy tor kolejowy linii Brześć - Łuków i po piaszczystych wzgórzach nadbużańskich dochodzimy do ślicznego lasu liściastego niedaleko wsi Kopytów”.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedleckie inwestycje


Dobiegają końca prace przy budowie tunelu pod torami i trzeciego etapu obwodnicy śródmiejskiej Siedlce. Obie inwestycje zostaną oficjalnie otwarte 29 czerwca. Trwa także budowa centrum przesiadkowego, które zostanie oddane do użytku we wrześniu. [fot. KO]

FOTOGALERIA

Wieczór chwały


23 czerwca w siedleckim amfiteatrze odbył się wieczór chwały pod hasłem „Mój tata - mój bohater”. Gościem specjalnym tegorocznej edycji spotkania był aktor Dariusz Kowalski. [fot. MK]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dzień Rodziny po raz szósty
28 czerwca odbędzie się w Mordach VI Dzień Rodziny, który jest wspólnym świętowaniem Dnia Matki, Dnia Dziecka i Dnia Ojca.
więcej »
 

POLECAMY


Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14 ;
Mt 7, 1-5

Ewangelia:
Mt 7, 1-5

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR