29 czerwca 2017 r. Imieniny obchodzą: Benita, Piotr, Paweł

Pogoda: Siedlce

Numer 26
29-05 lipca 2017r.

menu

NEWS

W niedzielę, 2 lipca, o 11.00, rozpoczną się w Kodniu uroczystości z racji Diecezjalnego Dnia Chorego. Zachęcamy do udziału!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Szkoła Nowej Ewangelizacji

7 czerwca 2017 r.

Słowa, które mają moc


fot. ARCHIWUM

Współczesny świat bardziej potrzebuje świadków, a nie nauczycieli. A słowa „Idźcie i głoście”, jakie towarzyszą trwającemu właśnie rokowi duszpasterskiemu, dotyczą nie tylko duchownych, ale i świeckich - przekonują członkowie Szkoły Nowej Ewangelizacji Diecezji Siedleckiej.

Niedawno wrócili z misji odbywających się w parafii pw. św. Doroty w Zawadach w archidiecezji warszawskiej, dzieląc się swoją wiarą z tamtejszymi mieszkańcami i przekazując im podstawową prawdę zawartą w Ewangelii: „Bóg cię kocha!”.

Do Zawad zaprosił siedlecką SNE proboszcz tamtejszej parafii ks. kan. Bogusław Pomarański, który od jakiegoś czasu myślał o przeprowadzeniu misji ewangelizacyjnych. Uznał jednak, że tradycyjna metoda, czyli takie przedłużone rekolekcje, powoli się wyczerpuje, a jego wierni potrzebują czegoś mocniejszego.

 

Budzenie olbrzyma w Zawadach

- Stare sposoby na ewangelizację chyba powinny zostać zrewidowane. Misje to szczególny czas głoszenia słowa Bożego, które ma „przekłuć serca”, a do tego trzeba nie tylko duchownych, ale i świeckich, świadków żywej wiary - uważa ks. Pomarański. Dlatego zaczął szukać odpowiedniej wspólnoty. I tak trafił na siedlecką SNE. Jej członkowie tuż przed rozpoczęciem misji ruszyli do domów zawadzkich parafian, by dzielić się swoim świadectwem. Przekazywali mieszkańcom podstawową prawdę zawartą w Ewangelii: „Bóg cię kocha!”, zachęcając ich do otwarcia się na Jego miłość, zapraszając do wspólnej modlitwy i do wzięcia udziału w spotkaniach przygotowanych w parafii. Tak zaczęło się budzenie uśpionego olbrzyma. - Ewangelizatorzy zrobili w Zawadach wielkie Boże zamieszanie - przyznaje, nie kryjąc zadowolenia, proboszcz parafii św. Doroty. Tematem misji były słowa „Czas łaski Pana”. W programie znalazły się m.in.: katechezy, konferencje o miłości Boga, grzechu, zbawieniu, nawróceniu, wierze, życiu słowem Bożym. Był też film o nadziei, Droga krzyżowa i wieczór chwały. Na zaproszenie ks. dr. Tomasza Bielińskiego, dyrektora SNE w Siedlcach, przyjechali dziennikarz i komentator sportowy Przemysław Babiarz, aktor Dariusz Kowalski i prezenter pogody Tomasz Zubilewicz, którzy opowiadali o swojej relacji z Bogiem.

- Ziarno już kiełkuje. Na spotkanie po zakończeniu misji przyszło ponad 40 osób. To ludzie, którzy do tej pory niekoniecznie byli związani z Kościołem, a teraz poczuli niedosyt, chcą czegoś więcej. Podczas nieszporów o Duchu Świętym głosili swoje świadectwa, często ze łzami w oczach opowiadali, jak poruszyły ich słowa, które usłyszeli podczas misji. To cieszy - mówi proboszcz.

 

Dostałam nowe serce

Jednak słowo Boże przemienia nie tylko serca tych, którzy słuchają. Jolanta, mama siedmiorga dzieci, do siedleckiej Wspólnoty Jednego Ducha należy prawie siedem lat i przyznaje, że za każdym razem, gdy opowiada o swojej relacji z Bogiem, przeżywa ją na nowo. - Kiedy dzielę się doświadczeniem spotkania z żywym Panem, sama ubogacam się wewnętrznie. To nieocenione - podkreśla, przyznając jednak, iż głoszenie nie jest łatwe. - Czasami mam wrażenie, że nic nie powiem, bo trema jest tak ogromna. Wtedy zawsze proszę Ducha Świętego: „Chcę być Twoimi ustami”. I On pomaga, dając siłę i moc - zapewnia.

Jolanta wyznaje, że czas misji w Zawadach to czas błogosławiony. - Te rekolekcje były przemodlone, ponieważ w czasie, kiedy my głosiliśmy, nasi bracia z WJD pościli o chlebie i wodzie, modląc się za nas. Zresztą ewangelizatorzy również. To przynosi owoce - zaznacza, dodając, iż misjom przyświecał podstawowy cel: ukazanie żywego Jezusa, który zbawił człowieka i nieustannie chce mu pomagać. Dowodem były świadectwa ewangelizatorów.

Jola opowiadała o tym, jak Bóg zmienił jej sposób myślenia. - Mimo że wychowałam się w katolickiej rodzinie, tak naprawdę nie byłam przekonana, iż Bóg działa dziś tak samo, jak 2 tys. lat temu i jest zainteresowany moją osobą. Tymczasem w trudnym momencie, jakim była depresją, na którą zapadłam, będąc w ciąży, Jezus wyciągnął do mnie ręce. Odkryłam wówczas słowo Boże, przez które On zaczął do mnie przemawiać i robi to do dzisiaj. Dzięki temu przewartościowałam swoje myślenie o Bogu i ludziach. Mam większą wrażliwość na drugiego człowieka. Modlę się za tych, którzy potrzebują pomocy. Czuję, jakbym dostała nowe serce. Już wiem, że moc Boża działa tak samo dziś, jak przed wiekami, i że dzieje się to nie tylko w życiu świętych, lecz może stać się łaską każdego, kto uwierzy - przekonuje Jolanta. - Mówiłam o tym także w Zawadach i widziałam, że ci ludzie mnie słuchali. Nie bez znaczenia było to, że jestem zwykłym człowiekiem, mam dom, dzieci, te same problemy, co zwykli śmiertelnicy. W ogóle świadectwo ma wielką moc. Dlatego każdy ochrzczony, który spotkał Jezusa, powinien dzielić się swoim doświadczeniem. W przeciwnym razie jest podobny do człowieka, który ma chleb, lecz nie chce dać go głodnym - twierdzi Jola.

O swoim niełatwym życiu zawadzkim parafianom opowiadała także Barbara, babcia sześciorga wnucząt, która w ewangelizację zaangażowana jest od ponad 17 lat. Była nawet na Przystanku Jezus czy Woodstocku. - 18 lat temu wzięłam udział w Kursie Filip, którego myślą przewodnią jest to, że grzech pozbawia pełni życia. Wtedy otworzyło się moje sumienie i zobaczyłam wszystkie błędy jak na dłoni. Mimo to czułam, iż Bóg mnie kocha - wspomina.

 

Nikt nie jest przegrany

W życiu Basia musiała zmierzyć się ze zdradą męża, przemocą, rozwodem. Twierdzi, że przez cierpienie i trudne momenty przeprowadził ją Bóg. - Dzięki Niemu przeżyłam to bardzo spokojnie. Tuż po otrzymaniu pozwu rozwodowego wyjechałam na Kurs Jan. Jednym z jego elementów był przebaczenie osobom, które nas zraniły. Napisałam na kartce, że wybaczam mojemu małżonkowi to, że mnie bił, zdradzał i zostawił. Zawahałam się jednak, czy wysłać ten list. Obwiałam się szyderstwa ze strony męża. W pewnym momencie podszedł do mnie prowadzący, mówiąc: „Basia, oddaj ten list. Zanim zostanie wysłany, Bóg przygotuje drogę”. Dzisiaj już wiem, że nie ma osoby, której nie mogłabym wybaczyć. Nauczył mnie tego Jezus, który umarł za nas na krzyżu - mówi Barbara. - Zostałam też uzdrowiona z nikotynizmu. Dlatego chcę dzielić się moimi doświadczeniami, pokazując ludziom, że nikt nie jest przegrany w oczach Boga. On czyni w moim życiu niesamowite rzeczy. Dziś jestem bardzo szczęśliwa, odzyskałam swoją wartość - podkreśla, zastrzegając jednak, że nawet dla niej, ewangelizatorki z kilkunastoletnim stażem, głoszenie świadectwa jest trudne. Pomaga jej w tym modlitwa słowem Bożym, którą codziennie odmawia. - A im więcej się dzielę, mówię o Bogu, tym więcej miłości otrzymuję. W Zawadach czułam to na każdym kroku. Widziałam też, jak przemieniały się serca ludzi. Dzięki temu moja wiara wzrasta i motywuje do tego, by nieustannie mówić drugiemu: „Bóg cię kocha!” - puentuje Basia, zaznaczając, iż każde świadectwo nawrócenia, życia z Bogiem czy uzdrowienia jest tak samo cenne i ważne i może zmienić czyjeś życie, bo nigdy nie wiadomo, kogo spotkamy na naszej drodze, a być może nasze słowa będą dokładną i adekwatną odpowiedzią na pragnienia właśnie tego serca.

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Centrum onkologii


Wmurowany został kamień węgielny zawierający akt erekcyjny wraz z kapsułą czasu pod budowę Siedleckiego Ośrodka Onkologii. Będzie to nowoczesna, profesjonalna i jedyna w subregionie siedlecko-ostrołęckim, a przede wszystkim przyjazna pacjentom placówka. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Mój tata - mój bohater


Pod patronatem prezydenta Wojciecha Kudelskiego i biskupa Kazimierza Gurdy w piątek, 23 czerwca, w amfiteatrze przy ul. Wiszniewskiego odbył się Wieczór Chwały pn. „Mój tata - mój bohater”. Była to czwarta edycja wydarzenia, które z roku na rok gromadzi coraz więcej uczestników.

PATRONAT "ECHO"


Festyn w Pratulinie
W niedzielę, 9 lipca, w Pratulinie odbędzie się festyn rodzinno-myśliwski. W programie m.in. Msza św. i atrakcje dla dzieci.
więcej »
 

POLECAMY


Święty i błazen
O. Jan Góra pozwalał sobie przy Janie Pawle II na zachowania i działania, o których inni baliby się nawet pomyśleć.
więcej »
Cierpienie przychodzi znienacka
Nie można uciec przed cierpieniem… Starą jak świat prawdę potwierdza życie. Jak jednak żyć w cierpieniu, nie tracąc godności?
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

urlop spędzam w domu

nie mam planów na wakacje



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Dz 12,1-11; Ps 34,2-9
Ewangelia:
Mt 16,13-19

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR