23 września 2018 r. Imieniny obchodzą: Tekla, Bogusław

Pogoda: Siedlce

Numer 38
20-26 września 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z diecezjalnej pielgrzymki do Krakowa będącej dziękczynieniem za jubileusz 200-lecia diecezji!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Artykuły w wydaniu 38 - 20-26 września 2018r.

 

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Gdzie znaleźć taką księżniczkę?


Gdzie znaleźć taką księżniczkę?

Chiara Corbella Petrillo odmówiła leczenia, by ratować życie nienarodzonego synka. Ktoś powie: takich historii jest wiele. Być może. Jednak ta 28-letnia kobieta uczy czegoś więcej: że Bóg to nie maszynka do spełniania życzeń. Zaufanie, iż On wie lepiej - jeśli mamy nie zwariować - musi wyprzedzić nasze starania o cud. Że przeciwieństwem strachu nie jest odwaga, lecz wiara.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej 28-letniej Włoszce, pomyślałam, że to, co ją spotkało, jest dla przeciętnego człowieka nie do udźwignięcia. Jej biografia jeszcze bardziej utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Chiara z pewnością nie była przeciętna. Bo które dziecko w wieku siedmiu lat pisze na widokówce znad morza: „Maryjo i Jezusie, proszę Was, żebym została świętą”? Wiele wskazuje na to, że jej pragnienie ma szansę się spełnić. 21 września w Watykanie zaplanowano uroczyste otwarcie procesu beatyfikacyjnego Chiary Corbelli Petrillo. Urodziła się 9 stycznia 1984 r. w Rzymie. Wychowywała się w rodzinie katolickiej, chodziła też na spotkania wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Była piękną dziewczyną, towarzyską. Lubiła ludzi i wszyscy dobrze się z nią czuli. „I wcale nie była odważna. Kiedy chodziła do szkoły, nigdy nie zgłaszała się na ochotnika. Taka drobnostka, ale o czymś świadczy. To nie była przebojowa kobieta, która bierze się za bary ze światem. Nie, ona miała wiarę. Wiara i odwaga to dwie różne rzeczy. Przeciwieństwem strachu nie jest odwaga, lecz wiara. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Chiara Corbella Petrillo odmówiła leczenia, by ratować życie nienarodzonego synka. Ktoś powie: takich historii jest wiele. Być może. Jednak ta 28-letnia kobieta uczy czegoś więcej: że Bóg to nie maszynka do spełniania życzeń. Zaufanie, iż On wie lepiej - jeśli mamy nie zwariować - musi wyprzedzić nasze starania o cud. Że przeciwieństwem strachu nie jest odwaga, lecz wiara. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wzór pasterza


Wzór pasterza

Przypadająca 26 września dziesiąta rocznica śmierci bp. Jana Mazura skłania do wspomnień. - Był wzorem pasterza, który pasie owce, daje im dobrą strawę i troszczy się o nie - mówią księża. - Wrósł w tę ziemię. Kochał ludzi. Był „naszym biskupem” - to opinia świeckich.

Urodził się w rodzinie rolniczej w miejscowości Płoskie pod Zamościem. Równolatek Karola Wojtyły, rocznik 1920 r., podobnie jak papież imponował siłą, otwartością, zdecydowaniem w działaniu. Prowadził swoją owczarnię do nieba, ale na ziemi stał mocno. Kochał konkret. Nie bał się pracy. To wszystko sprawiało, że w zwierzchniku Kościoła więcej było zwykłego człowieka niż hierarchy. - Kiedy w 1968 r. objął rządy w naszej diecezji, w oczy rzucał się przede wszystkim kontrast w stosunku do poprzednika. Bp Ignacy Świrski był typem patriarchy, człowieka monumentalnego, surowego. W ostatnich latach schorowany, małomówny, na twarzy miał wypisane cierpienie. Nowy ordynariusz liczył zaledwie 48 lat. Wyprostowany, energiczny, rzutki, zaraz ruszył „w diecezję” - wspomina ks. prałat Mieczysław Głowacki. - Wydaje mi się, że w stylu pracy wzorował się na kard. S. Wyszyńskim, którego dobrze znał. Ksiądz kardynał był bardzo skrupulatny we wszystkim, co robił. Podobnie bp Mazur. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Przypadająca 26 września dziesiąta rocznica śmierci bp. Jana Mazura skłania do wspomnień. - Był wzorem pasterza, który pasie owce, daje im dobrą strawę i troszczy się o nie - mówią księża. - Wrósł w tę ziemię. Kochał ludzi. Był „naszym biskupem” - to opinia świeckich. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Krzyżem lęk odjąłeś, słabość mocą uczyniłeś…

14 września Kościół obchodzi święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Jego początków należy szukać w IV w. w Rzymie. Jest to dobra okazja, by zapytać o miejsce krzyża w swoim życiu, sposób jego rozumienia. A może trzeba go najpierw, wzorem św. Heleny, odnaleźć, wydobyć z gruzowiska codzienności i oczyścić? więcej »

Włącz pełnię wiary!

„Ludzie dziś szukają wzorców, dlatego pragniemy przedstawić najlepszy z możliwych wzór do naśladowania - Jezusa Chrystusa! Przyjedźcie! Zabierzcie rodzinę, przyjaciół, znajomych, sąsiadów - wypełnijmy stadion” - apelują organizatorzy rekolekcji „STADION MŁODYCH: włącz pełnię wiary”. więcej »

   

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Bo u Chrystusa my na ordynansach


Bo u Chrystusa my na ordynansach

„Bóg jest ucieczką i obroną naszą! Póki On z nami, całe piekła pękną! Ani ogniste smoki nas ustraszą, ani ulękną!” - pisał Juliusz Słowacki w 1864 r. („Pieśń Konfederatów”). Polska odrodziła się, ponieważ przetrwał w niej duch narodu. A odzyskana 100 lat temu wolność była nie tylko efektem męstwa żołnierzy, geniuszu dowódców. Została wymodlona na kolanach.

Kroniki odnotowują, że wielki przyjaciel Polaków Francuz marszałek Ferdynand Foch, teoretyk wojskowy, bohater I wojny światowej, kiedyś stanął w obronie modlącego się żołnierza. Powiedział wtedy znamienne słowa: „Wiedz, panie oficerze, że ja codziennie odmawiam różaniec i zaręczam, że Francja więcej zawdzięcza różańcowi, aniżeli moim zdolnościom strategicznym”. A ile Bogu zawdzięczała dźwigająca się w 1918 r. z nocy niewoli Polska? Gdy dziś dziękujemy za niepodległość, analizujemy sytuację geopolityczną, strategię bitew, geniusz dowódców i umyka nam fakt, że jest ona nie tylko efektem tychże działań. Ta wolność została wymodlona na kolanach. Wybłagana przed ołtarzami przez pokolenia Polaków - germanizowanych, rusyfikowanych, skazywanych na emigrację, więzienia i łagry, z których wielu nigdy nie powróciło „na ojczyzny łono” - za przywiązanie do polskiej mowy, wiarę, wierność Bogu i Kościołowi. Doskonale wiedzieli zaborcy, że można przekupić przywilejami i honorami możnowładców, wprowadzić wojska, ale nie da się ujarzmić wolnego ducha. Dlatego tak wiele robili, by go złamać. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

„Bóg jest ucieczką i obroną naszą! Póki On z nami, całe piekła pękną! Ani ogniste smoki nas ustraszą, ani ulękną!” - pisał Juliusz Słowacki w 1864 r. („Pieśń Konfederatów”). Polska odrodziła się, ponieważ przetrwał w niej duch narodu. A odzyskana 100 lat temu wolność była nie tylko efektem męstwa żołnierzy, geniuszu dowódców. Została wymodlona na kolanach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Za mało wiedzy, zbyt dużo absurdów


Za mało wiedzy, zbyt dużo absurdów

Od maja obowiązuje unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych - w skrócie RODO. O tych przepisach słyszał chyba już każdy. Jednak zamiast poczucia bezpieczeństwa pojawia się RODO- panika skutkująca absurdalnymi sytuacjami.

Ministerstwo cyfryzacji przypomina, że sensem reformy jest zwiększenie poziomu ochrony naszej prywatności i zbudowanie poczucia, że jako właściciele danych osobowych mamy pełne prawo do decydowania o nich. „Jednakże nie należy poddawać się RODO-panice i zachowywać nieracjonalnie, co bardzo często wywołuje niebezpieczeństwo. RODO ma zwiększyć nasze poczucie bezpieczeństwa, nie zaś je osłabiać. Tymczasem coraz więcej jest sytuacji, w których ktoś odmawia udzielenia kluczowych dla czyjegoś zdrowia i bezpieczeństwa informacji, powołując się na RODO. Nie tędy droga” - argumentuje resort. Na początku czerwca głośno było o wypadku na zakopiance. Autokar przewożący dzieci z jednej z warszawskich podstawówek zderzył się z tirem. Poszkodowani zostali przewiezieni do kilku różnych szpitali w Małopolsce. Problemy zaczęły się, kiedy zdenerwowani rodzice chcieli ustalić, w której placówce znalazło się ich dziecko. Jeżdżenie po wszystkich szpitalach zajęłoby bardzo dużo czasu, dlatego postanowili zasięgnąć wiedzy telefonicznie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Od maja obowiązuje unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych - w skrócie RODO. O tych przepisach słyszał chyba już każdy. Jednak zamiast poczucia bezpieczeństwa pojawia się RODO- panika skutkująca absurdalnymi sytuacjami. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Zawsze było „pod górkę”

Kościół ma problem. Kościół jest w kryzysie. Tezy powracają jak refren w publicznej dyskusji. Dla jednych stają się wezwaniem do większej modlitwy, wzmacniają świadectwo wiary i stanowią przyczynek do ponownego przemyślenia słów Chrystusa, że przecież „bramy piekielne go nie przemogą”. Inni się cieszą. więcej »

Między tajemnicą a stereotypem

Uśmiechnięte, pełne pasji, kochające życie i ludzi. Skąd to mają? Od Tego, któremu zaufały na przepadłe. Każda z nich przekonuje, że szczęście mieszka także za klasztornym progiem. więcej »

   

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Cuda przychodzą do niej same


Cuda przychodzą do niej same

Rozmowa z Elżbietą Ruman, dziennikarką, publicystką, autorką programu telewizyjnego „My Wy Oni”, nowego cyklu pokazującego piękno Polski „Ukryte Skarby” oraz książek, m.in. „Dotyk Nieba”, „Główna rola w teatrze życia”, „Miasto marzeń” i najnowszej „Widziałam cuda”.

Moje pasjonowanie się cudami jest znane wśród bliskich mi przyjaciół i znajomych, stąd dzwonią do mnie z takimi historiami. Od przyjaciółki z Wrocławia dowiedziałam się o przyjacielu jej rodziny, cudownie uzdrowionym ojcu duchownym wrocławskiego seminarium, duszpasterzu akademickim. A cud miał się wydarzyć za sprawą średniowiecznej benedyktynki Hildegardy z Bingen. Zafascynowało mnie, jak osoba, która żyła tysiąc lat temu, mogła dziś kogoś uzdrowić? U ks. Marka zdiagnozowano nowotwór trzustki z przerzutami. Jednak po kilku miesiącach kuracji według zapisków św. Hildegardy ksiądz wyzdrowiał, nie miał guzów, przerzutów, komórek nowotworowych. Pojechałam, zrobiłam program i przepadłam. To wszystko było tak przekonujące, tak spójne z moją chrześcijańską wizją stworzenia, że zaczęłam się zagłębiać w szczegóły. Ta fascynacja pozostała, skłoniła mnie do podjęcia studiów w Niemczech i stworzenia Centrum św. Hildegardy w Józefowie. Tak powstało miejsce, gdzie znaleźć można wszystko, co pozostawiła nam ta święta. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Elżbietą Ruman, dziennikarką, publicystką, autorką programu telewizyjnego „My Wy Oni”, nowego cyklu pokazującego piękno Polski „Ukryte Skarby” oraz książek, m.in. „Dotyk Nieba”, „Główna rola w teatrze życia”, „Miasto marzeń” i najnowszej „Widziałam cuda”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Kościół powinien się oczyścić

Rozmowa z o. Adamem Żakiem SJ, koordynatorem ds. ochrony dzieci i młodzieży z ramienia Konferencji Episkopatu Polski więcej »

   

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Historia i teraźniejszość


Historia i teraźniejszość

W dniach 14-15 września ponad półtora tysiąca naszych diecezjan wzięło udział w Diecezjalnej Pielgrzymce do Krakowa. Wpisano ją w obchody 200-lecia naszego lokalnego Kościoła.

Pierwszym oficjalnym punktem było nawiedzenie kościoła pw. Świętego Krzyża. Wierni nie tylko zwiedzili świątynię, ale wzięli też udział we wspólnej modlitwie Liturgią godzin, której przewodniczył bp Kazimierz Gurda. We wspólne odmawianie brewiarza włączyli się także bp Piotr Sawczuk, rektor WSD ks. kan. Piotr Paćkowski, kapłani, osoby życia konsekrowanego i klerycy. Kościół Świętego Krzyża wpisał się w historię naszej diecezji. To właśnie w tej świątyni wielu podlaskich unitów brało potajemnie ślub. O tym fakcie przypomina specjalna tablica umieszczona pod chórem. W czasie nawiedzenia kościoła bp K. Gurda przekazał tamtejszemu proboszczowi relikwie bł. Męczenników z Pratulina. Relikwiarz, w którym je umieszczono, ma kształt pękniętego krzyża z 13 połączonymi ze sobą kroplami, symbolizującymi krew. Głównym punktem pielgrzymki była Eucharystia w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił kard. Stanisław Dziwisz. Na początku przypomniał, że kiedy w 1818 r. powstała diecezja janowska, aż 37 jej parafii wcześniej należało do diecezji krakowskiej. Hierarcha wspominał także o naszych unitach, którzy przybywali do Krakowa, aby przyjąć sakrament małżeństwa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W dniach 14-15 września ponad półtora tysiąca naszych diecezjan wzięło udział w Diecezjalnej Pielgrzymce do Krakowa. Wpisano ją w obchody 200-lecia naszego lokalnego Kościoła. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Niech tutaj rozbrzmiewa Ewangelia pokoju…


Niech tutaj rozbrzmiewa Ewangelia pokoju…

6 października nastąpi poświęcenie nowego kościoła pw. NMP Królowej Polski w Zembrach. Do udziału w uroczystościach zaprasza proboszcz parafii ks. kan. Ireneusz Głowacki. Poświęcenia murowanej świątyni dokona w sobotę 6 października bp Kazimierz Gurda. Uroczystości rozpoczną się o 11.00.

To wielkie wydarzenie dla parafian bezpośrednio poprzedzi przygotowanie duchowe - triduum prowadzone przez ks. kan. Jacka Seredę, duszpasterz rodzin diecezji siedleckiej. W ostatnim czasie rodziny parafii nawiedził obraz MB Częstochowskiej. Warto dodać, że na początku września do parafii sprowadzone zostały relikwie bł. Męczenników Podlaskich, które spoczną w ołtarzu głównym. Parafia w Zembrach wydzielona została z parafii Trzebieszów i erygowana w 1936 r. Z tego też okresu pochodzi kościół - jego budowę ukończono w 1942 r. - który do tej pory służył jako miejsce modlitwy i sprawowania sakramentów. Swoje piętno odcisnął na nim jednak czas. Ryglowa konstrukcja obiektu nie pozwalała dobrze go ogrzać. Zużycie materiału sprawiło też, że przeciekać zaczął dach. Mimo że parafia liczy niewiele ponad 800 wiernych, tak bardzo zależało im na godnym miejscu modlitwy, że ks. I. Głowacki, kierujący parafialną wspólnotą od 2002 r., postanowił zmierzyć się z budową nowej świątyni. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

6 października nastąpi poświęcenie nowego kościoła pw. NMP Królowej Polski w Zembrach. Do udziału w uroczystościach zaprasza proboszcz parafii ks. kan. Ireneusz Głowacki. Poświęcenia murowanej świątyni dokona w sobotę 6 października bp Kazimierz Gurda. Uroczystości rozpoczną się o 11.00. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Dziękowali mimo problemów

Rolnicy są tymi, którzy ziemię szanują. Święto dożynkowe w Woli Gułowskiej było okazją do złożenia im hołdu oraz dziękczynienia za miniony rok ofiarnej pracy. więcej »

Radosna służba

Jubileusz 25 lat obecności sióstr służebniczek w parafii św. Teresy w Siedlcach to czas podsumowań, ale przede wszystkim dziękczynienia - mówi s. Monika Szwaj, przełożona siedleckiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej. więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Sprzedawcy dymu


Sprzedawcy dymu

Nie jest dobrze pełnić rolę Kasandry. Nie dość, że zmierzyć się trzeba z zapotrzebowaniem społecznym na spokojne życie i dawki ułudnego szczęścia, to jeszcze w tle majaczy się śmierć najczęściej z ręki swoich.

Nikt, a zwłaszcza we współczesnym świecie, nie jest zainteresowany słuchaniem hiobowych wieści raniących uszy nastawione raczej na pochwały. Problem jednak w tym, że bez spotkania się z twardą rzeczywistością nie ma możliwości trwałego zaznania szczęścia. A i spokój istnienia jest raczej ułudą. Można przecież, siedząc na kraterze czynnego wulkanu, mówić o ocieplaniu się klimatu jako przyczynie doznawania zbytniego ciepła. Tylko że przyczyna wydaje się wadliwie określona, a co za tym idzie podejmowane środki zaradcze są chybione. Przed erupcją lawy nie ochroni parasolka czy nawet hektolitry wypitej wody. Piszę te słowa w kontekście pojawiających się w mediach, także katolickich, uspokajających wypowiedzi na temat gwałtownego zamieszania wokół i w Kościele. Nie od dzisiaj to zamieszanie nazywane jest dosadnie i nie bez racji kryzysem. Jego zasięg i siła narosła w ostatnim czasie tak znacznie, że nie można już dzisiaj udawać, że go nie ma. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Nie jest dobrze pełnić rolę Kasandry. Nie dość, że zmierzyć się trzeba z zapotrzebowaniem społecznym na spokojne życie i dawki ułudnego szczęścia, to jeszcze w tle majaczy się śmierć najczęściej z ręki swoich. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Metoda na dziadka

Metoda na dziadka

Dziś już wiadomo, że na emeryturę pod palmami, którą kilkanaście lat temu obiecywały w reklamach fundusze emerytalne, nie ma szans. Zamiast o Bahamach, można co najwyżej pomarzyć o wypoczynku na działce. I tam nasłuchiwać obietnic o podwyżkach emerytur, którymi partie mamią przed każdymi zbliżającymi się wyborami.

Okazuje się, że problem braku funduszy na godne życie, a nawet przysłowiowe związanie końca z końcem, dotyka nie tylko polskich seniorów. Japońskich też. Z tym że ci drudzy wpadli na dość oryginalny pomysł radzenia sobie z niewystarczającymi zasobami finansowymi. W kraju kwitnącej wiśni zaobserwowano lawinowy wzrost drobnych kradzieży w centrach handlowych i supermarketach dokonywanych przez seniorów. Kradną modne ubrania, gadżety oraz artykuły spożywcze. Dlaczego? Okazuje się, że japońscy emeryci wolą spędzać jesień życia w... więzieniu, zamiast na wolności stawiać czoła trudnościom związanym z samotnością i utrzymaniem się z niezbyt wysokiej emerytury. Dotrwać do pierwszego trudno również niemieckim emerytom. Jak się okazuje, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie należą do osób pobierających relatywnie wysokie świadczenia, zwłaszcza na terenach dawnego NRD. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Dziś już wiadomo, że na emeryturę pod palmami, którą kilkanaście lat temu obiecywały w reklamach fundusze emerytalne, nie ma szans. Zamiast o Bahamach, można co najwyżej pomarzyć o wypoczynku na działce. I tam nasłuchiwać obietnic o podwyżkach emerytur, którymi partie mamią przed każdymi zbliżającymi się wyborami. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

I co jeszcze?

Wakacje dobiegły końca. Dziatwa powróciła w szkolne mury, słońce jakby słabiej grzeje (choć nie wiadomo, czy współczesna pogoda nie da nam jeszcze popalić), liście żółkną, bociany odleciały, a dziennikarze zabierają się do podsumowania tego, co działo się w letnich miesiącach. więcej »

Chcieli, to dostali

„Na jednym z placów, przy wodotrysku, ubeczka z KOD-u dostała po pysku. Czy fest dostała, czy nie dostała, ale na nogach potem się chwiała. Czy było mocno, czy było słabo, zamknij się teraz, ty głupia babo”. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Cienie ofiar proszą o pamięć i refleksję


Cienie ofiar proszą o pamięć i refleksję

Na Lisich Jamach, zwanych garwolińskimi Palmirami, gdzie w latach 1942-44 niemieccy żołnierze rozstrzelali ponad 2,5 tys. ludzi różnych narodowości, 14 września uroczyście obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Totalitaryzmu.

Przeszło 75 lat temu w lesie Kotwica na Lisich Jamach swoje życie oddało ponad 2,5 tys. ludzi, chociaż niktóre źródła historyczne podają, że było ich nawet ok. 4 tys. W jednym grobie spoczęli rozstrzelani przez niemieckich żołnierzy Polacy, Żydzi, Romowie i jeńcy radzieccy. W ich intencji i intencji ojczyzny odprawiona została Msza św., której przewodniczył dziekan dekanatu garwolińskiego ks. prałat Ryszard Andruszczak, któremu towarzyszyli proboszcz miętneńskiej parafii ks. Jerzy Janowski, wikariusza parafii ks. Piotr Wasyliew. - Z wielką zadumą i bólem stajemy dzisiaj w miejscu, które było świadkiem kaźni dzieci Bożych. Chcielibyśmy dzisiaj wołać do Boga, wykrzyczeć w naszej modlitwie, aby więcej już nigdy człowiek człowiekowi nie zgotował takiego losu, aby już nikt na wojskowych pasach nie pisał „Bóg z nami” i strzelał do drugiego człowieka tylko dlatego, że był Żydem, Polakiem, Cyganem, Rosjaninem - podkreślał ks. prałat R. Andruszczak. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Na Lisich Jamach, zwanych garwolińskimi Palmirami, gdzie w latach 1942-44 niemieccy żołnierze rozstrzelali ponad 2,5 tys. ludzi różnych narodowości, 14 września uroczyście obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Totalitaryzmu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Chcą podwyżek


Chcą podwyżek

Kilkadziesiąt pielęgniarek i położnych, które domagają się podwyżki płac, przyszły na ostatnią sesję rady powiatu. Chcą, by samorządowcy zajęli się postulatami. Zatrudnione w szpitalu powiatowym pielęgniarki i położne z powiatowego szpitala żądają wzrostu wynagrodzeń o 500 zł.

Wszczęły już spór zbiorowy z dyrektorem placówki. W ich imieniu radny Krzysztof Tymoszuk zgłosił wniosek o uzupełnienie porządku obrad, domagając się wyjaśnienia sytuacji. - Myślę, że wszystkim nam zależy, byśmy pewnego dnia nie obudzili się, twierdząc, iż łukowski szpital działa nie tak, jak powinien. Uważam, iż problemy te zasługują na uwagę samorządu - wyjaśnił. Wniosek jednak nie uzyskał wymaganej większości. Jednak do dyskusji i tak doszło. - To nie rada jest stroną tego konfliktu, ale przecież odpowiadamy za wszystko, co dzieje się w powiecie. Wprawdzie nie musimy podejmować decyzji, ale należy zapoznać się z problemem - podkreślił radny Leszek Świętochowski. Przewodniczący Tadeusz Brzozowski udzielił głosu przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położonych SP ZOZ w Łukowie Bernardzie Machniak. - Mamy kryzys nie tylko w kwestii płac, ale i braku kadry. Średnia wieku pielęgniarek wynosi ok. 50 lat. Dlatego za chwilę nas po prostu nie będzie - podkreślała. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Kilkadziesiąt pielęgniarek i położnych, które domagają się podwyżki płac, przyszły na ostatnią sesję rady powiatu. Chcą, by samorządowcy zajęli się postulatami. Zatrudnione w szpitalu powiatowym pielęgniarki i położne z powiatowego szpitala żądają wzrostu wynagrodzeń o 500 zł. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wojsko wraca do miasta

Podjąłem decyzję o utworzeniu nowej dywizji Wojska Polskiego, której dowództwo będzie mieściło się w Siedlcach - powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, podczas inauguracji obchodów Święta Wojsk Lądowych, która odbyła się 9 września na pl. gen. Sikorskiego. więcej »

Rówieśnik Niepodległej

100-lecie istnienia obchodzi Nadleśnictwo Parczew. Uroczystości jubileuszowe odbyły się 6 września w Sosnowicy. Obchody rozpoczęła Msza św. sprawowana przez ks. Sławomira Morenia i kapelana leśników ks. Wiesława Oleszka. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Sacrum w obiektywie


Sacrum w obiektywie

Przez cały wrzesień w Bialskim Centrum Kultury można oglądać poplenerową wystawę fotograficzną „Duchowość pogranicza VI”. Ekspozycja składa się z kilkudziesięciu kolorowych i czarno- białych zdjęć. Warto je obejrzeć z wielu względów. Ich autorami są profesjonalni fotografowie.

Wśród nich znaleźli się m.in. Tadeusz Żaczek, Ryszard Karczmarski, Adam Trochimiuk, Jarosław Domański i Małgorzata Piekarska. - To już szósta edycja pleneru „Duchowość pogranicza”. Odbył się on we wrześniu ubiegłego roku. Tym razem pojechaliśmy do Lisznej. Uczestniczyło w nim 12 osób. Organizatorem przedsięwzięcia był lubelski okręg Związku Polskich Artystów Fotografików. W wydarzeniu brały udział osoby zrzeszone w związku, jak również członkowie Fotoklubu Podlaskiego i Fotogramu w Siedlcach. Tym razem mieszkaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym. Przemierzaliśmy okolice Sosnowicy, Sławatycz i Holi. Interesowały nas tutejsze świątynie - kościoły i cerkwie, przydrożne krzyże, kapliczki, cmentarze, a nawet niezamieszkałe stare domy - mówi M. Piekarska, opiekun Fotoklubu Podlaskiego. Pomysłodawcą pleneru „Duchowość pogranicza” był T. Żaczek, który pasjonuje się fotografowaniem sacrum. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Przez cały wrzesień w Bialskim Centrum Kultury można oglądać poplenerową wystawę fotograficzną „Duchowość pogranicza VI”. Ekspozycja składa się z kilkudziesięciu kolorowych i czarno- białych zdjęć. Warto je obejrzeć z wielu względów. Ich autorami są profesjonalni fotografowie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Na styku kultur


Na styku kultur

Od 5 do 7 września na pograniczu kultur i tradycji odbywały się spotkania i dyskusje z udziałem twórców sztuki i literatury trzech sąsiadujących państw. To inicjatywa Aldona Dzięcioła, pisarza i regionalisty, prezesa Poleskiego Towarzystwa Medialnego we Włodawie.

Jego pragnienie stworzenie mostu pojednania, tolerancji i dialogu trzech narodów: polskiego, białoruskiego i ukraińskiego ziściło się dzięki współpracy z władzami miasta oraz Wojewódzkim Ośrodkiem Kultury w Lublinie. Inauguracja II Międzynarodowego Trójstyku Literackiego miała miejsce w sali konferencyjnej urzędu miasta 5 września. Otwierając uroczystą galę, burmistrz Wiesław Muszyński przywitał ludzi kultury z trzech państw: Polski, Białorusi i Ukrainy. - Kiedy w ubiegłym roku po raz pierwszy organizowaliśmy trójstyk, wiedzieliśmy, że wydarzenie stanie się cykliczne - stwierdził burmistrz, wyrażając przekonanie, że inicjatywa na stale wpisze się w kalendarz imprez kulturalnych Włodawy i województwa lubelskiego. Następnie dyrektor WOK z Lublina dr Artur Sępoch podkreślił rolę miejsca polsko-białorusko-ukraińskiego pogranicza w rozwoju twórczości. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Od 5 do 7 września na pograniczu kultur i tradycji odbywały się spotkania i dyskusje z udziałem twórców sztuki i literatury trzech sąsiadujących państw. To inicjatywa Aldona Dzięcioła, pisarza i regionalisty, prezesa Poleskiego Towarzystwa Medialnego we Włodawie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Muzyka z wysokości

Koncerty odbywają się na chwałę Bożą. Przy okazji - ubogacają nas - mówi ks. kan. Krzysztof Stepczuk, oceniając spotkania z muzyką w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Łukowie. więcej »

Na scenie życia

Barwny świat teatru otworzył przed nim Aleksander Fogiel. Tańca uczyła go Ziuta Buczyńska, a sztuki teatralnej słynny Leon Schiller. Robert Rogalski jest najstarszym aktorem pochodzącym z miasta nad Muchawką. I choć za kilka miesięcy skończy 98 lat, wciąż gra w filmach. Nie marnuje życia, bo nie ma na to czasu. więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Akcja Mitropa


Akcja Mitropa

30 września w Szaniawach-Poniatach odbędą się uroczystości religijno-patriotyczne upamiętniające 72 rocznicę przeprowadzenia akcji „Mitropa”. Niedzielne obchody honorowym patronatem objął minister obrony narodowej.

Hasło akcji stanowi nawiązanie do wojskowo-dyplomatycznego pociągu radzieckiego kursującego na linii Moskwa - Berlin Wschodni jeszcze 40 lat po zakończeniu wojny (nazwa eszelonu to skrót od niemieckiego słowa „Mitteleuropa” - Europa Środkowa). Skład - pozostający całkowicie poza polską kontrolą - pełnił rolę eksterytorialnego korytarza, urastając tym samym do symbolu sowieckiej dominacji. - 3 października 1946 r. działający na Podlasiu kilkudziesięcioosobowy oddział AK-WiN pod dowództwem por. Tadeusza Marczuka ps. Kurzawa zatrzymał pociąg radziecki w miejscowości Szaniawy-Poniaty. Bez żadnego wystrzału rozbrojono i pozbawiono mundurów ponad 200 czerwonoarmistów, w tym pięciu generałów i kilku wysokich rangą funkcjonariuszy NKWD udających się na naradę wojskową do Warszawy - przypomina Mirosław Szekalis, wójt gminy Trzebieszów będącej głównym organizatorem obchodów upamiętniających wydarzenia sprzed 72 lat. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

30 września w Szaniawach-Poniatach odbędą się uroczystości religijno-patriotyczne upamiętniające 72 rocznicę przeprowadzenia akcji „Mitropa”. Niedzielne obchody honorowym patronatem objął minister obrony narodowej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Niespodziewane incydenty w Łosicach i okolicy

Niespodziewane incydenty w Łosicach i okolicy

28 listopada 1918 r. rząd J. Moraczewskiego wydał dekret o ordynacji wyborczej do sejmu, a następnego dnia wyznaczył datę wyborów. Miały się one odbyć w 33 okręgach byłego zaboru rosyjskiego i nie dotyczyły części Podlasia pozostającej pod niemieckim zarządem Ober-Ost. Bardzo szybko, bo już 30 listopada, odbył się zjazd PSL „Wyzwolenie” w Siedlcach pod przewodnictwem Szczepana Ciekota.

W swoich wspomnieniach zapisał on: „Na zjeździe delegatów PSL z całego okręgu wyborczego [obejmującego powiaty siedlecki, sokołowski i węgrowski - JG] wysunięto moją kandydaturę na posła na pierwszym miejscu. Organizujemy akcję wyborczą i wydajemy pismo pt. „Ludowiec”. Mianowany biskupem podlaskim Henryk Przeździecki odbył 1 grudnia uroczysty ingres do kościoła NMP w Siedlcach jako prokatedry. Gdy w Siedlcach, Zbuczynie i Łukowie zastanawiano się, na kogo głosować w przyszłych wyborach, niecałe 30 km dalej, w Międzyrzecu Podlaskim panoszyli się jeszcze Niemcy i obowiązywała godzina policyjna. Wydaje się jednak, że to wyeksploatowane gospodarczo miasto nie mogło już zadowolić okupantów i postanowili dokonać nowych kontrybucji w okolicy. Jak relacjonował kiedyś autorowi ówczesny mieszkaniec Łosic Józef Rumik - 4 grudnia 1918 r. oddział „huzarów śmierci” dokonał wypadu z Międzyrzeca, przez Mszannę, w rejon Łosic, gdzie po drodze dokonano licznych rekwizycji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

28 listopada 1918 r. rząd J. Moraczewskiego wydał dekret o ordynacji wyborczej do sejmu, a następnego dnia wyznaczył datę wyborów. Miały się one odbyć w 33 okręgach byłego zaboru rosyjskiego i nie dotyczyły części Podlasia pozostającej pod niemieckim zarządem Ober-Ost. Bardzo szybko, bo już 30 listopada, odbył się zjazd PSL „Wyzwolenie” w Siedlcach pod przewodnictwem Szczepana Ciekota. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Powroty do Polski

9 sierpnia w Wyrozębach odbyła się uroczystość upamiętniająca spoczywającego na tutejszym cmentarzu Władysława Wilkiewicza z zaścianka Ibiany na Litwie, zesłanego w 1864 r. na Syberię, zamieszkującego po powrocie na Podlasiu aż do swej śmierci w 1895 r. Udział wziął w niej jego prawnuk Zbigniew Wilkiewicz wraz z żoną Angeliką. więcej »

Niemieckie i polskie wyprawy do Konstantynowa 26-29 listopada 1918 r.

Wstąpienie W. Horyda do przyszłego 22 pp nie oznaczało jeszcze końca siedleckiego okręgu POW. Mimo iż J. Piłsudski 20 listopada w rozmowie prywatnej mówił o mobilizacji POW do Wojska Polskiego, oficjalnego rozkazu o jej rozwiązaniu i wcieleniu do WP jeszcze nie było. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Dotkliwy jest nie tylko ból, ale i wstyd


Dotkliwy jest nie tylko ból, ale i wstyd

Rozmowa z Małgorzatą Mossakowską, prezes honorową i założycielką Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita „J-elita”.

Choroba Leśniowskiego-Crohna, obok wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, to przewlekła i nieuleczalna choroba autoimmunologiczna z grupy tzw. nieswoistych zapaleń jelit (NZJ). Główne objawy to ból brzucha - często nie do zniesienia, biegunka - chorzy muszą korzystać z toalety nawet do kilkudziesięciu razy na dobę, a także osłabienie i gorączka. U dzieci choroba może się objawiać również opóźnieniem wzrastania i dojrzewania płciowego. Zapalenie może obejmować cały przewód pokarmowy - od jamy ustnej, przełyku aż po odbyt, ale najczęściej umiejscowione jest w okolicy kątniczo-krętniczej, czyli końcowym odcinku jelita cienkiego i początku jelita grubego. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Małgorzatą Mossakowską, prezes honorową i założycielką Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita „J-elita”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Będą mieli gdzie trenować


Będą mieli gdzie trenować

W Zespole Szkół Zawodowych im. gen. Franciszka Kleeberga w Dęblinie trwa budowa kompleksu wielofunkcyjnych boisk.

Inwestycję w całości finansuje powiat rycki. Były wprawdzie próby uzyskania wsparcia ze środków ministerstwa sportu, ale bez pożądanego efektu. Nie oglądając się na zewnętrzne dotacje, samorząd wyłożył z własnego budżetu ponad 1,5 mln zł. Według władz powiatu zadanie nie mogło dłużej czekać. Szkoła w Dęblinie jest ostatnią w powiecie, która do tej pory nie posiada odpowiedniej bazy sportowo-dydaktycznej. Prace ruszyły na początku lata. Do tej pory budowlańcom udało się wykonać większość z zaplanowanych zadań. Nowy kompleks będzie posiadał miejsca do różnych dyscyplin sportowych. Z pełni wyposażonego placu skorzystają wielbiciele footballu, koszykówki, siatkówki, szczypiorniaka i piłki plażowej. Z myślą o lekkoatletach powstaną: rzutnia do pchnięcia kulą, skocznia do skoku w dal i bieżnia o długości 60 m. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W Zespole Szkół Zawodowych im. gen. Franciszka Kleeberga w Dęblinie trwa budowa kompleksu wielofunkcyjnych boisk. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Historia miasta na jednym murze

Na ścianie przy parku miejskim w Terespolu powstał mural przedstawiający dziesięć najważniejszych faktów, postaci i wydarzeń charakterystycznych na przestrzeni ponad 320 lat istnienia miasta. Jego inicjatorem jest Grzegorz Puczka, z zawodu nauczyciel języka angielskiego, który od kilkunastu lat tworzy graffiti. więcej »

W trosce o najmniejszych

7 września bialski oddział neonatologii obchodził 20-lecie istnienia. Przez dwie dekady przewinęło się przez niego ponad 25 tys. noworodków. Od wielu lat mówi się, że neonatologia jest wizytówką bialskiego szpitala. O jej sukcesie zadecydowały wykwalifikowana kadra i nowoczesny sprzęt. więcej »

   

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święto Wojsk Lądowych


9 września w Siedlcach gościł minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Podczas wizyty inaugurującej obchody Święta Wojsk Lądowych zapowiedział, że w mieście stacjonować będzie 18 „Żelazna” Dywizja Zmechanizowana stanowiąca czwarty tego typu związek taktyczny w Polsce. [fot. Leszek Sawicki]

FOTOGALERIA

Dożynki diecezjalne


W święto Narodzenia NMP rolnicy z diecezji przybyli do sanktuarium maryjnego w Woli Gułowskiej na swoje doroczne święto. Pod przewodnictwem biskupa siedleckiego przedstawiali Panu Bogu owoc tegorocznego trudu pracy. Główny punkt uroczystości - Eucharystię poprzedziło widowisko obrzędowe przygotowane przez miejscowy Dom Kultury w nawiązaniu do polskiej i chrześcijańskiej tradycji. Mszy św. w intencji rolników przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Starostami tegorocznych dożynek byli Barbara i Krzysztof Komarowie z miejscowości Żurawiec. Na zakończenie Mszy św. dokonano błogosławieństwa ziarna siewnego. To wyraz upraszania Bożego błogosławieństwa na nowy rok pracy rolniczej. [fot. ks. Marek Weresa]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Stadion Młodych
Kochani, z serca zapraszamy na rekolekcje STADION MŁODYCH: włącz pełnię wiary, które odbędą się 6 października na PGE Narodowym w Warszawie.
więcej »
Książka jako lekarstwo na samotność
„Książka dla Hospicjum” - finał akcji organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej planowany jest na 13 października, kiedy to przypada Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
więcej »
Wychowanie - ważna sprawa
Pytanie „Jak skutecznie przeciwdziałać agresji?” stanie się centrum rozważań uczestników XXVII Siedleckiego Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców, które odbędzie się 29 września.
więcej »
20 lat I KLO
29 września I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny w Siedlcach będzie obchodziło uroczystość 20-lecia swojego istnienia.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Polowanie na Matkę
To opowieść o odwiecznej walce zła z dobrem. O sile polskiej tożsamości, która sprawia, że naród jest nie do pokonania.
więcej »
Bez zafałszowań
Mówić dzisiaj o „chrześcijańskich fenomenach mistycznych” znaczy zapuścić się w tajemniczy i fascynujący teren naznaczony nadzwyczajną obecnością Boga, ale również narażony na oślepiający blask i zafałszowania.
więcej »
 

SONDA

 

Jak rozpoznać powołanie?

dużo się modlić, prosząc o światło Ducha Świętego

wypatrywać znaków

nie jest to możliwe - zawsze pozostaną wątpliwości



LITURGIA SŁOWA


Niedziela XXV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Mdr 2, 12. 17-20; Ps 54 (53), 3-4. 5. 6 i 8 ;
Jk 3, 16 – 4, 3

Ewangelia:
Mk 9, 30-37

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR